×

Festiwal owsianek - warsztaty kulinarne z Maią Sobczak, Kasią Fenix i Grzegorzem Łapanowskim, zorganizowane przez Melvit

19. maja w Warszawie, w Food Lab Studio, odbyły się warsztaty kulinarne zorganizowane w ramach Festiwalu Owsianek. Imprezę tę poprzedził konkurs, do którego zostałam zaproszona. Samo zaproszenie do wzięcia udziału w konkursie było bardzo oryginalne, o czym pisałam Wam przy okazji publikacji konkursowego wpisu z budyniową owsianką.
Przyznaję, że sporym zaskoczeniem była dla mnie informacja o wygranych w tym konkursie warsztatach. Radość była tym większa, że niespodziewana :)
Dzień warsztatów był niezwykle słoneczny i ciepły. Jakby natura podzielała moją radość ;)

Kiedy dotarłam na miejsce byłam przede wszystkim zaskoczona rozmachem całego przedsięwzięcia oraz ilością uczestników. Same warsztaty prowadzone były przez super trio: Grzegorza Łapanowskiego, Maię Sobczak oraz Kasię Fenix.
Grzegorza Łapanowskiego nie muszę nikomu raczej przedstawiać, prawda?






Maia Sobczak znana jest niektórym jako autorka bloga Qmam Kasze



Mówi o sobie, że jest dietetyczką holistyczną. Ma niesamowita wiedzę na temat żywienia, reagowania naszych organizmów na to, co jemu oraz...kocha kasze, płatki i wszelkie zdrowe produkty. Cudownie opowiadała nam pospolitych z pozoru płatkach owsianych, kaszach i przetworach zbożowych, w taki sposób, że zdawały się czymś magicznym :) Nie przesadzam, naprawdę. O wielu rzeczach nie miałam pojęcia, wiele czułam jakoś podświadomie, a słuszność tego potwierdziła własnie Maia.



Kasia Fenix to współautorka bloga Szpilki na Siłowni oraz ambasadorka firmy Melvit. 



Jest instruktorką fitness i trenerką personalną. Szczerze mówiąc, kiedy usłyszałam, że Kasia ma opowiedzieć o zdrowym trybie życia, zachęcić nas do ruszania się, spodziewałam się nudnego wykładu. A tu niespodzianka - Kasia najpierw poprosiła, abyśmy na kartce napisali co i o jakiej godzinie zjedliśmy tego dnia. Następnie wspólnie przeanalizowaliśmy nasze posiłki pod kątem racjonalnego odżywiania. I wiecie co? podsumowanie jakoś średnio wyszło, przynajmniej jeśli chodzi o mnie ;) Trzeba odrobinę przeorganizować poranki ;)
Niby wiem co i jak, ale w praktyce nieco ta wiedza kuleje.
Po krótkiej dyskusji, Kasia pokazała nam kilka ćwiczeń, które bez kłopotu można wykonać siedząc przed komputerem, czy choćby jadąc w tramwaju. Co najważniejsze: to wszystko przekazała nam w bardzo lekki i przystępny sposób.
Kiedy już byliśmy porozciągani i pełni zapału do pracy, także nad sobą, przyszła część praktyczna ;)


Grzegorz i Maia zabrali się za przygotowywanie cudownie pachnącej granoli i przy okazji rozmawiali z nami. 






Uzbrojeni w zielonego szparaga (imitującego mikrofon) przedstawialiśmy się i mieliśmy możliwość zadawania pytań. Wypadło to bardzo wesoło i ciekawie. Ja, wielbicielka miodów, dowiedziałam się, że nie powinno się go poddawać obróbce cieplnej. W jego miejsce lepiej użyć syropu klonowego, którego dobrym właściwościom nie zaszkodzi to.


(Kasia nie tylko przysłuchiwała się naszej dyskusji, ale też i zabierała głos.)


