Slider

Polecane - wpisz "nie" jeśli nie chcesz tego gadżetu

Obserwuj bloga przez email

Czarne kulki mocy, czyli praliny słonecznikowo-żurawinowe, bezglutenowe, wegańskie i bez cukru

Czarne kulki mocy, czyli praliny słonecznikowo-żurawinowe, bezglutenowe, wegańskie i bez cukru

Słodycze nie muszą być niezdrowe, przesłodzone i tuczące. Niestety te, które kupujemy w sklepach w większości takie właśnie są. Nie będę Was przekonywać, że ja zawsze jem tylko te zdrowe, lekkie i zrobione w domu. Jestem łasuchem i mam swoje ulubione słodkości, po które czasami sięgam. Jednak staram się jak najczęściej robić łakocie w domu. Dzisiejsze pralinki to prawdziwe kulki mocy - takie określenie od pewnego czasu króluje w stosunku do takich słodyczy. Podstawą moich kuleczek jest mój ulubiony prażony słonecznik i suszona żurawina, która jest jedynym źródłem cukru. Nie są to słodkie cukiereczki, więc jeśli takich szukacie, to albo odpuście sobie ten przepis, albo dodajcie do składników cukier,miód lub inny ulubiony słodzik.
W składzie znajdziecie ostrą paprykę. Dodaję ją do takich słodyczy dlatego, że pysznie zaostrza smak, a do tego przyspiesza przemianę materii i spalanie tłuszczu. Słonecznik to bogactwo przede wszystkim witaminy E, która jest prawdziwym błogosławieństwem dla naszej skóry. Słonecznik za sprawą zawartych w nim fitosteroli, obniża poziom tzw. złego cholesterolu, przeciwdziała miażdżycy, chorobom nowotworowym i wspiera pracę serca.
Żurawina to bogactwo witamin z grupy B, witaminy C i karotenu, czyli prowitaminy A. Oprócz tego zawiera sporo błonnika przyspieszającego trawienie i składniki mineralne (potas, wapń, fosfor, magnez, sód, jod, żelazo). Żurawina, podobnie jak pestki słonecznika, chroni przed miażdżycą i wspiera pracę serca.
Sami powiedzcie, czy określenie kulki mocy nie jest w przypadku tych niepozornych kuleczek trafione?

zdrowe słodycze, domowe łakocie, kulki mocy, daylicooking


Zupa z morszczuka - pyszna, lekka i aromatyczna zupa rybna

Zupa z morszczuka - pyszna, lekka i aromatyczna zupa rybna

Udało mi się kupić świeżego morszczuka, a jak go tylko zobaczyłam, to nabrałam niesamowitego apetytu na smażoną rybę. Kiedy jednak wyszłam z klimatyzowanego sklepu, to ta ochota mi szybko przeszła. Nie wyobrażałam sobie po prostu stania przy patelni w taki upał. Tego dnia termometr pokazywał grubo ponad 40 stopni w słońcu! Nie zamierzałam się dosmażać przy patelni, o nie!
Ryba wylądowała w lodówce, a ja doszłam do wniosku, że lekka zupa rybna to będzie znacznie lepszy pomysł. I tak następnego dnia na naszym stole pojawiła się ona! Wyszła tak pyszna, że szybciutko robiłam zdjęcia, żeby i Was na nią namówić.


prosty przepis na zupę rybną, zupa z morszczuka, lekkie danie  ryby, daylicooking



Szczaw - jak go przechować na zimę?

Szczaw - jak go przechować na zimę?

