Obserwuj bloga przez email

Rybny rosół z lanymi kluskami

Kupując ryby unikam gotowych filetów, a już na mrożone to nawet nie patrzę. Lubię wiedzieć co jem :) Dlatego ryby najczęściej wybieram w całości. No, wypatroszone najchętniej ;) nie jest to czynność przyjemna.
Na mojej liście najczęściej kupowanych ryb są łosoś, pstrąg i karp (nie tylko na Wigilię). Te ryby wykorzystuję niemal stuprocentowo, gdyż z "resztek" powstałych z filetowania gotuję zupę. Do garnka idą: głowa, odcięte płetwy, skórki i kręgosłup. Wiem, dla niektórych brzmi mało apetycznie ;) Kiedy pierwszy raz zetknęłam się z tak gotowaną zupą to delikatnie mówiąc byłam zniesmaczona. Jednak wrażenia smakowe i zapachowe są niepowtarzalne :) Specjaliści mówią, że głowy są bardzo bogate w składniki odżywcze, jeśli jednak dla kogoś jest nie do przyjęcia jest gotowanie ich, to można je zastąpić całymi (oczyszczonymi) rybami. Wiem, że nad morzem bardzo często malutkim dzieciom gotuje się rosołki na okoniach morskich. Są po prostu zdrowsze niż na drobiu.






Składniki na zupę:
głowa, kręgosłup, poodcinane resztki z ryby ważącej około półtora kg.,
4 średnie marchewki,
2-3 średnie pietruszki,
pół średniego selera,
mały por,
mała cebulka,
2-3 listki laurowe, 
6-7 ziaren ziela angielskiego,
pół łyżeczki ziaren pieprzu.

Rybę dokładnie płuczemy pod bieżącą wodą i wkładamy do garnka. Zalewamy zimną wodą i zagotowujemy. Jak już się zagotuje to zmniejszamy ogień na minimalny. Tak jak pod tradycyjnym rosołem :) Dorzucamy też ziele angielskie, listki laurowe i pieprz. Nie solimy, gdyż chcemy wyciągnąć jak najwięcej smaku z rybki :) Po około 15 minutach takiego pyrkania wkładamy włoszczyznę i dalej na wolnym ogniu gotujemy do miękkości warzyw.
Po ugotowaniu zupkę delikatnie przecedzamy i solimy. Można dodać mielonego pieprzu, jeśli ktoś lubi bardziej pikantne zupy.

Taki rosołek można podać podobnie jak tradycyjny: z lanymi kluskami (tak jak ja to zrobiłam) lub z makaronem. Można też ją zabielić śmietaną, ale wtedy polecam dorzucić odrobinę majeranku. Pyyyyycha :)


Namawiam do spróbowania takiej zupy wszystkich tych, którzy nie znają jej. Będziecie zdziwieni jak wspaniale smakuje :) O tym, że ryby są zdrowe nie muszę nikogo przekonywać, prawda? :)

Smacznego!

9 komentarzy:

  1. Nigdy nie jadłam, ale słyszałam, że to bardzo dobra zupka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dosłownie chyba raz mialam zupę rybną. Pokręcili wszyscy noskami i podziękowali :)
    Małgorzatko, jeszcze ważne są rączki, które przygotowują posiłek, moje chyba mało zdolne :)) W każdym razie do tej akurat zupy.

    Tia.. będzie najwyżej pomidorowa ;)

    Ale jeszcze kiedyś spróbuję

    OdpowiedzUsuń
  3. Rosół.. Mmm..:D Głodna się zrobiłam.:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Jadłam rosół z lanymi kluskami.
    Jednak nie do końca łubie lane kluski.
    Wole z makaronem rosół.
    Pstrągi to smaczne ryby ja je gotuje na parze.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...