Obserwuj bloga przez email

Rösti, czyli szwajcarskie placki ziemniaczane

Dawno już nie brałam udziału w akcjach czy konkursach na Durszlaku. Czasu ostatnio mało aż zastanawiam się czy doba się skurczyła? Kiedy jednak zobaczyłam wspólny z firmą Victorinox konkurs na szwajcarskie dania, nie oparłam się :) Miałam to szczęście, że udało mi się załapać na jeden z wysyłanych przez Victorinox nożyków z jubileuszowej serii wydanej z okazji 130-lecia istnienia marki.
Nożyk dotarł, a ja zastanawiałam co przygotować. Kuchnia szwajcarska obfituje w moje ulubione smaki, bo są to głównie potrawy z serów, ziemniaków czy TEŻ słynne czekolady. I co tu wybrać, skoro wszystko takie smaczne? :)
W końcu zdecydowałam się na moją własną, swobodną interpretację placków ziemniaczanych rösti. Część źródeł (i samych Szwajcarów) podaje, że robi się je z podgotowanych ziemniaków, a część że z surowych. Ja postanowiłam zrobić z surowych i troszkę po swojemu. Znacie mnie na tyle, żeby wiedzieć, że jeśli coś modyfikuję to w taki sposób, aby było szybciej i prościej. Mam więc nadzieję, że spróbujecie rösti, bo naprawdę warto :)

rosti, szwajcarskie placki ziemniaczane



Składniki:
ziemniaki,
zielona pietruszka,
czosnek,
sól,
olej do smażenia.

Ziemniaki obrać, opłukać i zetrzeć na tarce jarzynowej o grubych oczkach. Zalać zimną wodą i wypłukać - zrobić to trzykrotnie. W ten sposób wypłukujemy część skrobi, co nada naszym plackom dodatkowej chrupkości.
Ziemniaki dokładnie osączamy, można zrobić to wykorzystując duży kawałek gazy lub  po prostu odciskając dłońmi.
Dodać sól, drobniutko posiekaną natkę pietruszki oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Wszystko razem dokładnie wymieszać. Nie podaję proporcji, gdyż każdy sam wie ile czego lubi.
Na patelni rozgrzać olej i nakładać ziemniaki. Ja formowałam małe placuszki w dłoniach, było najwygodniej.


Smażyć na średnim ogniu po kilka minut z obu stron. Placki powinny być równomiernie zrumienione. Po usmażeniu odsączamy je z tłuszczu układając na chwilę na papierowym ręczniku.

Rosti czyli szwajcarskie placki ziemniaczane

Podawać podobnie jak tradycyjne placki ziemniaczane. Ja podałam część z gulaszem, a część z kwaśną, gęstą śmietaną.

Rosti czyli szwajcarskie placki ziemniaczane

Rösti są chrupiące, mimo tego, że nie należą do cienkich placków. Tę chrupkość sprawia brak mąki i jajka, bez których trudno wyobrazić sobie nasze placki ziemniaczane. Polecam to danie wszystkim wielbicielom ziemniaków, nie zawiedziecie się :)

Smacznego!



Szwajcarskie inspiracje

31 komentarzy:

  1. Poszperam dziś trochę u Ciebie szukając pomysłu na obiad ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż się głodna zrobiłam jak zobaczyłam te placuszki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Omomomom. Uwielbiam placuszki ziemniaczane. Twój przepis z tarciem na warzywce to dobry sposób. A ten sosik, och. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sosik pozostał z obiady z dnia poprzedniego :) taki pikantny gulasz ;)

      Usuń
  4. A myślałam, że bez jajka rozleci się wszystko :)) Trzeba raz spróbowac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wystarczy dobrze odcisnąć wodę i nie powinno się rozlecieć :)

      Usuń
  5. a u Gosi jak zwykle pysznie i pieknie. Ostatnio wlasnie za mna placki chodza... hmmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawa jestem Twojej wersji placków :)

      Usuń
  6. To coś dla mnie, uwielbiam ziemniaki pod każdą postacią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak samo, bez ziemniaków byłoby mi ciężko :)

      Usuń
  7. Och, uwielbiam placki ziemniaczane. To moja największa miłość i od razu przypomina się moja kochana babcia.
    Dotychczas nie używałam mąki, gdyż ścierałam ziemniaki na miazgę i wszystko inne. Trzeba będzie zrobić troszkę inaczej, bo taka opcja bardzo mi pasuje. Mam zapas cukinii i bardzo lubię ją łączyć z ziemniakami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe jak wyszłoby w połączeniu z cukinią :) daj znać jak sprawdzisz :)

      Usuń
  8. No nie, takich jeszcze nie jadłam - nigdy... Muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  9. a rosti nie są z gotowanych w mundurkach ziemniaków? na pewno tak,oryginalne smażone są na maśle z bekonem na wierzchu,tak uczył Kurt Scheller

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a gdzie jest napisane, ze są to jedyne i słuszne rösti? :)
      wystarczy wczytać się w tekst - jest to moja luźna interpretacja tego szwajcarskiego dania

      pozdrawiam serdecznie Anonimie :)

      Usuń
  10. Placki ziemniaczane to to, co mój mąż lubi najbardziej :)))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...