×

Dwór Górny w Nowej Rudzie - hotel, restauracja i winiarnia

Tegoroczne wakacje rozpoczęliśmy od wyjazdu na Dolny Śląsk. Poszukując noclegu trafiłam na urokliwy niewielki hotel w Nowej Rudzie "Dwór Górny". Położony jest niemal w samym centrum miasta, a jednocześnie z boku. Cisza, spokój, a przy tym blisko wszędzie. Jest to idealna baza wypadowa przy okazji zwiedzania Kotliny Kłodzkiej. Stąd już niedaleko do Srebrnej Góry, Kłodzka, Kudowy czy innych perełek tego terenu.

noclegi Dolny Śląsk, gdzie nocować w Kotlinie kłodzkiej, polecam hotel, dobra kuchnia, daylicooking
noclego Kotlina Kłodzka, daylicooking

Sam budynek z zewnątrz robi wrażenie dość ascetyczne, a teren wokół jest ogrodzony i zadbany. Wnętrze urządzono stylowo, ale ze smakiem. Nie ma tu przeładowania zbędnymi przedmiotami, ale widać, że jest to budynek z historią. Umiejętnie połączono tradycję z nowoczesnością. Recepcja to zawsze bardzo ważne miejsce w każdym hotelu. To, czy będziemy się w nim czuć dobrze, w dużej mierze zależy właśnie od recepcji i osób w niej pracujących. Tutaj recepcja robi bardzo dobre wrażenie od pierwszej chwili. Urządzona jest bezpretensjonalnie. Niewysoki kontuar, piękny i rzeźbiony, a za nim uśmiechnięte twarze. To wielka zaleta tego miejsca, bo własnie do takich miejsc chce się wracać.

dobra kuchnia, dobry hotel, Kotlina Kłodzka, daylicooking

hotel przyjazny zwierzętom, dobra kuchnia, gdzie nocować w Kotlinie Kłodzkiej, daylicooking


Na piętro można wejść schodami lub wjechać windą, co przy dłuższych pobytach i sporych bagażach z tym związanych, jest sporym ułatwieniem. Windę docenią także osoby starsze, na wózkach inwalidzkich (samo wejście do hotelu jest pozbawione schodów) lub z małymi dziećmi. Wnętrza są zadbane i wypełnione stylowymi meblami. Pokoje są czyste, z wygodnymi łóżkami, telewizorami i darmowym internetem. Co ważne: przy hotelu znajduje się bezpłatny parking, co nie zdarza się zawsze. Kto sporo podróżuje ten wie, że w wielu miejscach albo wydzielonego parkingu hotelowego nie ma, albo jest płatny.


W hotelu znajdziecie sporo atrakcji, zwłaszcza jeśli interesujecie się historią takich miejsc. Sercem Dworu Górnego jest winiarnia. W piwniczce z czerwonego piaskowca można spróbować dobrych win niemal z całego świata. Drewniane ławy i świece nadają temu miejscu niesamowitego klimatu. Warto skusić się na wieczór w tym magicznym miejscu.

winiarnia Nowa Ruda, noclegi Nowa Ruda, dobry hotel Kotlina Kłodzka, daylicooking

noclegi Dolny Śląsk, polecam w Nowej Rudzie, dobra kuchnia, smaczna restauracja Nowa Ruda, daylicooking

