Obserwuj bloga przez email

Sernik na zimno na kruchym spodzie ciasteczkowo-orzechowym, z galaretką i nektarynkami

Postanowiłam, że ta niedziela upłynie pod znakiem totalnej laby i odpoczynku. Zapowiadane upały zachęcały do tego, a ja - nie oszukujmy się - potrzebuję zwyczajnie odpocząć. Niestety, z odpoczynku niewiele wyszło, bo szkoda mi było marnować pogodę i poprałam co się dało. Za domem, na słońcu i przy wietrze, schnie błyskawicznie, a pranie tak cudownie pachnie... No i auto udało się posprzątać wreszcie. Aaaa...i spiżarnię trochę odgruzowałam, bo zaczęła przypominać składzik rzeczy średnio potrzebnych. I tak niedziela minęła niepostrzeżenie 😊
Wczoraj, z myślą o niedzielnym lenistwie, zrobiłam sernik na zimno. Nie obyło się, rzecz jasna, bez drobnych komplikacji. No ale jak się chce na raz robić kilka rzeczy, to zdarzają się przedziwne sytuacje, najczęściej nerwowe.
Postarałam się jak najdokładniej opisać kolejność przygotowywania, bo sernik na zimno nie jest niczym trudnym, ale dość czasochłonnym ze względu na to, że poszczególne warstwy muszą kolejno zastygać. Nie da się tego przyspieszyć, jednak warto go przygotować, bo jest naprawdę pyszny.
Spód tego deseru przypomina bardziej kruszonkę niż kruche ciasto, ale uwierzcie mi, że jest naprawdę pyszny i świetnie pasuje.


jak się robi sernik na zimno, przepis na sernik z galaretką, ciasto z galaretką, daylicooking, sernik z nektarynkami




Składniki:
1 kg twarogu śmietankowego lub "wiaderkowego" mielonego
400 ml śmietanki 30% lub 36%
2 opakowania galaretki - użyłam czerwoną i zieloną
200 g ulubionych herbatników lub kruchych ciastek
150 g masła
duża garść ulubionych orzechów - użyłam włoskich
owoce - użyłam nektarynek
żelatyna na 1/2 litra płynu 
cukier



Galaretki rozpuścić według instrukcji na opakowaniach. Zieloną w 50-70 ml wody, a czerwoną w 400 ml. Odstawić do wystygnięcia.

Orzechy bardzo drobno posiekać nożem lub w blenderze. Herbatniki lub kruche ciasteczka przesypać do woreczka strunowego, zamknąć i wałkiem "zbić", aby pokruszyły się. (Ja wrzucam ciastka do blendera i miksuję.) Masło stopić i wymieszać z pokruszonymi ciastkami i orzechami.

Formę wyłożyć folią spożywczą jeśli jest metalowa. Należy całą formę dokładnie owinąć z dwóch powodów: aby masa nie wypłynęła oraz, żeby nie stykała się z metalem. Ja w tym przypadku użyłam żaroodpornego płaskiego naczynia bez konieczności owijania go.

Na dno wysypać mieszankę ciastek z orzechami i masłem. Łyżką "uklepać" i odstawić do lodówki.

Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości wody. Odstawić do przestygnięcia.

Do twarogu dodać cukier i wymieszać. (Nie podaję ilości cukru, gdyż nieraz ser może być bardziej słodki lub bardziej kwaśny, a każdy i tak ma swoje własne smaki. Ja w tym przypadku dosypałam 3 łyżki cukru.) Ser podzielić na dwie części.

Porządnie schłodzoną śmietankę ubić na sztywno z dodatkiem 1 łyżki cukru. Jedną z części sera zmiksować z połową rozpuszczonej żelatyny. (Żelatyna powinna być płynna i najlepiej wlewać ją cienkim strumieniem miksując.) Dodać ubitą śmietankę i całość delikatnie, ale dokładnie wymieszać. Masę wylać na spód ciasteczkowy - odstawić do lodówki, aby stężała.

Zielona galaretka powinna delikatnie zacząć zastygać, a wtedy wlać ja do drugiej części sera i całość zmiksować razem - ja używam trzepaczki rózgowej. Delikatnie przelać na stężałą już pierwszą warstwę masy serowej i wstawić do lodówki. Zaczekać do całkowitego zastygnięcia.

Nektarynki pokroić na mniejsze kawałki i układać na zastygniętej masie serowej. Ja dodatkowo między owoce ułożyłam listki świeżej szałwii. Całość delikatnie zalać czerwona galaretką. Wstawić do lodówki.

przepis na sernik z owocami, sernik na zimno z galaretką jak zrobić, daylicooking, szybkie ciasto, szybki deser,



Wskazówki

  • Twaróg użyty do sernika na zimno powinien być jak najbardziej "gładki" w swojej konsystencji. Ja używam najczęściej śmietankowego w kostce, gdyż nie trzeba go mielić. Dobre są też "wiaderkowe", jednak trzeba zwrócić uwagę czy jest to twaróg do sernika, czyli zmielony, czy też jest to rzadka masa przypominająca serek homogenizowany. Ja nie kupuję takich, gdyż ani nie są smaczne, ani nie nadają się do serników. W składzie też często mają różne dziwne "czary-mary".
  • Jeśli żelatyna lub galaretka za bardzo zastygnie, wtedy wystarczy ją odrobinę podgrzać. W przypadku galaretek jedyne co może pokrzyżować nam nasze oczekiwania to konsystencja - galaretka nie będzie idealnie gładka, a dodana do sera nada mu delikatnych "marmurkowych" kolorków. Jednak jeśli zastygnie nam żelatyna, to KONIECZNIE należy ją rozpuścić delikatnie podgrzewając. Taka żelatyna nie połączy się już z serem. 
  • Co zrobić jeśli wlana do sera żelatyna zbryli się tworząc nieapetyczne grudki? Jeśli są one duże, to pozostaje nam przecedzić przez sito masę serową. Pozostałe na sitku kawałki żelatyny i resztkę sera przełożyć do miski - najlepiej metalowej lub szklanej. Miskę ustawić na garnku, w którym delikatnie wrze woda. Cały czas mieszając należy masę podgrzewać, aż grudki i kawałki żelatyny rozpuszczą się. Zajmie to trochę czasu, ale sprawdziłam ten sposób i działa. W ostateczności można wyrzucić całą masę serową i zrobić ją od nowa, ale jedzenia przecież nie marnuje się, prawda?
  • Galaretki w torebkach są na 500 ml wody. Podobno można dostać też inne proporcje, ja jednak użyłam tych standardowych.
  • Wszystkie desery z żelatyną powinny być przechowywane w lodówce. Zwłaszcza latem, kiedy temperatury są wysokie. Przechowywane w temperaturze pokojowe utracą swoje właściwości i staną się rzadkie. 

*Użyłam kwadratowej formy o wymiarach 30 X 30 cm.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...