×

Pudding z chałki i zaproszenie do obejrzenia filmu z Marcinem Dorocińskim

Marnowanie jedzenia nie powinno mieć miejsca w żadnym domu. Zawsze powinniśmy się starać tak robić zakupy, aby były sensownie zaplanowane. Przede wszystkim pod kątem naszych możliwości i to nie tylko finansowych. Kupujmy tule, ile wiemy, że zjemy. No tak, nie zawsze się udaje. Zawsze jednak można się starać tak zagospodarować nadwyżki jedzenia, aby uniknąć wyrzucania. Dzisiaj pokażę Wam sposób na czerstwą chałkę lub zwyczajne ciasto drożdżowe. Kiedy podeschną odrobinę, to już nie za bardzo chcemy je jeść, prawda? Można jednak zrobić z nich pyszny pudding i zjeść go ze smakiem.

co zrobić z czerstwego pieczywa, zapiekanka z ciasta drożdżowego, deser, daylicooking



Składniki:
500 g chałki (może być czerstwa)
3 jajka
200 ml mleka
200 ml śmietanki 36% (ewentualnie 30%)
2 łyzki cukru waniliowego
50 ml rumu
1 łyżka brązowego cukru do obsypania przed pieczeniem

Chałkę pokruszyć i zalać mlekiem. Odstawić aż ciasto wchłonie w miarę równomiernie mleko.
Śmietankę roztrzepać z jajkami, cukrem waniliowym i rumem. Całość wlać do namoczonej chałki. Lekko przemieszać i przełożyć do natłuszczonej (lub wyłożonej papierem do pieczenia) formy. Górę obsypać brązowym cukrem.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 18 stopni na około 45 minut. Czas uzależniony jest od foremki. Jeśli jest bardziej płaska, wtedy pudding szybciej się upiecze. Jeśli jest wyższa, wtedy będziemy potrzebować więcej czasu.
Upieczony pudding jest równomiernie wyrośnięty i lekko zrumieniony.
Podawać na ciepło z dodatkiem ulubionych konfitur lub owocowych sosów.


jedzeniowy recykling, co z czerstwego pieczywa, deser, daylicooking


Czy wiesz, że...

Samochody wcale nie emitują największą ilość CO2 do atmosfery?

Jeżeli chodzi o transport, to samochody zdecydowanie przegrywają z samolotami (w ilości emitowanego dwutlenku węgla mają jednak mocne drugie miejsce). Transport lotniczy produkuje aż 224 gramy CO2 na pasażera na kilometr (dla porównania samochód wytwarza 107 gramów na pasażera na kilometr) . Jest to realne zagrożenie zwłaszcza w dobie tanich lotów, kiedy podróżujący kuszeni są ceną i szybkością przejazdu, wybierają transport lotniczy nawet na krótkie odległości. W przypadku dłuższych tras bardziej przyjazny środowisku jest transport kolejowy niż transport samochodowy. Natomiast tam gdzie to możliwe transport morski zamiast transportu lotniczego. Oczywiście gdy poruszamy się po mieście, to samochód nadal pozostaje najgorszym możliwym wyborem. Na stosunkowo małe odległości najlepiej jest wybrać się piechotą lub wsiąść na rower. Zdecydowanie lepszą alternatywą dla samochodów jest  transport zbiorowy. Jeśli mamy wybór lepiej jest zdecydować się na tramwaj (który wytwarza 28 gramów CO2 na pasażera na km) niż autobus (gdzie na pasażera przypada 56 gramów CO2 na km) . W trosce o środowisko przybywa w Polsce miast, gdzie transport publiczny staje się bezpłatny. W Europie są całe strefy, do których samochody nie mają prawa wjazdu lub posiadają je jedynie nowe modele z odpowiednimi normami spalania. Poza zmniejszeniem emisji CO2 ma to także pomóc w walce o czystsze powietrze i mniejszą ilość zanieczyszczeń. *


