Obserwuj bloga przez email

Karolinki, czyli mini drożdżówki z migdałowym nadzieniem

Od kilku dni możecie oglądać bloga w nowych szatach. Piszecie do mnie, że podoba się, że jest pięknie :) mnie też zachwyca ta nowa odsłona. Ciesze się jak dziecko, które dostało wymarzoną zabawkę :) Ta metamorfoza nie udałaby się gdyby nie Karolina z bloga Pasje Karoliny. To ona przygotowała szablon, wgrała go i poustawiała wszystko tak, żeby było pięknie, przejrzyście i funkcjonalnie. Chyba nie umiem oddać słowami, jak bardzo się cieszę i ile sprawiła mi radości :) 
Upieczone przeze mnie malutkie drożdżówki postanowiłam nazwać Karolinki :) dla Karoliny z wielkim DZIĘKUJĘ!







Masa migdałowa:
200 g zmielonych migdałów - użyłam gotowych mielonych migdałów Kresto,
1 jajko,
6 lekko czubatych łyżek cukru pudru,
5 łyżek słodkiej śmietanki,
4 łyżki bardzo drobno pokruszonych herbatników,
3 łyżki likieru amaretto lub kilka kropel aromatu migdałowego.


Wszystkie składniki wymieszać dokładnie i odstawić na kwadrans.


Ciasto:
około pół kg mąki pszennej + do podsypywania,
50 g świeżych drożdży,
1/2 szklanki cukru
1 szklanka mleka
100 g masła,
szczypta soli,
1 jajko.


Drożdże rozetrzeć z cukrem aż się rozpuszczą. Dodać podgrzane lekko mleko i około 1/3 mąki. Wymieszać i odstawić na około kwadrans do podrośnięcia.
Dodać resztę składników i zagnieść elastyczne, gładkie lecz niezbyt luźne ciasto. Powinno bez problemu odchodzić od ścianek naczynia. Ciasto przykryć i odstawić na 20-30 minut.
Ciasto rozwałkować na stolnicy podsypanej lekko mąką na grubość około 1-1,5 cm. Wykrawać szklanką kółka, podobnie jak na pierogi. Nakładać farsz i sklejać.


Drożdżówki odstawić na kilkanaście minut do lekkiego podrośnięcia, a następnie wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni i piec przez około 20 minut aż lekko zarumienią się.


Można je polukrować lub polać polewą czekoladową. Są pyszne do szklanki mleka czy kakao :)



Smacznego!

34 komentarze:

  1. Ale cudne. Muszę zrobić koniecznie. Jeszcze masa migdałowa, aż ślinka cieknie na sam widok :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak do Ciebie wchodzę to zawsze robię się głodna a powinnam schudnąć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają pyszniutko. :) Buziaki Małgosiu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja właśnie zrzucam (w teorii) parę kilo, ale te drożdżówki są bardzo kuszące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teoretycznie nie są kaloryczne za bardzo ;))))

      Usuń
  5. Piekne i na pewno pyszniutkie:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ one pysznie i kusząco wyglądaj.... Mniam, mniam. Zapiszę przepis i koniecznie musze zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj znać czy zrobiłaś i jak smakowały :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...