Zupa szczawiowa - mało kto jej nie lubi. Z gotowanym jajkiem, zabielona dobrą śmietaną...mmm...pyszna! Najprościej jest kupić słoiczek szczawiu w sklepie i chyba większość tak robi. Nie tak łatwo znaleźć polny szczaw, który będzie rósł z daleka od ulicy i na pewno będzie bez zanieczyszczeń. Można też posiać go w ogródku lub kupić od znajomego działkowca. Nie jest więc niemożliwe zrobienie własnych zapasów szczawiu na zimę.
Kiedy mieszkałam w mieście, to czasami jechałam na rynek i kupowałam taki ogrodowy szczaw. Jednak rzadko mogłam go dostać, więc pozostawały sklepowe słoiczki. Nie znalazłam jednak takiej firmy, która sprzedawałaby szczaw idealny. Zgrzytający piasek, kawałki łykowatych gałązek, czasami dość mocno rozwodniony. Mało to wszystko apetyczne, prawda?
W tym roku postanowiłam sama zrobić zapas szczawiu. Niedaleko mojego domu, daleko od drogi, rośnie go sporo. Grzechem byłoby nie wykorzystać takiej okazji. Fakt, zeszło mi na to wiele godzin. Samo nazbieranie to pestka, ale potem przebrać go, umyć dokładnie, rozdrobnić... Nieważne! Zupa z takiego szczawiu to niebo w gębie!

szczaw na zimę, jak zrobić szczaw do słoików, czy szczaw można zamrażać, zupa ze szczawiu, daylicooking



Orzeźwiająca lemoniada ananasowa - doskonała na upały

Orzeźwiająca lemoniada ananasowa - doskonała na upały

Lato przyszło nagle i z wielkim burzowym przytupem zaczęło nas rozgrzewać. Temperatury poszybowały w górę, a my czasami czujemy się ugotowani lub usmażeni. I tak sobie myślę, że to chyba właśnie te wysokie temperatury sprawiły, że pierwszy raz od 25 lat obcięłam włosy. Obserwatorzy blogowych profili na Facebooku i Instagramie mieli okazję zobaczyć moją nową fryzurę. Jest mi znacznie lżej i chłodniej, i wcale nie tęsknię za długimi włosami. Podobno zmiana fryzury to wstęp do zmian życiowych, jak napisała jedna z czytelniczek. Czy tak jest? Zobaczymy co życie przyniesie. Na razie zapraszam na łyk zimnej ananasowej lemoniady, która powstała znowu przypadkowo i przy okazji sprzątania spiżarni, w której znalazłam mocno już dojrzałego ananasa. Stał sobie samotnie na półce i patrzył na mnie z wyrzutem, że o nim zapomniałam. Jego "garniturek" był już nieco sfatygowany, więc niestety nie załapał się do zdjęcia 😉

jak zrobić lemoniadę, przepis na domowy napój chłodzący, napoje bezalkoholowe, co pić podczas upałów, daylicooking


Sernik na zimno na kruchym spodzie ciasteczkowo-orzechowym, z galaretką i nektarynkami

Sernik na zimno na kruchym spodzie ciasteczkowo-orzechowym, z galaretką i nektarynkami

Postanowiłam, że ta niedziela upłynie pod znakiem totalnej laby i odpoczynku. Zapowiadane upały zachęcały do tego, a ja - nie oszukujmy się - potrzebuję zwyczajnie odpocząć. Niestety, z odpoczynku niewiele wyszło, bo szkoda mi było marnować pogodę i poprałam co się dało. Za domem, na słońcu i przy wietrze, schnie błyskawicznie, a pranie tak cudownie pachnie... No i auto udało się posprzątać wreszcie. Aaaa...i spiżarnię trochę odgruzowałam, bo zaczęła przypominać składzik rzeczy średnio potrzebnych. I tak niedziela minęła niepostrzeżenie 😊
Wczoraj, z myślą o niedzielnym lenistwie, zrobiłam sernik na zimno. Nie obyło się, rzecz jasna, bez drobnych komplikacji. No ale jak się chce na raz robić kilka rzeczy, to zdarzają się przedziwne sytuacje, najczęściej nerwowe.
Postarałam się jak najdokładniej opisać kolejność przygotowywania, bo sernik na zimno nie jest niczym trudnym, ale dość czasochłonnym ze względu na to, że poszczególne warstwy muszą kolejno zastygać. Nie da się tego przyspieszyć, jednak warto go przygotować, bo jest naprawdę pyszny.
Spód tego deseru przypomina bardziej kruszonkę niż kruche ciasto, ale uwierzcie mi, że jest naprawdę pyszny i świetnie pasuje.


