Obserwuj bloga przez email

Marcepan


Uwielbiam marcepan. Jego smak, zapach i w ogóle :) Tak naprawdę w niewielu sklepach można go dostać i chyba nie jest bardzo popularny. Kiedy dostałam przepis, to zachwyci mnie prostotą i postanowiłam go wypróbować. I wiecie co? Własnoręcznie przygotowany marcepan okazał się smaczniejszy od tego, który można kupić w sklepach.





Składniki:
250 g migdałów
250 g cukru pudru
30 ml amaretto (lub ewentualnie koniaku)
pół łyżeczki aromatu migdałowego (opcjonalnie)

Migdały zalać wrzątkiem i odstawić na około 5 minut, żeby łatwiej było zdjąć skórkę. Wszystkie łupinki muszą być dokładnie usunięte.
Obrane migdały wysuszyć na czystej ściereczce.
Zmielić je (można maszynką do mięsa, najlepiej kilka razy) dokładnie na gładką masę, aż stanie się lekko tłustawa o konsystencji ciasta. Podobnie jak mieli się mak na makowiec.
Zmielone migdały dokładnie ucieramy (lub miksujemy blenderem) z cukrem, alkoholem i aromatem.
Masę uformować w dowolny kształt, owinąć folią i na kilka godzin do lodówki.
Można pokroić w kawałeczki i jeść w takiej postaci,  ale można też uformować w kulki i oblać czekoladą.


Smacznego!

10 komentarzy:

  1. faktycznie,prosty przepis i szybki,i na pewno efekt koncowy smacznieszy od kupnego:),no pomijam kwestie tych wszystkich dodatkow jakie mozna znalezc w wyrobach gotowych ,po literka E... a sa zbedne jak widac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nienawidzę tych wszystkich ulepszaczy :/ bleee...
      co swoje to najlepsze, zawsze wiadomo, co w środku :)

      Usuń
  2. a zapomnialam dopisac ze ja uwielbiam migdaly prazone w calosci z cynamonem i cukrem ,najlepiej jeszcze gorace kupione na kramermarkt:)na swieta.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. mężczyźni to chyba nie lubią aż tak słodko? ;)))

      Usuń
  4. Witam
    Na mojej stronie znajdziesz przepisy wyrobu marcepanu na cieplo.
    Polecam, bo jesli uwielbiasz marcepan ten przepis z pewnoscia stanie sie Twoim umlubionym

    http://kuchniainthecity.blogspot.com/2013/02/masa-marcepanowa.html

    pozdrawiam

    Marta

    OdpowiedzUsuń
  5. dla mnie ciut za słodko- szczególnie po dzisiejszych wydarzeniach....

    OdpowiedzUsuń
  6. no i właśnie utyłam... tak lekko licząc ze trzy kilo w biodrach do końca lipca.. na szczęście nie więcej, bo na więcej migdałów i amaretto w tym miesiącu nie będzie mnie już stać po prostu przy tych cenach ;)

    ściski cieplutkie, moje biodra właśnie oficjalnie przestały Cię kochać ;)
    Cholera Naczelna z 4cholery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no przykro mi niezmiernie, że straciłam fana w postaci Cholernych Bioderek :P
      hihihihi....

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...