×

Dream Burger w Gorzowie Wlkp.

Jak większość z Was wie, mieszkam w Gorzowie Wielkopolskim. Wspólnie z kilkoma innymi blogerami z mojego miasta postanowiliśmy stworzyć naszą subiektywna kulinarną mapę Gorzowa. Pomysł wyszedł z bloga Ostoja Lasu, na który przy okazji Was zapraszam. W ramach projektu zamierzamy odwiedzać lokale, a także lokalnych producentów. O naszych odczuciach - całkowicie subiektywnych - będziecie mogli przeczytać na naszych blogach.

Jako pierwszy postanowiłam odwiedzić Dream Burger, miejsce dość znane już w naszym mieście. Byłam tam kilka tygodni temu. Lokal, jak nazwa wskazuje, nastawiony jest na rozmaite rodzaje burgerów. Oprócz nich jednak można zamówić m.in. sałatki, steki, pizze itd. Postanowiłam sama sprawdzić różne opinie o tym miejscu. Odwiedziłam lokal w Gorzowie Wlkp. przy ul. Wełniany Rynek 2 A.



Lokal jest spory, urządzony dość surowo. Stoły i część siedzeń zbudowano z palet, co wygląda bardzo oryginalnie. Te siedzenia, które nie są wykonane z palet, dobrane są stylistycznie do całości i wszystko razem fajnie wygląda.





Menu dostępne jest w formie klasycznych książeczek, a także jest wypisane kredą na dwóch (chyba dwóch) ścianach. 

Razem z koleżanką skusiłyśmy się na burgera Alabama (ja), burgera Camembert (ona) i sałatkę grecką (wspólnie). Na greckiej sałatce "wykłada się" większość lokali udziwniając ją niepotrzebnie. Jak było w tym przypadku?

Burger Alabama - z sosem alabama, sałatą, ogórkiem świeżym, pomidorem, prażoną cebulą, wołowiną i serem cheddar. Dodatkowo podana jest spora porcja frytek oraz sałatka z białej kapusty.
Bułka była pyszna. Z wierzchu delikatnie chrupiąca, w środku odpowiednio miękka. Nie rozwalała się podczas gryzienia sporego przecież burgera. Wołowina super! Poprosiłam o dobrze wysmażoną i trochę obawiałam się czy nie okaże się sucha. W zadnym wypadku! Była wysmażona lecz bardzo soczysta i o delikatnej strukturze. Mięso bardzo dobrej jakości, bez kawałków ścięgien czy chrząstek, co w mielonym mięsie nie jest rzadkością. Jestem na takie "dodatki" bardzo wyczulona i jak natrafię na nie, to niestety więcej takiego dania nie ruszę.
Ser cheddar - był, ale jakby go nie było. Wyglądał mi na plasterek z paczki topionych serów znanej marki pakowanych w oddzielne folie. Mogę się jednak mylić. Miałam wrażenie, że ser stopił się pod wpływem gorącego mięsa i jakoś dziwnie jego smak ulotnił się.
Podobnie można opisać burgera Camembert, a i sera było jak na lekarstwo...



Burgery są poprawne, ale daleko im do doskonałości. Nie wywołały u nas żadnych większych emocji, ani pozytywnych, ani negatywnych. Brakowało w nich konkretnego smaku. Miałam wrażenie, że kucharz bał się przypraw.

Sałatka grecka - spora ilość lodowej sałaty, a na niej plastry ogórka, połówki pomidorków koktajlowych, posiekane w plasterki czarne oliwki, piórka czerwonej cebuli, kawałki świeżej papryki i kilka kostek sera feta. Skropione winegretem (chyba) i sosem balsamicznym. Jako dodatek niewielkie bułeczki panini.
Prawdziwie grecka sałatka nie zawiera sałaty ani papryki. Nie i koniec. Z sałatą jest smaczna, ale to nie grecka! No i ta nieszczęsna papryka. O sosie balsamicznym już nie wspomnę... W domu to można sobie cuda robić i nazywać to jak się chce, ale przecież restauracje kształtują smaki i wiedzę. Jak można tak psuć klasykę? Zresztą, uczciwie patrząc, problem ten dotyczy także blogerów, którzy często publikują przepisy na klasyczne dania, które są tylko parodią oryginałów.
Sama sałatka smakowała...nijako. Smaku dodawały jej tylko nieliczne kosteczki sera feta.



Moje odczucia
Na plus:
ciekawie urządzona spora przestrzeń
przyzwoite ceny
idealnie usmażona wołowina
duże porcje
obsługa dbająca o porządek - panie uwijały się zbierając puste naczynia i czyszcząc stoły
fajnie miejsce na wyprawę z dzieciakami - spore stoły, sporo miejsca

Na minus:
brak wyraźnego smaku i burgera, i sałatki
"niegrecka" sałatka grecka
mikre ilości sera w burgerach, zupełnie nie dające się wyczuć

Podsumowując
Nie wiem czy będę odwiedzać Dream Burgera, bo nie powalił mnie smakiem. Przyznam się, że byłam tym rozczarowana, bo spodziewałam się czegoś właśnie z intensywnym smakiem i cudownie pachnącego. Lokal ma w ofercie steki i myślę, że skuszę się na nie przy okazji, bo sądząc po wysmażeniu wołowiny do burgerów, znają się na mięsie. Sam lokal jest dość poprawny, jednak to trochę za mało, aby stał się moim ulubionym. Nie zniechęcajcie się jednak, bo to jest tylko moja subiektywna opinia.
Jeśli lubicie delikatne smaki i idealnie wysmażoną wołowinę, to jest to miejsce dla Was.




Na Facebooku powstała niedawno grupa Z widelcem po Gorzowie, gdzie zapraszamy mieszkańców Gorzowa i okolic. Jeśli znacie smaczne miejsca, to dzielcie się takimi informacjami.


  • Disqus
  • Facebook

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl