Obserwuj bloga przez email

Syrop z suszonej dzikiej róży, czyli jak wykorzystać nadmiar suszonych owoców

Zimą dostałam od znajomej sporą torbę suszonych owoców dzikiej róży. Świetna sprawa na przeziębienie i wzmocnienie odporności. Można zaparzyć herbatkę i rozkoszować się wspaniałym smakiem i aromatem. Miałam tej suszonej róży jednak tak dużo, że postanowiłam zagospodarować ją jakoś. Tym bardziej, że już niedługo nadejdzie pora na tegoroczne przetwory. Wymyśliłam syrop do herbaty. Można go użyć jednak nie tylko do herbaty. Może być doskonałym dodatkiem do napojów czy deserów. 

domowy syrop, czysta woda, źródlana woda, daylicooking, Małgorzata Kijowska


Suszone owoce przepłukałam zimną wodą, przesypałam do garnuszka i zalałam wodą. Było jej na 2-3 cm powyżej poziomu owoców. Wsypałam cukier (na 1 szklankę wody około 2/3 szklanki cukru) i na bardzo wolnym ogniu gotowałam całość (częściowo przykryte pokrywką) przez około 40-50 minut. W tym czasie owoce napęczniały i oddały swój kolor, smak i aromat. Jeszcze gorące przelałam przez sitko. Owoce dokładnie odsączyłam z syropu, przestudziłam, a następnie część z nich obtoczyłam w drobnym cukrze. Powstała dekoracja do ciast i deserów. Do zjedzenia nie bardzo się nadają, gdyż mają bardzo dużo drobnych i twardych pesteczek. Ładnie jednak wyglądają właśnie jako dekoracja. 


domowy syrop z dzikiej róży, domowe przetwory, daylicooking, Małgorzata Kijowska




napój z dzikiej róży, daylicooking, Małgorzata Kijowska


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...