Obserwuj bloga przez email

Naleśniki na mleku sojowym, z waniliowym twarożkiem i truskawkami

Sezon na truskawki w pełni. Najchętniej zjadam je bez zbędnych ceregieli - bez śmietany, bez dodawania do deserów. Tylko takie świeże bez przetwarzania oddają swój prawdziwy smak i aromat. Naleśniki z truskawkami zna chyba każdy. Idealnie pasuje do tego zestawu śmietana czy polewa czekoladowa, ale nie tylko. Moje dzisiejsze naleśniki przygotowałam z czekoladowego mleka sojowego, a do truskawek dodałam bardzo waniliowy twarożek. Wyszło słodko, owocowo i baaaardzo pysznie.


Naleśniki na mleku sojowym, z waniliowym twarożkiem i truskawkami



Składniki ciasta naleśnikowego:
500 ml mleka sojowego czekoladowego (można użyć zwykłego z dodatkiem kakao)
około 1,5 szklanki mąki pszennej - ciasto nie może być za gęste
3 jajka
2 łyżki cukru
1/3 łyżeczki soli
olej do smażenia

Wszystkie składniki połączyć ze sobą dokładnie, tak aby nie było w cieście grudek. Odstawić na kilkanaście minut, a następnie smażyć niezbyt grube naleśniki na niewielkiej ilości oleju. 



Twarożek (porcja na 4 naleśniki):
250 g twarogu
2 łyżeczki esencji waniliowej - przepis na domową esencję waniliową
1 łyżka cukru

Twaróg rozetrzeć z cukrem i esencją waniliową. Nie ma konieczności mielenia twarogu, drobne grudki są nawet wskazane. Do twarożku nie dodajemy śmietany ani jogurtu, chyba, że będzie wyjątkowo zbity. Jego konsystencja ma być zwarta, żeby nadzienie nie wypływało z naleśnika.



Dodatek:
truskawki
listki melisy lub mięty

Przestudzone naleśniki smarować na całej powierzchni twarożkiem. Układać pokrojone w grube plastry truskawki i zwijać w ciasny rulonik. Podawać przybrane listkami melisy lub mięty.



Naleśniki na mleku sojowym, z waniliowym twarożkiem i truskawkami

Jedynym dodatkiem jaki podaję do takich naleśników jest naturalny jogurt. Naleśniki są bardzo słodkie, więc dodatek bitej śmietany czy polewy "przesłodziłby" je.


Naleśniki na mleku sojowym, z waniliowym twarożkiem i truskawkami


Smacznego!

34 komentarze:

  1. ja tych naszych jeszcze nie jadłam, ale w sobotę wybieram się na targ i na pewno kupię :) uwielbiam naleśniki na słodko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już nasze polskie truskawki kupuję :) te importowane nie umywają się nawet

      Usuń
  2. Ja jadam naleśniki tylko w wersji nie na słodko. Truskawki najchętniej same, dla mnie to już jest słodycz. A bitej śmietany nie lubię. Chociaż dla innych taki deser mogłabym zrobic. Przynajmniej już znam proporcje na naleśniki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety jestem słodyczożercą ;) zatem naleśniki także na słodko pochłaniam ;)

      Usuń
    2. Właśnie zabieram się za smażenie naleśników, muszę wykorzystać resztę truskawek. Jak mąż wróci z basenu będzie miał słodki deser. :)

      Usuń
    3. daj znać czy smakowało :)

      Usuń
    4. Mąż był zachwycony. Wczoraj miał deser a dziś jeszcze śniadanko, bo on uwielbia na słodko. Jak to nazywa, śniadanie letnie. Zostawił mi kilka naleśników, to ja zjadłam śniadanko na słono. Musiałam tylko do ciasta dodać wody, bo było za gęste.

      Usuń
    5. dopisałam wskazówkę, ze ilość mąki jest orientacyjna :)

      cieszę się, że smakowało :) to wielka frajda dla mnie :*

      Usuń
  3. Aż mi się jęknęło :))Gośka, jak możesz tak kusić. Chyba jutro już wiem co na obiadek :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Super post! :) Uwielbiam Twojego bloga <3
    Zapraszam do siebie :
    www.dreamerfrompoland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Super pomysł, naleśniki wyglądają bardzo apetycznie.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam naleśniki na słodko :) Aaa dodanie mleka sojowego jest bardzo ciekawe, muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba urozmaicać jedzonko, żeby nudno nie było :)

      Usuń
  7. Na pewno wypróbuję przepis w przyszłym tygodniu - w tym obiecałam mężowi inne smakołyki z truskawkami, a że zajrzał mi przez ramię, gdy czytałam tę notkę, to ładnie poprosił o taki delikatny obiadek w przyszłym tygodniu :D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. życzę smacznego w takim razie i czekam na opinię :)

      Usuń
  8. O rany ale mam ochotę na takie naleśniki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. cholerka, widzę, że o twarożku zapomniałam. :) robię dzisiaj na obiadek . Buziaki .:* No nic,skoczę jeszcze po to białe cuś :))

    OdpowiedzUsuń
  10. takim śniadaniem można by rozpoczynać każdy dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak tu pysznie u Ciebie, z przyjemnością będę tu zaglądać :)
    Pozdrawiam :)
    http://chaoskontrolowany18.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) mam nadzieję, ze zostaniesz na dłużej :)

      Usuń
  12. Wyglądają bardzo kusząco!

    OdpowiedzUsuń
  13. No to oprócz rogalików jeszcze 2 naleśniki porywam i śniadanko mam z głowy. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Prawdę powiedziawszy nie próbowałem nigdy dodawać mleka sojowego. Raczej tradycyjnie, ale……jak widać w życiu trzeba spróbować wszystkiego. Jak zwykle przepiękne zdjęcia. Dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja za samym mlekiem w ogóle nie przepadam (delikatnie mówiąc), ale można z niego cuda czasem przygotować :)
      pierwszy raz do naleśników użyłam mleka sojowego, ale okazało się że wyszło smacznie :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...