Obserwuj bloga przez email

Czekoladowe praliny z prażonego słonecznika, daktyli i mąki kokosowej - co wiesz o mące kokosowej?

Kiedy mieszkasz w miejscu, gdzie nie masz sklepu na wyciągnięcie ręki, to musisz planować nawet swoje zachciewajki. A jak wiadomo trudno jest je przewidzieć, więc czasami trzeba obejść się smakiem. Tak właśnie miałam ostatnio, kiedy teraz-natychmiast-już zachciało mi się coś słodkiego. Pod ręką nic nie było, a pogoda nie zachęcała do wyjścia z domu, nawet jeśli miałabym jechać gdzieś samochodem. I tak naprawdę to właśnie w takich chwilach powstają najpyszniejsze rzeczy. I tak było w przypadku dzisiejszych pralin: przejrzałam szuflady i już po 15 minutach miałam je gotowe.


właściwości mąki kokosowej, jak powstaje mąka kokosowa, domowe praliny, domowe słodycze, daylicooking



Składniki na ok. 60 sztuk:
100 g suszonych daktyli
 szczypta ostrej papryki
100 g gorzkiej czekolady
200 ml słodkiej śmietanki lub mleczka kokosowego
100 g łuskanego słonecznika
6-8 łyżek mąki kokosowej

Słonecznik uprażyć na suchej patelni, wystudzić. (Jest bardzo gorący, więc należy uważać, aby się nie poparzyć.)
Śmietankę lub mleczko kokosowe podgrzać na tyle, aby dało się rozpuścić czekoladę.
Do blendera wsypać przestudzony słonecznik i zmiksować. Daktyle drobno posiekać. (Jeśli blender ma ostre noże, wtedy można daktyle zamiast kroić zmiksować razem ze słonecznikiem. Ja wolałam je posiekać, gdyż szkoda było mi mojego blendera.)
Do miseczki przełożyć słonecznik z daktylami, dodać ostrą paprykę, wlać śmietankę z rozpuszczoną czekoladą i całość wymieszać. Na końcu dodać mąkę kokosową w takiej ilości, aby powstała w miarę zbita masa. Formować niewielkie kuleczki (moje mają mniej więcej wielkość żółtka kurzego jajka), które można opcjonalnie obtaczać w mące kokosowej, cukrze pudrze lub kakao. Wielbiciele maksymalnie czekoladowych smaków mogą te praliny oblać roztopioną czekoladą.

domowe słodycze, co zrobić z daktyli, do czego stosować mąkę kokosową, właściwości mąki kokosowej, daylicooking


Jak powstaje mąka kokosowa? 

To nic innego jak zmielony miąższ kokosa. W warunkach domowych można ją samemu przygotować, na przykład przy okazji robienia mleczka kokosowego. Potrzebny do tego będzie jednak dobrej jakości blender i trochę czasu. Ja wolę ją kupić, tym bardziej, że ceny nie są już takie "kosmiczne" jak jeszcze niedawno. Warto rozejrzeć się za mąką kokosową bio, aby była jak najlepszej jakości. Jest do kupienia w różnych stopniach zmielenia, od bardzo delikatnego prawie pyłu do nieco grubiej zmielonej formy, cięższej, o wyczuwalnych drobinkach.

Mąka kokosowa  ma szereg zalet, nie tylko kulinarnych, ale także odżywczych.

Zawiera bardzo dużo błonnika: 2 razy więcej niż otręby, 6 razy więcej niż mąka pszenna, więc polecana jest osobom z problemami trawiennymi. Należy pamiętać, że błonnik z organizmu "wymiata" toksyny i zapobiega zaparciom. Pęczniejąc w układzie pokarmowym daje uczucie sytości, co jest bardzo pożądane w trakcie diet odchudzających.
Nie zawiera glutenu, obecnego w mąkach zbożowych, na który coraz więcej ludzi jest uczulonych.
Ma niski indeks glikemiczny i bardzo niedużą ilość łatwo przyswajalnych węglowodanów, co czyni ją idealnym produktem dla diabetyków.

Mąka kokosowa nadaje się do spożycia bez obróbki termicznej.

Można ją traktować tak, jak inne mąki powstałe po zmieleniu dowolnych orzechów czy też nasion. Zatem to idealny dodatek do deserów, spodów do ciast bez pieczenia, czy też zagęszczania kremów. Nie potrzeba jej dużo, gdyż świetnie pochłania wilgoć. To nie znaczy jednak, że nie można jej gotować, piec czy smażyć. Trzeba ją jednak wyczuć, gdyż - jak wspomniałam - nie zawiera ona glutenu. Przy panierkach, omletach nie ma to znaczenia, ale już przy ciastach, pieczywie czy naleśnikach, należy wymieszać ją z inną mąką, glutenową.


Ja mąkę kokosową odkryłam całkiem niedawno, ale jestem nią zachwycona. Ma delikatnie kokosowy smak i zapach, świetnie sprawdza się w kuchni nie tylko do dań słodkich. Znam osoby, które zniechęciły się do niej przy pierwszych próbach, ale jeśli będziemy pamiętać o jej głównych cechach, to okaże się jednym z ważniejszych produktów. Przynajmniej tak stało się w mojej kuchni.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...