Obserwuj bloga przez email

Naleśnikowe ślimaczki z wątrobianką zapiekane z żółtym serem

Ślimaczki z naleśników robię dość często. Lubimy naleśniki po prostu i chyba dlatego wymyślam z nich różne rzeczy :) Kiedyś pokazywałam Wam ślimaczki z serem zapiekane pod beszamelem, pamiętacie? Dzisiaj będzie inna wersja i bez sosu :) Wątrobiankę chyba zna każdy. To taki pasztet z większą ilością wątróbki, delikatniejszy w swojej strukturze, bardzo często lekko podwędzony. Pierwszy raz z naleśnikami z wątrobianką zetknęłam się wiele lat temu u mojej ówczesnej teściowej. Bardzo mnie zdziwiło to połączenie, ale że teściowa zawsze była rewelacyjną kucharką, to nie wątpiłam, że musi smakować pysznie :) I tak własnie było, a te proste naleśniki na stałe zagościły w mojej kuchni. 

Naleśnikowe ślimaczki z wątrobianką zapiekane z żółtym serem


Do przygotowania takich ślimaczków potrzebujemy:
naleśniki - można wykorzystać >ten przepis<,
wątrobiankę lub pasztet,
kawałek żółtego sera,
odrobinę masła i bułki tartej do kokilki.

Naleśniki smarujemy wątrobianką. Nie za cienko, ale i nie za grubo. Zwijamy ciasno w rulonik i kroimy na kilkucentymetrowe kawałki.
Małe kokilki lub jedną większą formę smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Pokrojone kawałki zwiniętych naleśników układamy na sztorc w foremkach. Górę posypujemy utartym żółtym serem.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 190-200 stopni i pieczemy do zrumienienia się sera. 

Naleśnikowe ślimaczki z wątrobianką zapiekane z żółtym serem

Podajemy gorące z ciągnącym się, albo chrupiącym serem :)

Naleśnikowe ślimaczki z wątrobianką zapiekane z żółtym serem


Smacznego!

8 komentarzy:

  1. Małgosiu, bardzo fajny przepis na naleśniki:) Wprawdzie nie znam smaku wątrąbianki, ponieważ w moim domu zawsze tato przygotowywał domowej roboty pasztet. Ale właśnie podsunęłaś mi pomysł, żeby własnie ten "tatowy" pasztet wykorzstać do naleśników:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też często robię pasztety, są nieporównywalne w smaku :)
      powiem Ci jednak, że mam ulubioną wątrobiankę, która idealnie pasuje do tych naleśników :)

      Usuń
  2. Oj Małgosiu, co za pyszności proponujesz. W życiu nie jadłam takiego dania. Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli nie jadłaś, to musisz spróbować :)

      Usuń
  3. kusisz tymi pysznościami :) a tutaj człowiek sobie wodę z cytrynką popija :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a myślisz, że "inne człowieki" nie popijają? ;)

      Usuń
  4. Wspaniały pomysł, zostało mi kilka naleśników z wczoraj też chyba coś wymyślę :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...