Obserwuj bloga przez email

Fondue serowo - boczkowe z nutą chili

Do zrobienia fondue przymierzałam się dość długo. W końcu zebrałam się w sobie i zrobiłam ;) Przejrzałam znajome i nieznajome blogi w poszukiwaniu inspiracji i dwa z nich zaciekawiły mnie szczególnie. Pierwszy to blog słodko-słonej, a drugi to blog jednego z moich ulubionych miłośników kuchni, czyli edicook. Popatrzyłam, pomyślałam i ruszyłam do kuchni. Tak właśnie powstało moje pierwsze fondue :) do doskonałości zapewne daleko mu, więc bądźcie wyrozumiali ;)



Składniki:
200 g sera cheddar,
200 g sera ementaler,
70 g sera pleśniowego lazur,
3 średnie plastry wędzonego boczku,
1 duży ząbek czosnku,
papryczka chili marynowana - według smaku,
ok. 1 szklanka białego wytrawnego wina,
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej.

Jako dodatek: świeżo upieczona bułka pokrojona w kosteczki.

Boczek pokroiłam w drobną kosteczkę, przesmażyłam na patelni aż się dobrze wytopił. Wlałam wino, dodałam posiekaną drobniutko papryczkę, a po chwili rozdrobniony ser i na wolniutkim ogniu, cały czas mieszając połączyłam wszystko. Faktycznie, jak pisał o tym Christopher, miałam kłopot, aby ser dobrze połączył się z winem, więc w niewielkiej (dodatkowej) ilości wina rozprowadziłam mąkę ziemniaczaną i tym połączyłam wszystko.
Czosnek rozgniotłam, natarłam nim kociołek, czosnek został w środku, żeby nadawać smaku :)
Masę serową przełożyłam do kociołka z podgrzewaczem i podałam na stół wraz z bułeczką i - oczywiście - lampką białego wina.

zanim zdążyłam zrobić zdjęcie, masa serowa zaczęła zastygać na widelczyku ;)


moje fondue wyszło odrobinę za gęste, ale trening czyni mistrza podobno ;) w każdym razie w smaku było rewelacyjne :)


37 komentarzy:

  1. A miałam nie wchodzić, nie czytać, nie patrzeć! No i teraz mi język do d*** ucieka, a ślina kapie na klawiaturę!
    P.S. Włączyłaś weryfikację obrazkową? Why?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakiś bot mi spamuje na potęgę :/ ale to na pewno chwilowe utrudnienie

      to teraz wiem, czemu tak mało Ciebie u mnie: na diecie jesteś :P

      Usuń
    2. Ja i dieta?! Nie ma szans! :D Za bardzo lubię jeść! ;)
      Ostatnio wszędzie mnie było mało, ale powoli nadrabiam :)
      To teraz Gucio będzie mojego jęczenia wysłuchiwał jaką na mam ochotę na to serowe fondue :P Ale, żeby nie marudził to też mu zdjęcia pokażę, niech też się pomęczy, a co! ;)

      Usuń
    3. bierz Anię i wpadajcie do mnie na weekend :)

      Usuń
    4. A co tu o mnie beze mnie? :P

      Usuń
  2. O rany, jestem w niebie :) cudowne zwłaszcza na imprezę domową ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie jadłam fondue :( A tak apetycznie wygląda! Muszę koniecznie spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny pomysł:D ja lubię na słodko z czekoladą:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne to ceramiczne naczynie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest bardzo ładne i przyda się nie tylko do fondue :)

      Usuń
  6. Ja robię tylko czekoladowe i moczymy owoce, ale jak zobaczyłam Twoje to pewnie nic mnie nie powstrzyma :) wygląda cudownie, a prezenty świetne :) Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do czekoladowego własnie się przymierzam ;)

      Usuń
  7. raz w życiu jadłam fondue:) A tego Twojego Mamuś, to bym z chęcią spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to przyjeżdżaj, mamusia przygotuje :****

      Usuń
  8. Wygląda smakowicie. Tylko raz jadłam, chętnie spróbowałabym po raz drugi. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie jadłam . Dobrze że jesteś i że masz tego bloga, bo stwierdzam , że w cały swoim życiu dużo potraw w ogóle nie jadłam.
    To fondue wygląda smakowicie muszę się do tego jakoś przymierzyć . Kochana to wszystko jest takie smaczne że chyba znów kilogramy pójdą w górę...ale może "od jutra " zacznę uważać na dietkę ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. cóż za pyszności, wspaniałe!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. ekstra. Ja właśnie też mam ostatnio ochotę na taką serową ucztę :) więc tym bardziej ślinka mi cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie, estetycznie i zachęcająco. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mmmm.......... fondue uwielbiam:))) U Ciebie zawsze pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem typowym serożercą ! Codziennie musze zjeść przynajmniej plasterek sera , a kanapka bez niego do nie kanapka :D Na śniadanie dzisiaj byly serowe tosty, a teraz zapiekanka z camembertem :P Ach taki garnuszek miałabym na raz:P

    OdpowiedzUsuń
  15. fondue serowe? siłą by mnie od niego nie odpędzili :)

    OdpowiedzUsuń
  16. zjadłabym :) fajna sprawa na wieczór we dwoje :) i to winko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja winko popijałam, jak robiłam ;)))) dopiero jak zrzuciłam zdjęcia to zobaczyłam, ze kieliszka nie sfotografowałam :D

      Usuń
  17. jakże to pysznie wygląda mmmm miodzio ;) aż zgłodniałam

    przepięknie Ci wychodzą zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedys mialam wielka faze na fondue i dosc czesto robilam:-) Teraz robie czasem, ale czekoladowe:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekoladowe będzie "lada moment" ;)))

      Usuń
  19. Ach, rozpłynąłem się :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pysznie Tobie to wyszło,a dodatek boczku to dla mnie petarda.Super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. następnym razem będzie jeszcze lepsze :) pierwszy raz to taki trochę po omacku ;))))

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...