Obserwuj bloga przez email

Naleśniki ze świeżym szpinakiem i fetą

Pamiętam moje pierwsze spotkanie ze szpinakiem. To było straszne! Miałam naście lat i to był niedzielny obiad u cioci. Nie pamiętam co dokładnie było na obiad, ale dobrze pamiętam szpinak. To była jasnozielona papka, niesmaczna, okropnie wyglądająca. Moje dwie kuzynki grzebały w talerzu omijając perfekcyjnie to zielone coś. Ja jadłam, bo tak byłam nauczona, że co na talerzu, to trzeba zjeść. Brrrr... Moja ciocia zachwycona tym wykrzyknęła do swoich córek: popatrzcie jak Małgosia ze smakiem zajada! a do mnie: Małgosiu, dołożę ci jeszcze szpinaku skoro tak ci smakuje! I dołożyła... Straszne doświadczenie :D

Po latach sama zaczęłam przygotowywać szpinak. Najpierw mrożony, a od jakiegoś czasu udaje mi się kupić świeży. Szpinak w tartach, w naleśnikach, jako dodatek do drugiego dania czy nawet w sałatce - to coś pysznego :) Dzisiaj zaszalałam ze świeżym szpinakiem w naleśnikach.  Ale żeby mu smutno nie było, to dorzuciłam fetę :)




Składniki:
opakowanie świeżego szpinaku,
4 większe ząbki czosnku,
2 łyżki masła,
gałka muszkatołowa,
ostra mielona papryka lub pieprz,
serek feta.

Usmażyć naleśniki. Można użyć któregoś z >>tych przepisów<<.

Czosnek obrać i posiekać nożem. Masło roztopić na patelni, zeszklić na nim czosnek. Patelnię odstawić z ognia i wrzucić na nią opłukany i dokładnie odsączony z wody szpinak. Wystarczy przemieszać kilka razy. Nie trzeba go już smażyć.




Na naleśniki nakładać szpinak i pokruszoną fetę. Posypać po wierzchu gałką muszkatołową i ostrą papryką (lub pieprzem). Nie solimy, to nie jest błąd w przepisie :) feta jest wystarczająco słona. Naleśniki ciasno zwinąć w rulon i obsmażyć lekko na maśle.




Dzisiaj podałam takie naleśniki z pomidorem oraz...surowymi listkami szpinaku :)




Smacznego!

24 komentarze:

  1. I dołożyła.. Cudowne doświadczenie. Ja osobiście uwielbiam szpinak właśnie w połączeniu z fetą. Rodzina mojego męża jest nietypowa - tam dzieci wprost przepadają za szpinakiem na masełku doprawionym czosnkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja myślę, że to czy dzieci lubią, czy nie zależy od dobrego doprawienia każdej potrawy :)

      Usuń
  2. Mniam mniam, jedna z moich ulubionych wariacji z szpinakiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko, ja chcę takiego naleśnika ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bosko wyglądają ,na pewno smakują obłędnie:),ja na razie odstawiłam produkty mączne:( wiec na razie tylko sobie pooglądam zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham taką formę naleśników o wiele bardziej niż z czymś słodkim wewnątrz. UWIELBIAM to połączenie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja naleśniki uwielbiam pod każdą postacią :)

      Usuń
  6. Wspaniale się prezentują, chętnie bym zjadła takiego naleśniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Smakota Kochana, ale mi narobiłaś apetytu na te naleśniczki, a ja nie mam obecnie blisko szpinaku... Buuu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie nalesniki, szpinak kocham oblednie, z feta to niesamowity rarytas:-) Tez kiedys nie lubilam szpinaku, nie moglam nawet na niego patrzec:-))) Nalesniczki wygladaja tak apetycznie, ze az mnie nogi do kuchni same niosa:-) Tylko ze wzgledu na pozna godzine nie polece ich teraz zrobic:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana, o tej godzinie to mogłaś się wytłumaczyć, że to na śniadanko ;)

      Usuń
  9. Nie wiem dlaczego ale wolę mrozony szpinak :)
    A co do cioci, musiała być szczęśliwa, że tak pięknie pałaszowałaś zieloną papkę hehe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciocia była zachwycona :D ale wtedy zrozumiałam dlaczego jej córki to niejadki :D

      Usuń
  10. Dzisiaj kochana je robię, zaszaleję trochę, :D Szpinak ubóstwiam, szkoda, ze moi domownicy nie pałają tak gorącym uczuciem jak ja do tego zielonego jegomościa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a my tak w jednym czasie na swoich bogach siedzimy :D
      u mnie na szczęście tego jegomościa wszyscy lubią :)

      Usuń
  11. ja zjadam wszystko co am szpinak :P zabieram kilka naleśniczków na kolację ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaśka! miałaś zabrać kilka, a nie wszystkie!
      ;))))

      Usuń
  12. o tak, następnym razem zrobię naleśniki z wytrawnym farszem, bo Twoje wyglądają smakowicie.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...