Obserwuj bloga przez email

Pianka jogurtowa z galaretką i owocami

Dzisiaj zaproszę Was na coś lekkiego i orzeźwiającego. Czasem coś słodkiego by się zjadło, ale na przykład dieta ogranicza ;) wtedy na pomoc przychodzą wszelkiego rodzaju galaretki i pianki jogurtowe. Przepis podsunęła mi szwagierka - w ramach odchudzania :)))


Kolory galaretek czy ilość warstw to pełna dowolność. Jeśli mamy więcej czasu, to możemy wylewać cienkimi warstwami i zamiast 4 zrobić ich na przykład 10. Moje proporcje są takie jak na zdjęciu, ale pamiętajcie, że to tylko przykład :) 


Składniki na wielką porcję:
1,5 litra jogurtu naturalnego,
9 łyżeczek żelatyny,
2 galaretki zielone lub niebieskie,
2 galaretki czerwone,
około 1 kg. owoców,
cukier do smaku.

Galaretki rozpuścić według przepisu na opakowaniach i odstawić do wystygnięcia.

Do 1/2 litra jogurtu dodać cukier do smaku oraz 3 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w 1/4 szklanki gorącej wody. Żelatyna musi być przestudzona, żeby nie zaparzyła jogurtu.
Masę jogurtową wylać na dno foremki i wstawić do lodówki, żeby zastygła.

Na zastygniętą wylać tężejącą już lekko galaretkę i z powrotem wstawić do lodówki.

Kiedy galaretka zastygnie przygotować kolejną warstwę masy jogurtowej z 1 litra jogurtu, 6 łyżeczek żelatyny rozpuszczonej w 1/2 szklanki wody i cukry do smaku.
Masę wylać na galaretkę i wstawić do lodówki.

Kiedy masa jogurtowa zastygnie, ułożyć na niej owoce i zalać drugą tężejącą galaretką. Wstawić do lodówki na kilka godzin, żeby wszystko dobrze zastygło.


Kiedy przygotowujemy ten deser zimą, wtedy nie mamy możliwości użyć świeżych truskawek, wiśni czy innych sezonowych owoców. Ja mam na to sposób. Otóż używam owoców mrożonych, ale zalewam je galaretką zanim rozmrożą się. Wtedy owoce nie puszczają soku i smakują jak świeże.

Taką piankę możemy przygotować na cieniutkim biszkopcie i/lub poprzekładać małymi biszkopcikami. Wtedy stanie się "konkretniejszym" deserem ;)


Smacznego!

51 komentarzy:

  1. Mniam, a takie galaretki to coś dla mojego męża. bardzo lubi . Tylko wredna żonka nie chce zrobić :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. oj, to Ty niedobra jesteś dla męża :)))))))))

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham takie ciasta ale nie mogę teraz tego jeść przez własną chorobę.Pozdrowienia i miłego dnia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, a ja myślałam, że taki deser jogurtowy to każdy może jeść :(((

      Pozdrawiam Cię cieplutko i życzę zdrówka :****

      Usuń
  4. Mniam! :) I ten pasek z niebieskiej galaretki - wygląda cudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mało naturalny kolorek ;))) ale z drugiej strony, to w kupowanych galaretkach nie ma naturalnych kolorków ;)

      Usuń
  5. Bardzo pyszny , lekki deserek.Wygląda smakowicie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem łasuchem, ale ostatnio troszkę na diecie, więc trzeba znajdywać kompromis ;)

      Usuń
  6. Zostałaś otagowana :) http://czarnulka25kosmetyki.blogspot.com/2013/02/its-only-picture-tag.html zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam tam:
      http://daylicooking.blogspot.com/2013/01/its-only-picturetag.html

      hihihihi.....

