Obserwuj bloga przez email

Esencja waniliowa

O różnicach między cukrem waniliowym, a cukrem wanilinowym pisałam w listopadzie ubiegłego roku.  Przygotowanie domowego cukru waniliowego jest proste i niedrogie. Wrażenia smakowe i zapachowe - bezcenne. Esencja waniliowa jest świetnym dodatkiem do ciast i deserów, ale nie tylko - do niektórych potraw mięsnych również można jej dodać. Jeśli ktoś zasmakuje prawdziwej wanilii, nigdy już nie sięgnie po cukier wanilinowy ze sklepu. Tym bardziej, że przygotowanie własnego cukru i esencji to jedna z najprostszych rzeczy.

daylicooking.pl
Do przygotowania waniliowego ekstraktu potrzebujemy tylko  laski wanilii i wódkę. Jeśli mamy w domu spirytus to trzeba go rozcieńczyć tak, aby miał mniej więcej 40-45 % alkoholu.
Laski wanilii przekrawamy wzdłuż (nie wydrążamy nasionek) i jeśli trzeba, także w poprzek. Umieszczamy je w niewielkiej buteleczce (lub słoiczku) i zalewamy wódką. Na około 200 ml wódki potrzeba 3-4 laski wanilii. 
Buteleczki (słoiczki) zakręcamy i odstawiamy w chłodne i ciemne miejsce na kilka tygodni. Uwaga! to nie może być lodówka. Ja trzymam swój ekstrakt w dolnej szafce, z daleka od kuchenki. Dobrze jest co kilka dni potrząsnąć buteleczką.

daylicooking.pl

Z czasem ekstrakt nabiera ciemnego, bursztynowego koloru. Jeśli zużywamy go, wtedy wystarczy co jakiś czas dolewać wódki i dokładać laski wanilii. Nieraz zostaje nam pusta, wydrążona laska (np. po przygotowywaniu jakiegoś deseru), nie wyrzucajmy jej, ale dorzućmy do ekstraktu lub cukru.

Domowy ekstrakt waniliowy nie ma daty ważności, więc nie trzeba obawiać się przeterminowania.

9 komentarzy:

  1. Uwielbiam wanilię :) Ostatnio oglądałam Cejrowskiego - był na jej uprawie i właśnie podawał kilka takich "przepisów" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wanilia zupełnie inaczej pachnie niż te sztuczne waniliny, zauważyłaś? :)

      Usuń
  2. świetny sposób, kurcze aż chyba kiedyś wypróbuję :)

    pozdrawiam
    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę w końcu zrobić własną :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kusi mnie esencja, ale nie wiem, czemu nie umiem się za nią zabrać :(
    echh.. cudo w kuchni! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Idę po wódeczkę i wanilię do sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Od ładnych paru lat też mam własną esencję (chociaż ja nazywam ją ekstraktem) :D Ostatnio zalałam spirytusem i też jest super, tylko ma trochę większą 'moc' ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie robiłam jeszcze, jakoś za wanilią nie przepadam. Unikam jej w wypiekach :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...