Maia uświadomiła nas jak łatwo nadać kaszy smaku i jak ugotować ją, aby była smaczna i zdrowa. Ja ten sposób stosowałam przy kaszy jaglanej, ale przecież można i z innymi. Wystarczy uprażyć ją delikatnie w suchym garnku, a następnie przepłukać i dopiero wtedy ugotować. Usuniemy w ten sposób nadmiar mąki, która wytwarza się podczas przechowywania czy transportu - ziarenka kaszy ocierają się przecież o siebie i tak powstaje delikatna warstwa pyłu, mąki. Wypłukując to wszystko, nie "zaklejamy się", a kasza staje się lekka i sypka. Z niektórych kasz (np. z jaglanej) dodatkowo zniknie gorzkawy posmak, który nie każdemu odpowiada. Jeśli używamy ryżu czy kasz kupowanych w saszetkach, wysypmy je z nich przed gotowaniem. 






Po wspólnym (a jakże!) przygotowaniu granoli, ruszyliśmy do naszych stanowisk i do przygotowywania wybranych dań. Mnie przypadły czekoladowe trufle owsiane ze szczyptą chili i musem malinowym. Razem ze mną robiły je Martyna z bloga breakfast of dreams oraz Justyna z bloga Tysia Gotuje. Wyszły nam cudowne, czekoladowe kuleczki, które (przyznaję...) podjadałyśmy podczas przygotowywania ;)








Wiedzieliście, że istnieje coś takiego jak sól wędzona?







Kiedy wszystkie dania były gotowe, wszyscy razem zasiedliśmy do stołu. Zachwytom nie było końca, bo i dania na nie w pełni zasługiwały:

  • Granola różana z syropem klonowym
  • Ciasteczka owsiane z rodzynkami
  • Tarta owsiana z porami i fenkułem na białym winie
  • Tarta owsiana z truskawkami i rabarbarem
  • Pstrąg z  tabuleh z kaszy owsianej ze szparagami i kiszoną cytryną
  • Czekoladowe trufle owsiane ze szczyptą chili i musem malinowym
  • Owsianka z rabarbarem i jogurtem, Rajmanem i czerwonym pieprzem



Nie da się opisać smaku, tego trzeba spróbować. Wspaniałe, trochę inne smaki, które zamierzam powtórzyć w domu. Powiem Wam tylko tyle, że talerze były wyczyszczone do końca ;) 



Moje wrażenia po warsztatach?


Przede wszystkim niesamowita atmosfera. Jakbyśmy wszyscy znali się od dawna. Sporo informacji zdobytych podczas wspólnego gotowania, które na pewno zostaną przez nas wykorzystane. Płatki owsiane to nie tylko nudna owsianka, którą kojarzymy często z dzieciństwa. To nie mało zachęcająca breja, bez smaku. Owsianka może być kolorowa, pełna smaków i pyszna. Na pewno warto zacząć od niej dzień, bo doda nam siły na wiele godzin.
Kasze natomiast można wykorzystać nie tylko jako banalny dodatek np. do mięsnego sosu czy "wypełniacz" zupy. Można z nich wyczarować coś więcej, coś kolorowego, pełnego smaku i aromatu. Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia.

Warsztaty zorganizowane były przez firmę Melvit, którego przedstawicielka (przepraszam, nie pamiętam nazwiska...) pokazała nam na zdjęciach jak wygląda działalność firmy, zakres produkcji i asortyment. Na zakończenie każdy z nas otrzymał zestaw produktów, które zagoszczą niebawem na naszych stołach i pewnie na blogach :)






Maia wraz z Grzegorzem wydali bardzo ciekawą książkę, która wraz z dedykacjami od autorów od kilku dni jest w moim posiadaniu :) Polecam ją Wam, jest nie tylko pełna przepisów, ale ciekawych informacji, które przydadzą się każdemu, dbającemu o swoje zdrowie i kondycję.








Na koniec garść rad, jakie zdobyliśmy podczas tych warsztatów

Dzień zaczynamy od szklanki ciepłej wody z dodatkiem miodu i cytryny. Woda powinna mieć odrobinę wyższą temperaturę niż temperatura naszego ciała. To nam pomoże "rozkręcić"nasz organizm na cały dzień. 