jak się robi sernik na zimno, przepis na sernik z galaretką, ciasto z galaretką, daylicooking, sernik z nektarynkami



Zupa z czerwonej soczewicy z marchewką, selerem i kiełbasą - prosty i szybki obiad

Zupa z czerwonej soczewicy z marchewką, selerem i kiełbasą - prosty i szybki obiad

Dawno nie gotowałam nic z soczewicy, choć bardzo ją lubię. Oprócz niezaprzeczalnych walorów odżywczych, jest po prostu bardzo wdzięcznym produktem. Można z niej zrobić naprawdę wiele potraw: zupy, wegetariańskie kotleciki, pasztety, a nawet pasty do smarowania pieczywa. Soczewica ma delikatny smak, przez co łatwo można ją doprawiać na wiele sposobów. W zupie może zastąpić groch, który gotuje się znacznie dłużej i wymaga wcześniejszego namoczenia. Jej nie trzeba pamiętać o namoczeniu na noc, więc jest idealna na obiad, kiedy nie mamy zbyt wiele czasu. Tak właśnie powstała moja dzisiejsza zupa: szybko, prosto, praktycznie "w biegu". Nie planowałam dodawania jej na blog, ale wyszła tak pyszna, że szkoda byłoby jej nie pokazać.

Przepis na zupę z soczewicy, jak się robi zupę z soczewicy, soczewica czerwona, daylicooking



Klopsiki z indyka z nutą ziół prowansalskich w sosie pomidorowym

Klopsiki z indyka z nutą ziół prowansalskich w sosie pomidorowym

Nie mogę się już doczekać sezonu na pomidory. Tak, wiem, są przecież w sklepach cały czas. Jednak czy to naprawdę prawdziwe pomidory? Nie pachną tak, jak te prosto z pola. Nie mają takiego pełnego i wyrazistego smaku. No niestety, jeszcze trochę trzeba czekać na pomidorową ucztę.
W tym roku ze szczególną niecierpliwością wyczekuję lata, gdyż to będzie pierwszy rok z moimi własnymi warzywami i owocami. Pomidory i papryka rosną już w namiocie foliowym, który stoi na samym środku mojego przyszłego ogrodu. To niesamowita frajda patrzeć jak z nasionek wyrasta coś zielonego, kiedy formuje się łodyżka i liście. I już "niedługo" będę mogła - przynajmniej taką mam nadzieję - zerwać pierwsze moje własnoręcznie wyhodowane pomidory.
A tymczasem zapraszam na klopsiki w sosie pomidorowym. Jeszcze nie ze swoich pomidorów 😊


przepis na klopsy w sosie pomidorowym, pulpety z indyka, co na obiad z indyka, daylicooking


Przepis na twarożek z żurawiną: do naleśników z sosem czekoladowym i na kluseczki z masłem

Przepis na twarożek z żurawiną: do naleśników z sosem czekoladowym i na kluseczki z masłem

Naleśniki wprost uwielbiam. Potrafię na kolację usmażyć stertę, a potem jemy je zamiast chleba. Miewam jednak trochę kłopot z podaniem dokładnego przepisu na ciasto, bo robię je "po omacku", na wyczucie. Kiedy zatem przygotowuję wpis na blog, to zaczynam od kartki i długopisu, a potem skrzętnie notuję proporcje. I tak było tym razem 😊
Pomysł na nadzienie do dzisiejszych naleśników pojawił się przy okazji sprzątania lodówki. Z zapomnianych dwóch kostek twarogu trzeba było coś zrobić, bo lada dzień "wychodził termin". Padło na nadzienie do naleśników, a przy okazji postanowiłam pokazać Wam sposób na pyszne kluseczki twarogowe. Czasami zdarza się przygotować zbyt dużo nadzienia serowego do naleśników i zastanawiamy się co z nim począć. Prosty trik i mamy pyszne, delikatne gotowane kluseczki. Odrobina zrumienionego masła i słodka kolacja lub deser już czeka! Skusicie się??

