Obserwuj bloga przez email

Ogórki małosolne

Rozpoczął się sezon ogórkowy. A to kojarzy mi się z wakacjami, słońcem, plażą i...chlebem z masłem i ogórkiem małosolnym :) Zauważyliście, że taka kanapka na plaży smakuje niebiańsko? Kiedy byłam dzieckiem, to taki prowiant był obowiązkowy podczas wypadów nad wodę. Kiedyś nie było tylu budek z hot-dogami czy małych restauracji blisko plaży. Plażowicze przyjeżdżali z koszami wypełnionymi jedzeniem, które nie zepsuje się poza lodówką. Nie było innej możliwości :) I wtedy najczęściej my, dzieciaki, dostawaliśmy do jednej ręki kanapkę z masłem (które najczęściej było już częściowo roztopione), a do drugiej pachnącego ogórka :) Kiedy dzisiaj kupowałam ogórki, to od razu przypomniały mi się te czasy :)



Ogórki, gałązki kopru i liście chrzanu dokładnie umyłam. Czosnek obrałam, korzenie chrzanu oskrobałam i również opłukałam. Słoik i pokrywkę dokładnie wyparzyłam. Ogórki ciasno poukładałam w słoju, wrzuciłam ząbki czosnku, a na wierzch ułożyłam liście i korzenie chrzanu. 
Zagotowałam wodę z solą - na 1 litr wody daję lekko czubatą łyżkę soli. Wodę odrobinę studzę prostym sposobem: daję jej 5 minut ;) i dopiero wtedy zalewam ogórki. Wody musi być tyle, żeby zakryć wszystko. Słoik zakręcam i odstawiam w ciepłe miejsce na kilka dni.
Dobrze jest taki słoik postawić na talerzyku. Kiedy woda zacznie fermentować, może lekko "ulewać się" ze słoika.


Smacznego!

16 komentarzy:

  1. Kocham, przygotowywanie samych słoików z zawartością, później ten aromat jak się robią, smak mmm

    OdpowiedzUsuń
  2. pamiętam zaprawianie słoików z rodzicami :)
    dziś sama tego nie kontynuuję bo za leniwa jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pycha! a ja zalewam zimną wodą. i robię w butelkach plastikowych :) taka 5 l bańka szybko idzie jak są takie małosolne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie wlasne ogory, najlepsze na swiecie:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja mama jak robi takie ogórki to kroi je na 4 części... :D i po kilku dniach... NIEBO W GĘBIE *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja córka czeka do wystygnięcia wody, i twierdzi, że już są dobre :) Na pewno są wtedy małosolne.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie też juz stoją na dole ,gotowe do jedzenia :) uwielbiam je na kanapki , mniam ,mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. o jak tu się zmieniło ;) uwielbiam ogórki małosolne ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wiosna przyszła więc czas na małosolne ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam ogórky małosolne! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Małosolne ! Są najlepsze, tak cudownie chrupią :) Specjał mojej babci

    OdpowiedzUsuń
  12. zaskoczyłaś mnie, że juz czas na ogórki małosolne... musze wybrać sie na targ

    OdpowiedzUsuń
  13. mniami:)
    zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ogórki <3
    kocham małosolne

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam! Muszę koniecznie zrobić. Dostałam nawet od Babci mojego Męża glinianą beczułkę na takie ogóraski :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...