noclegi Nowa Ruda, gdzie dobrze zjeść w Nowej Rudzie, dobry hotel, daylicooking

Nowa Ruda, winiarnia, dobry hotel, polecam noclegi, daylicooking

Restauracja natomiast nakarmi każdego głodnego, nawet największego smakosza. Szefem kuchni jest pan Andrzej, który ze zdawałoby się prostych dań, potrafi wyczarować prawdziwe smakowe arcydzieła. W tym miejscu nie znajdziecie odgrzewanych dań, które zalegają w lodówkach czy zamrażarkach oczekując na klienta. Tam jest wszystko świeże, robione na zamówienie z najlepszych składników. Warto poczekać chwilę dłużej, ale mieć pewność, że jemu danie świeżutkie i najwyższej jakości. Pierwszego wieczoru, kiedy chcieliśmy zjeść kolację po męczącym dniu, pan Andrzej zaserwował nam sałatkę. Było już naprawdę późno i raczej nie mogliśmy już liczyć na żadne obiadowe danie z karty. W pierwszej chwili byłam rozczarowana, ale potem pomyślałam, że to przecież dobry znak. Skoro wieczorem nie ma dań obiadowych, to znaczy, że tutaj gotuje się na świeżo. Podana sałatka była rewelacyjna. Na następne dni pan Andrzej przygotowywał dla nas kolejne smakołyki: kartacze, racuchy z jabłkami i musem malinowym, naleśniki z jagodami i czekoladą i kilka innych. Porcje spore, jedzenie wyśmienite, a kucharz sympatyczny i lubiących ludzi, których karmi. Można chcieć więcej?




Hotel dysponuje 10 pokojami hotelowymi oraz 3 stylizowanymi apartamentami. Łącznie jest to 26 miejsc noclegowych w pokojach 2-os, a po wykorzystaniu wygodnych rozkładanych sof nawet 47 miejscami. Zwierzęta są mile widziane, więc planując urlop nie trzeba się martwić, że nie będzie z kim w domu zostawić psów czy kotów. Polecam Wam także śniadania, które są pięknie podane w postaci szwedzkiego bufetu. Znajdziecie różne rodzaje pieczywa, świeże i smaczne wędliny, sery, owoce, soki i dużo innych pyszności. Na pewno nie wyjdziecie głodni.

Podsumowując: jest to miejsce, które warto odwiedzić. Pokoje są czyste i fajnie urządzone. W łazienkach do dyspozycji są ręczniki, suszarki do włosów i podstawowe kosmetyki. W pokojach przygotowano wodę mineralną i szklaneczki. Oprócz niezaprzeczalnego uroku samego miejsca, warto podkreślić przyjazną atmosferę. Tam nie jesteś klientem, lecz gościem. Kimś, kogo wita się z sympatią i kogo chce się jak najfajniej ugościć. Z całego serca polecam to miejsce. A jeśli mieszkacie niedaleko i nie znajdziecie okazji, aby nocować w Dworze Górnym, to koniecznie musicie spróbować kuchni pana Andrzeja 😊 Na pewno będziecie tam wracać 😊




Na koniec trochę historii tego miejsca, bo jest naprawdę ciekawa 😊

Dobra noworudzkie oraz Włodowice, do których niegdyś należał dzisiejszy Dwór Górny, jako lenno zostały w roku 1360 nadane przez Króla Karola IV Luksemburskiego, braciom von Donyn.

Po wygaśnięciu linii męskiej von Donyn w roku 1472 włości te, z rąk księcia ziębickiego i hrabiego kłodzka Henryka Starszego Podiebradowicza, dostaje małżonek Anny von Donyn – Baron Georg Stillfried von Rattonitz.

W 1597 roku wychowany na legnickim dworze, baron Henrich der Altere von Stillfried und Rattonitz, tworzy z kilku posiadłości znajdujących się przy wylocie ul. Kościelnej, nowe dobra przeznaczone dla syna Bernharda i w roku 1598 buduje Dwór Górny, wraz z parkiem.

Bernhard von Stillfried und Rattonitz w roku 1615 opuszcza swe dobra i jako Bernhard I przejmuje noworudzkie lenno. Będąc luteraninem bierze udział w wystąpieniach anty cesarskich i w roku 1622 zostaje, wraz z synem aresztowany i osadzony w kłodzkim więzieniu, tracąc noworudzkie lenno i połowę dóbr rodowych.