Miód wspomaga także układ trawienny. W przypadku kłopotów z zaparciami dobrze jest raczyć się nim. Na dzieci również zadziała, jednak trzeba bacznie obserwować czy dziecko nie jest uczulone na miód. Najlepiej przeprowadzić mały test podając miód w niewielkich ilościach, jeśli nic się nie dzieje, wtedy można stosować go regularnie.

Smaki gorzkie i kwaśne sprzyjają dietom odchudzającym. Jednak nie powinno się jeść ich na krótko przed snem, gdyż zaburzają trawienie. 
Do przygotowania granoli czy najzwyklejszych owsianek, dobrze jest zetrzeć wyszorowaną i sparzoną skórkę z cytrusów oraz dodać trochę świeżo wyciśniętego soku.

Ostre przyprawy rozgrzewając również wspomagają przemianę materii i odchudzanie. Dobrze jest dodawać szczyptę pieprzu czy ostrej papryki do słodyczy. Nie wyczujemy ich jakoś szczególnie, ale nasz organizm wychwyci je i pozwoli zadziałać.


Dziękuję firmie Melvit za jakże ciekawy sposób na propagowanie owsianek i za możliwość wzięcia udziału w warsztatach. Mai, Kasi i Grzegorzowi - za to, że byli wzorowymi gospodarzami, cierpliwie odpowiadali na nasze pytania; za wszystkie uśmiechy i życzliwe podejście do nas. 

Dziękuję pozostałym uczestniczkom za cudownie spędzony czas. Poza wspomnianymi Martyną i Justyną, ,miałam okazję poznać między innymi Karinę z bloga Jak pączek w maśle, Kasię z bloga Z kuchni do kuchni, Marzenę z bloga Kulinarne szaleństwa Maniusi, Ewelinę z Zabawy w gotowanie, czy też Anię z bloga Dietetycznie Siostro. Dziewczyny, które pominęłam, przepraszam. Za dużo się działo, nie dało się wszystkiego i wszystkich zapamiętać :) Jedno jest pewne: było super! :)






Zapraszam Was na stronę Festiwal Owsianek. Znajdziecie mnóstwo przepisów na smaczne dania :)



  • Disqus
  • Facebook

14

AZgotuj! pisze...

Garulacje! Takie doświdczenie jest niezaponiane:) Pozdrawiam serdecznie:)

AZgotuj! pisze...

aaa sól wędzoną mozna dostać w Mark&Spencer:)

Salvador Dali pisze...

cuuudo!!! <3 ależ warsztaty... :)

Martyna pisze...

Miło było Cię poznac, dzięki za wspólne gotowanie i oby do następnych warsztatów! :) A nasze trufle były pyyyycha...;) <3

Małgorzata Kijowska pisze...

dzięki :) zamierzam ją kupić :)

Małgorzata Kijowska pisze...

cudo :) własnie tak jak napisałaś :)

Małgorzata Kijowska pisze...

nasze trufle były najpyszniejsze :)))))
cieszę się, ze Cie poznałam, bo wiele dobrego słyszałam o Tobie :) i nie były to przesadzone komplementy :)

Z Kuchni Do Kuchni pisze...

Genialne,pozdrawiam i wracam wspomnieniami !

Małgorzata Kijowska pisze...

było cudownie :) cieszę się, że poznałam tulu fajnych ludzi :)

Ava Valk pisze...

Świetna sprawa!! Gratuluję! Sól wędzoną używam :)

KasiaS1980 pisze...

Ach, zjadłabym taką czekoladową kulkę. Albo dwie. W porywach do pięciu... Mhm, rozmarzyłam się ;)

Małgorzata Kijowska pisze...

ja dopiero zamierzam ją kupić :) bardzo podoba mi się jej zapach :)

Małgorzata Kijowska pisze...

Kasiu, znam Twe cierpienia, mam podobnie ;)))) a te kulki są naprawdę pyszne :) niebawem przepis :)

Barbarossa pisze...

Małgosiu spóźnione gratulacje. :)

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl