Obserwuj bloga przez email

Waniliowy miodownik, czyli kruche miodowe ciasto przekładane waniliowym kremem budyniowym

To ciasto to nic innego jak wariacja na temat Królewicza - ciasta, które pokazywałam Wam jakiś czas temu. Oryginalny Królewicz jest bez dodatku owoców, a jego środkową warstwę stanowi puszysty biszkopt. Tym razem upiekłam cztery miodowe placki i przełożyłam je kremem. Biszkopt opuściłam. Ciasto wyszło pysznie, wygląda też rewelacyjnie. Nie jest trudne, ani specjalnie pracochłonne. Można je upiec z większej ilości warstw, a wtedy otrzymamy ciekawy torcik.




Ciasto:
3 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki cukru
2 łyżki płynnego miodu
1 łyżka sody
1 jajko
120 g miękkiego masła
150 ml kwaśnej śmietany

Wszystkie składniki zagnieść razem na gładkie ciasto. Podzielić na cztery części i schłodzić w lodówce przez około godzinę.
Po schłodzeniu każdą z części rozwałkować cienko i rozłożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Równomiernie ponakłuwać widelcem na całej powierzchni i upiec na ciemno złoty kolor w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni przez kilkanaście minut.

Krem:
3/4 litra mleka
niepełna szklanka cukru
2 lekko czubate łyżki mąki pszennej
2 lekko czubate łyżki mąki ziemniaczanej
4 łyżki cukru waniliowego lub 1 łyżka esencji waniliowej (w przypadku esencji należy dodać więcej cukru do budyniu)
200 g masła

Z mleka odlać pół szklanki i rozprowadzić w niej mąkę pszenną i ziemniaczaną. Pozostałe mleko zagotować z cukrem i cukrem waniliowym. Wlać do niego mleko z mąkami i mieszając gotować przez chwilę na wolnym ogniu, aby budyń zgęstniał. Jeśli zamiast cukru waniliowego używamy esencji - wlać ją dopiero po ugotowaniu budyniu.
Do gorącej masy włożyć masło i wymieszać do roztopienia masła i uzyskania gładkiego kremu.
Uwaga. Powstaje dość luźna masa, ale taka własnie ma być, więc proszę się nie przerażać :)


Upieczone placki przekładać (a raczej "przelewać") masą budyniową. Ostatni placek pozostawić suchy. Ciasto szczelnie okryć folią spożywczą i po wystygnięciu wstawić do lodówki na przynajmniej kilka godzin. Potem folię zdjąć, a ciasto polać dowolną polewą czekoladową. 
Kruche placki miodowe chłoną wilgoć z kremu, dzięki czemu całe ciasto staje się miękkie i delikatne, a krem nie wypływa. 


Smacznego!

18 komentarzy:

  1. Chyba znam to ciasto,tylko pod inna nazwą:)jeśli to to samo,to jest pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno znasz :) a nazwy mają to do siebie, że ewoluują w miarę rozprzestrzeniania się przepisu :)

      Usuń
  2. Wygląda niepokojąco dobrze - a jestem na diecie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cuda wyczyniasz. Muszę niedługo zrobić takie ciacho, bo ciągle robię takie same :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Patrzę na te słodkości u Ciebie i czuję jak brzucho rośnie od samego patrzenia :) Strasznie apetycznie wygląda, a już ta świecąca, gęsta czekolada na wierzchu.. ech ! Cud miód malina:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Oszaleje.... i jak tu pracowac???Piec by sie chcialo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kusząco się prezentują te wszystkie warstwy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zrobiłam go :D teraz dojrzewa do zjedzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, na pewno jest przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...