naleśniki z serem, naleśniki na słodko, co zrobić z żurawiny, daylicooking


Jak w Polsce można bezkarnie kraść - opowieść o młodym chłopcu z Krakowa, który lubi sięgać po cudzą własność

Jak w Polsce można bezkarnie kraść - opowieść o młodym chłopcu z Krakowa, który lubi sięgać po cudzą własność

Tego wpisu w zasadzie miało nie być. A jeśli już miał się ukazać, to raczej w innym tonie. Cóż...życie weryfikuje przekonania i poglądy. Ale od początku.
2 lata temu, zdaje się, że w sierpniu, napisała do mnie jedna z czytelniczek. Podesłała link do pewnej strony wraz z pytaniem czy przypadkiem nie jest to mój ukradziony przepis. Okazało się, ze owszem, mój. Przepis, wpis, zdjęcia, wszystko. Na zasadzie kopiuj-wklej ktoś sobie "pożyczył". Kiedy zaczęłam przeglądać owe miejsce, to wyszło, że ten ktoś zbudował sobie całą stronę wypełnioną kradzionymi przepisami. Wszystkie było kopiowane "na żywca" z wielu innych blogów. Na początku było to dość wyrywkowe, ale z czasem cwaniaczek leciał systemem: miał kilka "ulubionych" blogów i jak tylko na którymś pojawiał się nowy wpis, to był maksymalnie w ciągu 24 godzin kopiowany w całości na stronę cwaniaczka - na razie pominę personalia. I tak leciał sobie przez długie miesiące nie niepokojony chyba zbytnio przez nikogo. Kontaktowałam się z kilkoma osobami, którymi ukradł treści, ale poza mną nikt nie podszedł do tego inaczej niż tylko " napiszę, poproszę, może usunie". O nie, prosić złodzieja, to na pewno nie będę!

blogowa kradzież, daylicooking



Domowe kokosanki, czyli jak wykorzystać resztki ciasta

Domowe kokosanki, czyli jak wykorzystać resztki ciasta

Myślę, że w każdym domu pozostają czasami resztki ciasta, którego nikt już nie chce jeść. Babki, murzynki czy inne "suche" ciasta bez kremów, można wykorzystać od przygotowania kokosanek. Kiedyś były bardzo popularne, teraz znowu wracają do łask. Pewnie z dwóch powodów: są pyszne i proste do zrobienia oraz dlatego, że coraz więcej osób stara się żyć zgodnie z ideą zero waste. Wyrzucamy jak najmniej, starając się zagospodarować jak najwięcej. Ta idea najprostsza jest w kuchni, gdyż wystarczy kupować i przygotowywać tylko tyle, ile wiemy, że zostanie zjedzone. Jeśli jednak pozostaje nadmiar jedzenia, wtedy można szybko i prosto znaleźć sposób jak te resztki wykorzystać do zupełnie innego dania. Przygotowując kokosanki z różnych ciast, uzyskujemy za każdym razem troszkę inny efekt. A przecież w kuchni dobrze jest, żeby bawić się smakami, prawda?
Poniżej znajdziecie kilka sposobów na czekoladowe (i nie tylko) kokosanki.



Najlepszy przepis na buraczki na ciepło

Najlepszy przepis na buraczki na ciepło

Te buraczki robię od wielu lat i przepis dopracowałam do perfekcji. Nie spotkałam się z tym, aby komuś one nie smakowały. No, chyba, że ktoś wyjątkowo nie lubi buraków, ale w swoim otoczeniu takich osób nie mam.
Takie buraczki przygotowuję prawie zawsze przy okazji większych rodzinnych uroczystości i za każdym razem znikają w mgnieniu oka 😊
Dzisiaj tym przepisem dzielę się z Wami i jestem pewna, że i Wam zasmakują moje najlepsze zasmażane buraczki.


buraczki zasmażane, jak zrobić buraki na ciepło, daylicooking



Wesołych Świąt!

Wesołych Świąt!

Kochani, życzę Wam cudownie pięknych, wiosennych Świąt Wielkanocnych. Spędźcie je tak, jak pragniecie i z osobami, które chcecie gościć przy stole. Dużo radości, promieni słońca i uśmiechu.