Obserwuj bloga przez email

Zraziki wołowe z marchewką, ogórkiem kiszonym, parówką i dymką

Dawno już nie robiłam takich klasycznych zrazów. Nawet nie wiem czemu, bo to potrawa prosta i smaczna. Mnie kojarzy się z latami wczesnej młodości, kiedy miałam raz w tygodniu praktyki w szpitalu i robiliśmy na przemian: jeden tydzień pierogi, drugi tydzień zrazy. Były tego kosmiczne ilości, bo i szpital duży. Skoro takim nowicjuszom jak my wtedy, powierzyli przygotowywanie zrazów, to nie może to być trudna do przygotowania potrawa. Zrazy bardzo lubię i zawsze, kiedy je przygotowuję, przypominają mi się te godziny spędzone w szpitalnej kuchni ze wspaniałą ekipą.
Moje dzisiejsze zrazy są w wersji lżejszej, bo bez słoniny czy boczku, za to z paróweczką. Wyszły jednak równie smacznie.

zraziki wołowe z marchewką, ogórkiem kiszonym, parówką i dymką

Składniki:
wołowina (np. rostbef, udziec, ligawa...) 
ogórek kiszony
marchewka
dymka
cienka parówka
delikatna musztarda (np. kremska)
grubo mielony pieprz
sól
masło (najlepiej klarowane)
cebula
odrobina mąki

Mięso pokroić w plastry, rozbić dość cienko tłuczkiem. Ja każdy kawałek wkładam do czystej foliowej torebki, wtedy mięso równomiernie się rozbija, nie klei się do tłuczka, ani nie pryska po kuchni.
Marchew obrać i pokroić w niezbyt grube słupki o długości nieco krótszej niż szerokość rozbitych plastrów mięsa. Ogórek i parówkę również pokroić w podobne słupki. Dolną część dymki przyciąć na podobną jak pozostałe składniki długość.
Rozbite mięso przyprawić pieprzem i cienko posmarować musztardą. Układać kawałki dodatków i zwijać ciasto roladki. Żeby nie rozwinęły się podczas duszenia, można je zawinąć bawełnianą nitką lub spiąć wykałaczkami czy szpilkami. Ja użyłam szpilek:

zraziki wołowe z marchewką, ogórkiem kiszonym, parówką i dymką

Po spięciu, oprószyć lekko mąką. 
Na patelni rozgrzać masło i na niebyt dużym ogniu obsmażać zraziki. Obsmażone przełożyć do rondelka, a na patelni poddusić na lekko rumiany kolor cebulę pokrojoną w słupki. Podlać wodą lub bulionem, zagotować i przelać do zrazów. Wszystko razem dusić do miękkości podlewając wodą lub bulionem. Pod koniec duszenia posolić.


sprawdzony przepis na zrazy wołowe, jak się robi zrazy, daylicooking

Zrazy można podawać z ziemniakami, kaszą lub śląskimi kluskami. Sos powstały z duszenia można doprawić śmietaną, ale ja wolę taki naturalny, bez żadnych dodatków czy zagęszczania.

Smacznego!

18 komentarzy:

  1. Rewelacyjnie wyglądają te zrazy :) Ależ mi smaku narobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama sobie też narobiłam, bo po zrazach już śladu nie ma ;)

      Usuń
  2. Super pomysł na obiad ;) Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak naprawdę to danie jest bardzo proste i szybkie :)

      Usuń
  3. Fantastycznie i smacznie wygląda. Mniam!!! Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapach prawie czuję :) Uwielbiam zrazy jak i sos od pieczenia :) Chyba przyjdzie znowu zrobić bo apetyt dostałam i tak sobie myślę, że w sumie z nadzieniem można kombinować wedle woli i tego co się lubi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, zraziki mogą być niemal ze wszystkim :)

      Usuń
  5. Ja to sobie muszę takie szpilki kupić ...:)
    Kurczę tez mam smaka na zraziki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uff brak mi słów ...to jedno z mloich najulubieńszych dań a "nadzienie" pomyslowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nadzienie w zamyśle miało być lżejsze niż standardowe ze słoninką lub boczkiem :)

      Usuń
  7. Pięknie i smakowicie wyglądają i jeszcze te kluseczki z sosikiem mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie piękne zraziki! Mmm. Muszą być przepyszne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają bardzo smakowicie, muszę kiedyś zrobić takie roladki :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...