      Usuń
  7. Wygląda rewelacyjnie, taki powiew lata w lutym :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pięknie się prezentuje :)

    pozdrawiam ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. :)lekka pianka:)i słodka galaretka trafiłaś w 10-ke

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow wygląda pysznie :)
    Szkoda że nie jadam ciast ale może mężusiowi zrobię kiedyś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, to nie jest ciasto :) w tej wersji jest tylko jogurt i galaretka :)

      Usuń
  11. O mamuniu, jak ja uwielbiam takie smakołyki! Proszę o porcję przez Internet :)

    OdpowiedzUsuń
  12. dietetyczne ciasto-kupuje bez żadnych pytań;)
    Fajne kolorowe;D

    OdpowiedzUsuń
  13. życzę wszystkim dietetycznego smacznego ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. jakie slodkie slodkosci...
    musze zrobic moim dzieciaczka ta slodkosc z twojego bloga


    A JA ZAPRASZAM DO SIEBIE NA KONKURS GDZIE DO WYGRANIA LALKA NIEMOWLE OD ART-BABY

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za zaproszenie :) i życzę smacznego ;)

      Usuń
  15. Smacznie wygląda Małgosiu to ja już idę do ciebie na kawę ,moge

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale cudowności!!! I co ty narobiłaś, smaku strasznego mi nagoniłaś - mmm!
    A jaki piękny nagłówek Kochana :)
    Miłego wieczorku ;)
    P.S. A przepis dziś wystawiał Wojtas, ma kilka dni wolnego, odrabia więc na zaległości w pisaniu na blogu kulinarnym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja droga, jak do Ciebie wchodzę to ZAWSZE wychodzę głodna ;))) ten boczuś...mmmm....marzenie :)

      mi też się podoba mój kuchcik na banerku :) już mam obiecane kolejne wcielenia ;)

      Usuń
  17. zobaczyłam to cudo jakiś czas temu na Trendach i od tej pory ślinka mi cieknie na samo wspomnienie ;) pyszności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skoro dieta to i słodkości musza być dietetyczne ;)

      Usuń
  18. A ja bym taką zjadłą z malinami ! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam takie pianki :-)
    Bardzo ładne zdjęcie Małgosiu, no i też cały blog :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Grażynko :)
      u Ciebie jest też cudnie i smakowicie, ale to już wiesz ;)

      Usuń
  20. Istna feeria barw,ślinię się na sam widok ;-).
    Pozdrawiam Koleżankę z Malinowego Klubu i z przyjemnością obserwuję :-).

    OdpowiedzUsuń
  21. dziewczyny, częstujcie się ;)

    p.s. ja na razie obserwuję, komentować będę wieczorkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Koleżanko z Malinowego Klubu czy mogę wpaść do Ciebie na deser ? :D:D
    Takie pyszności..mmhmm.. :) Aż ślinka leci

    OdpowiedzUsuń
  23. Mniam ... wygląda zjawiskowo, a smakuje pewnie obłędnie.
    Malinowa koleżanka pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Pyszota mniam. Pozdrawiam Malinową Koleżankę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie no jak smakuje tak samo jak wygląda to ja musze koniecznie spróbować je zrobić;) Pozdrawiam koleżankę z Malinowego Klubu;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Aż się głodna zrobiłam na ten widok! :)

    Pozdrawiam koleżankę z Malinowego Klubu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. witam wszystkie Malinowe Dziewczyny :) i nie - Malinowe też ;) fajnie, że dołączyłyście - zapraszam na poczęstunek :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Cóż za pyszności! Aż ślinka cieknie!
    Dołączyłam do obserwujących :)
    W wolnej chwili zapraszam do siebie :)
    Pozdrawiam Malinową Koleżankę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mój syn uwielbia takie deserki najbardziej z nas wszystkich:)

    OdpowiedzUsuń
  30. częstujcie się, jak zabraknie to szybciutko dorobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. wow! ale świetne :) pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
  32. to ciasto wygląda rewelacyjnie :) przypomina mi letnie dni :)

    OdpowiedzUsuń
  33. wypadałoby przyrządzić coś malinowego ;) idealnie pasowałoby do ostatnich wydarzeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. o, ten przepis bardzo chętnie wypróbuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Gosiu poproszę z dostawa do domu

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...