Obserwuj bloga przez email

Zupa szczawiowa na maśle z jajkiem i młodymi ziemniakami z cebulką

Szczaw kojarzy mi się z ciepłą wiosną i swojskimi smakami. Myślę jednak o szczawiu świeżym, zerwanym z ogródka, a nie takim kupionym w słoiczku. Bardzo lubię zupę szczawiową, jednak przygotowywaną właśnie z takiego świeżego i pachnącego. Kiedy dostałam od koleżanki torbę szczawiu, młodziutkiego, o delikatnych listkach, to aż mi ślinka leciała na myśl o pysznej zupie. Tym razem ugotowałam ją  trochę inaczej niż zwykle, bo na maśle. Było znacznie szybciej niż na mięsie, a zapach masła unosił się w całej kuchni.


daylicooking.pl


Składniki:
4 spore garście szczawiu - objętościowo wyszło mniej więcej 2/3 foliowej torby "jednorazówki",
3 średnie marchewki,
2 średnie pietruszki,
ćwierć niewielkiego selera,
1/2 małego pora,
około 2 - 2,5 litra wody,
pół kostki masła,
sól, pieprz,
1 łyżeczka cukru,
cebula,
młode ziemniaki,
kwaśna, gęsta śmietana.

Marchew, pietruszkę i seler obrać i pokroić w kostkę, słupki lub plasterki. Pora pokroić w półplasterki. 
W garnku stopić 2/3 masła, poddusić na nim warzywa. Zalać je wodą i ugotować do miękkości. Kiedy warzywa będą miękkie, dodać opłukany szczaw - przy dużych listkach można je najpierw przesiekać. Gotować na niewielkim ogniu przez kilka minut. Pod koniec dodać cukier, sól i świeżo zmielony pieprz.

Kiedy zupa będzie gotowa można w niej ugotować jajko. Ja "nie bawię się" z nim, po prostu rozbijam skorupkę i wlewam jajko do zupy. Zmniejszam ogień i delikatnie gotuję je przez kilka minut. 


Młode ziemniaki wyszorować lub oskrobać. Ugotować do miękkości w osolonej wodzie. 

Cebulę pokroić w kostkę i podsmażyć na reszcie masła. Ugotowane ziemniaczki okrasić cebulką - podać na osobnym talerzyku.
Do zupy można dodać śmietany, ja podaję ją osobno i każdy nakłada tyle, ile lubi.


daylicooking.pl

Zupa gotuje się naprawdę szybko, gdyż nie trzeba czekać na ugotowanie się mięsa czy porcji rosołowych. Wiem, że dla zwolenników dodatków typu wegeta czy kostki rosołowe taka zupa będzie po prostu mdła. Sama kiedyś używałam takich przypraw i wiem, że po ich odstawieniu jedzenie wydaje się pozbawione smaku, nijakie i mdłe. Uwierzcie jednak, że bardzo szybko łapiemy się na tym, że proste potrawy smakują tak, jak za czasów dzieciństwa :) nasz smak wyostrza się i ani się spostrzeżemy, żadne "dopalacze" nie są nam potrzebne.

Smacznego!

16 komentarzy:

  1. Uwielbiam szczawiowke ale sama nie robie - maz ma uczulenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój jest za to wybredny i jest spora lista rzeczy, których nie lubi :D często nawet nie spróbował ale wie, że nie lubi :D
      nauczyłam się z tym żyć i czasami w przypływie dobrego humoru gotuję dwa różne obiady ;)

      Usuń
  2. Właśnie niedawno ugotowałam taką zupkę pierwszy raz i też pierwszy raz w życiu takową jadłam bardzo wszystkim smakowała a ja nie mogę się doczekać kiedy moja koleżanka znowu przyniesie mi szczaw :) tylko teraz zrobie na masełku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masełko dodało zupie delikatności :) no i ten zapach...mmmm...

      Usuń
  3. cholernie mnie ciekawi smak!
    Na prawdę, bo szczaw kojarzy mi się trochę ze szpinakiem.. :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczaw ma zupełnie inny smak niż szpinak, jest po prostu kwaśny :)

      Usuń
  4. Ale pychota! Mnie się kojarzy taka zupa z rodzinnym domem, gdzie szłyśmy z mamą do ogródka, zrywałyśmy świeży szczaw i mama gotowała cały garnek pysznej zupy...Coś wspaniałego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zwykle miksowałam taką zupkę, ale już wiem jaką wersję zrobię w tym sezonie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mniammmm pychotka ja też lubię taką ze szczawiu zerwanego na polanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam, ale jeszcze nie robiłam. Czas to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniała zupka i piękne zdjęcia ja też dzisiaj narwałam szczawiu i jutro gotuję zupkę. Tylko ja muszę szczaw zmiksować i nic nie może pływać w talerzu bo inaczej dziewczyny nie ruszą, a tak tej małej powiem, że to zielony żurek i wcina z apetytem, a gdyby znała prawdę to pewnie nawet do ust by nie wzięła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. I znowu cos dobrego widzę :) Jeszcze w tym roku nie jadłam ale w wersji masełkowej muszę raz zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie nie moje klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Weszłam do Ciebie i myślę - Ciekawe czy Małgosia ma przepis na szczawiową?. Patrzę jest :D Jutro robię :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Dużo bym dała za talerz takiej smakowitej zupy :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...