W 1625 r. Bernhard I powrócił na katolicyzm i rozpoczął starania o odzyskanie utraconego majątku, co w połowie mu się udaje w roku 1632.
Odzyskane włości wraz z Dworem Górnym należały do kolejnych członków rodziny von Stillfried und Rattonitz do roku 1810, w którym Friedrich August sprzedaje swoje dobra szwagrowi brata Antonowi hrabiemu von Magnis. Następnie odkupuje je rodzina von Tschischwitz i rezyduje w nich aż do roku 1937, kiedy to odsprzedaje je Alfredowi von Aulock z Poliwody na Opolszczyźnie.
Na łamach wieków Dwór Górny pełnił rolę odrębnej, szlacheckiej siedziby, później kurii majątkowej, a w latach ok. 1796-1819 jedno z pomieszczeń, służyło ewangelikom za salę nabożeństw, następnie w latach ok. 1886-1930 znowu dwór staję się siedzibą szlachecką.

Po II wojnie światowej Dwór Górny użytkowany był przez Kopalnię Węgla Kamiennego Nowa Ruda. Następnie funkcjonowało tu Ognisko Pracy Pozaszkolnej, a w latach 1970-80 budynkiem zarządzał Urząd Miejski lokując w tym czasie Dom Kultury Dzieci i Młodzieży. W latach 1996-2003 dawny dwór służył jako Komenda Hufca ZHP, następnie nieogrzewany, z cieknącym dachem popadał w ruinę.

8 kwietnia 2010 r. Dwór Górny od Powiatu Kłodzkiego odkupuje rodzina Grzegorzek i miesiąc później zaczyna remont kapitalny całego obiektu, modernizując każdy jeden centymetr z 1300m2 powierzchni. Po ponad dwóch latach wytężonej pracy, udaje się przywrócić obiekt do dawnej świetności i w dniu 7 lipca 2012r. o godz. 17:17 następuje otwarcie Hoteliku Dwór Górny.
Dziś do dyspozycji naszych gości oddajemy 11 komfortowych pokoi 1,2,3 i 4 osobowych, łącznie mogących pomieścić 42 osoby. Ponadto trzy luksusowe apartamenty urządzone stylowo, posiadające dodatkowo saunę parową, a Apartament Książęcy jacuzzi w komnatach sypialni.
W trzech salach balowych, mieszczących odpowiednio 86, 91 i 114 osób, organizujemy wesela, wszelkiego rodzaju imprezy rodzinne, a odpowiednie wyposażenie w sprzęt audiowizualny i WiFi w całym obiekcie, pozwala na organizację konferencji na 85, 113 i 124 osoby.
Restauracja dworska serwuje szeroki wybór dań kuchni staropolskiej, a na najniższej kondygnacji budynku, głęboko w jego piwnicach, można delektować się winami całego świata.

CIEKAWOSTKI
Podobno Bernhard von Stillfried und Rattonitz wraz z synem, chcąc uchronić się przed więzieniem w 1622 roku wyskoczył z II piętra swojego zamku – na próżno niestety. Zostali schwytani i osadzeni w kłodzkim więzieniu. Uwolniono ich rok później, po złożeniu okupu w wysokości 12 tys. talarów.
Do dnia dzisiejszego, przy wejściach do budynku zachowały się kamienne portale z dekoracją heraldyczną, zdobioną herbem właściciela von Tschischwitz i herbem jego żony z rodziny Aulock, a w holu recepcji można obejrzeć oryginalne szwy sklepienne.


2 czerwca 2010 podczas zrywania podłogi na II piętrze, znaleziono srebrną zastawę rodową von Tschischwitzów, liczącą łącznie 195 przedmiotów, w tym 139 sztućców. Dno jednej z mis, ozdobione zostało grawerowanymi herbami 9 znanych rodów magnackich, właścicieli dóbr na terenie Ziemi Kłodzkiej, upamiętniającej 500-rocznicę obchodzoną w rodowej siedzibie Janików (Scheidewinkiel). Od 2014 roku, zastawę  można obejrzeć w komnatach Dworu Górnego.


  • Disqus
  • Facebook

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl