Obserwuj bloga przez email

Nalewka z mrożonych malin

Późną wiosną, zanim jeszcze pojawiły się świeże owoce, postanowiłam zrobić ciasto z malinami. Kupiłam więc mrożone, ale...ciasta i tak nie zrobiłam. Po wysypaniu ich z opakowania zobaczyłam, że są strasznie pokruszone. Po chwili namysłu postanowiłam użyć ich do przygotowania nalewki.

jak się robi nalewkę>, czy można zrobić nalewkę z mrożonych owoców?, przepis na owocową nalewkę, daylicooking

Składniki:
400 g mrożonych malin (można jednak użyć świeżych)
3/4 szklanki cukru
400 ml wódki

Maliny przełożyć do słoika. Zasypać cukrem i przemieszać delikatnie. Odstawić w chłodne miejsce na około dwa dni. W międzyczasie można delikatnie potrząsać słoikiem, żeby owoce były cały czas zanurzone w powstającym soku. 
Po dwóch dniach całość zalać wódką i ponownie odstawić w chłodne miejsce na przynajmniej miesiąc. Po tym czasie nalewkę przecedzić i ewentualnie dosłodzić. Owoce można wykorzystać do ciast lub deserów. (O jednym z takich deserów napiszę po niedzieli.)
Sama nalewka powinna postać jeszcze kilka tygodni, wyklarować się i nabrać mocy ;) Moja niestety nie zdążyła - była zbyt aromatyczna i smaczna, żebym pozostawiła ją w świętym spokoju ;)


22 komentarze:

  1. A u mnie maliny jakoś nie chcą rosnać. pewnie trzeba będzie krzaczek przesadzić.
    Malinówki akurat nigdy nie robiłam, a lubię, nie powiem, że nie:) Dzisiaj nastawiłam nalewkę z mięty a wczoraj z czerwonych winogron.
    Jak tak dalej pójdzie to na spirytus nie zarobię. Dwa ostatnie słoje sa na wódce zrobione bo kasy zabrakło ech. Ale to nic. taka też dobra, troszke lagodniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam zaskoczona, ze tak szybko pojawiły się owoce, tym bardziej, że ten akurat krzaczek był ulubionym krzaczkiem mojego kota :D podgryzał go jak tylko nikt nie widział :D
      Dreszko, powiem Ci, że wolę nalewki na wódce, bo są łagodniejsze :)
      A tej Twojej miętowej, to chętnie bym popróbowała :)

      Usuń
    2. Sama jestem ciekawa jak wyjdzie, a że miętę lubię to i trzeba było spróbować. A maliny widać lubią być podskubywane , lepiej rosną :))

      Usuń
  2. Malinki mniam mniam! Ale mi narobiłaś ochoty na malinową wyżerkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ubolewam, ze tej nalewki wyszło tak mało ;)))

      Usuń
  3. Muszę zrobić taką nalewkę :) !
    Z mrożonych jeszcze nie robiłam muszę przyznać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiałam się ostatnio, czy można zrobić nalewkę z mrożonych wiśni. Okazuje się, że wszystko można - będę działać. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba próbować :) czasem efekt jest zaskakujący ;)

      Usuń
  5. Mmm kocham nalewki;)zazdroszczę własnych malin :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To z mrożonych też można?! Raju, uwielbiam Cię! Zawsze myślałam, że muszą być świeże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też myślałam, ze MUSZĄ być świeże :D ale szkoda mi było wyrzucić te mizerotki, a nic innego na szybko nie przyszło mi do głowy :D

      Usuń
  7. Uwielbiam domowe alkohole. A takiej naleweczki z chęcią bym się napiła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. mojej już dawno nie ma, ale chyba zrobię tym razem ze świeżych owoców :)

      Usuń
    2. No i mocy nabrala....... rewelacja! Polecam wszystkim z calego serca. Pierwszy raz w zyciu zrobilam malinowke! Mama specjalistka w nalewkach chwalila ja bardzo! Ja jedynie w robieniu nalewek typu LIMOCELLO jestem dobra, podobno nawet bardzo dobra ;)

      Usuń
    3. cieszę się, że zasmakowało :) u mnie teraz jeżynowa stoi, za dużo ich miałam i trzeba było zagospodarować ;)) zobaczymy co wyjdzie ;)

      Usuń
  9. Pyszna ,pyszna pierwszy raz robiłam dziś zakosztowałam jeden kieliszeczek ... potem drugi bo taka dobra i poszłooooo pół słoika ufff ale mnie rozgrzało , polecam jest prosta i wyśmienita

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja mam pytanie, czy maliny trzeba zasypywac cukrem gdy są jeszcze zamrozone, czy najpierw je rozmrozic i odlac wode?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owoce polecam zasypać przed rozmrożeniem, ale nie jest to konieczne
      w żadnym razie nie odlewamy nic po rozmrożeniu, gdyż odlalibyśmy sok :)
      życze smacznego i czekam na wieści jak wyszło :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...