Obserwuj bloga przez email

Marynowana czerwona cebulka

Marynowana cebulka jest dodatkiem dość znanym. Najczęściej marynuje się niewielkie sztuki w całości. Ładnie wyglądają potem takie drobne kuleczki dorzucone do sałatek. Ja pokusiłam się o zamarynowanie czerwonej, posiekanej w półplasterki. Idealny dodatek do pieczonych mięs czy też grillowanych. Samo przygotowanie zajmuje dosłownie kilkanaście minut, warto jest więc zrobić kilka mniejszych słoiczków i mieć w razie potrzeby pod ręką. Dlaczego piszę o mniejszych słoiczkach? Bo przygotowana tym sposobem cebula zajmuje bardzo mało miejsca - z trzech średnich czerwonych cebul wyszedł mi jeden niewielki słoik po dżemie.




dodatek do mięsa, przetwory




Zalewa:
2 szklanki wody, 
2 łyżeczki ziaren kolendry,
2 średnie liście laurowe (pokruszone),
1 łyżeczka ziarenek białej gorczycy,
2 łyżeczki cukru,
3 łyżeczki soli,
1/3 szklanki 10 % octu.

Wodę, przyprawy, sól i cukier zagotować w garnuszku.  Po około 2 minutach gotowania na niewielkim ogniu, wlać ocet. Zdjąć z ognia i pozostawić pod przykryciem na kilka minut.
Cebulę obrać, pokroić w plasterki lub półplasterki. Wywar przecedzić i włożyć do niego pokrojoną cebulę. Zagotować wszystko razem i przełożyć do umytych i wyparzonych słoiczków. (Cebulę lekko ugnieść, słoiki dopełnić octowym wywarem.) Zakręcić i odstawić do góry dnem do wystygnięcia. Po dwóch-trzech dniach można zajadać :)
Jeśli cebulkę robimy do zjedzenia na bieżąco, wtedy nie trzeba słoików pasteryzować, wystarczy przechowywać w lodówce. Jeśli jednak chcemy zrobić zapas, wtedy kilkuminutowa pasteryzacja jest potrzebna.

dodatek do mięsa, przetwory


U nas ta cebulka znika błyskawicznie. Jeśli podacie ją z dodatkiem porwanych ulubionych świeżych ziół (na przykład kolendry, estragonu, tymianku...) wtedy stworzycie aromatyczny i wyrazisty w smaku dodatek. Próbujcie najsmaczniejszych połączeń :) 



dodatek do mięsa, przetwory




14 komentarzy:

  1. Niestety nie lubię ale moja teściowa bardzo lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy takiej nie robiłam :-) ale może jak znajdę ciut czasu to poszaleje, w każdym bądź razie przepis zabieram ze sobą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poszalej ;) to zajmuje dosłownie kilkanaście minut :)

      Usuń
  3. uwielbiam taka cebulkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A już myślałam, że to buraczki marynowane, które robi moja mama. :) Cebulki nie lubię, ale marynowaną uwielbiam. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może zamarynowana w całości nie przeszłaby kolorkiem aż tak bardzo :) następnym razem sprawdzę :)

      Usuń
  5. świetny blog! niedawno go odkryłam i zamierzam odwiedzać go co raz częściej :)
    Zapraszam też do mnie :
    http://moskwasworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...