Kiedy to przeczytałam, to pomyślałam sobie o jednym: wybierajmy lokalne produkty. Ich transport nie wymaga aż tak dużego czasu i zaangażowania logistycznego. Co za tym idzie, produkty nie przejeżdżają/przelatują wiele kilometrów. Często dowożone są z sąsiedztwa przez niewielkie busy lub odbieramy je sami. Czy jabłka, gruszki i śliwki z sady pana Stasia są gorsze od bananów i pomarańczy z...nie wiadomo skąd? Nie trzeba zresztą aż tak daleko sięgać. Wystarczy przyjrzeć się ofercie własnie jabłek. Bardzo często pochodzą z odległych krajów. A przecież nasz kraj to jabłkowa potęga. Co z tego, kiedy my sami nie doceniamy tego, co nasze, lokalne? Jabłko nie musi jechać kilka tysięcy kilometrów. Może tych kilometrów, do lokalnego sklepu, przejechać raptem kilkadziesiąt. Pomyślcie przez chwilę ile paliwa trzeba spalić, aby dowieźć coś z np. Hiszpanii, a ile z sąsiedniego województwa. Przełóżcie teraz to paliwo na ilość CO2 wypuszczanego do atmosfery. Chcemy żyć w czystym kraju, oddychać czystym powietrzem i nie martwić się smogiem. Chcemy, prawda? Tylko, że powietrze ani samo się nie zanieczyści, ani nie oczyści. Do jednego i drugiego potrzebny jest człowiek.

Chcę Was zaprosić do obejrzenia niezwykle interesującego filmu.

„Punkt krytyczny - Energia odNowa" to pierwszy polski pełnometrażowy film oraz dziesięcioodcinkowy serial na temat zmiany klimatu i nieuniknionej rewolucji energetycznej. Twórcy pokazują, dlaczego klimat nagle się zmienia i przed jakimi wyzwaniami w związku z tym stajemy. Dowiadujemy się co sprawiło, że równowaga klimatu na Ziemi została zachwiana i jakie są tego skutki. Film odpowiada też na pytania; czy można poradzić sobie ze smogiem, jaki jest ślad węglowy pomidora i co musi się wydarzyć, żeby nie doszło do tragedii na miarę zagłady dinozaurów. Nad światem i Polską unosi się bowiem widmo powodzi, suszy, braku wody pitnej i żywności. Film zwraca też uwagę na kwestię alternatywnych źródeł energii i problemów z jakimi w naszym kraju borykają się ich zwolennicy. Dokument nie tylko ostrzega, lecz także proponuje rozwiązania dotyczące tego, jak możemy pomóc powstrzymać nadchodzącą katastrofę. Te zmiany już zachodzą i zarówno dla Polski, jak i dla nas samych jest to Punkt Krytyczny.

Premiera filmu odbędzie się w weekend otwarcia festiwalu Millennium Docs Against Gravity w Warszawie. Jest to największy festiwal filmów dokumentalnych w Polsce i trzeci co do popularności festiwal filmów dokumentalnych w Europie. Oprócz pokazów podczas festiwalu, „Punkt krytyczny - Energia odNowa" będzie można zobaczyć w ośmiu polskich miastach: Krakowie, Bydgoszczy, Gdańsku, Gdyni, Szczecinie, Katowicach, Łodzi, Lublinie i dwóch za granicą: Berlinie i Brukseli. Projekcje odbędą się w ramach bezpłatnych pokazów, na które będzie można się zarejestrować na stronie kampanii EnergiaodNowa.pl. Po każdej projekcji filmu odbędzie się debata z ekspertami na temat przyszłości Polski w świecie odchodzącym od węgla i innych paliw kopalnych. 

Film i serial „Punkt krytyczny - Energia odNowa" powstały w ramach kampanii zainicjowanej przez Fundację WWF Polska „Energia odNowa". Nasza produkcja ma w przejrzysty sposób pokazać, że jesteśmy w epicentrum zmian prowadzących do świata bardziej przyjaznego dla klimatu – mówi Tobiasz Adamczewski, ekspert ds. klimatu i koordynator kampanii w WWF. - Chcemy, aby Polacy dowiedzieli się i zrozumieli co się wokół nich dzieje oraz jaki wpływ ma każdy z nas na ochronę klimatu. Celem kampanii jest pokazanie, że prowadzenie odpowiedzialnej polityki klimatycznej, w tym rozwój odnawialnych źródeł energii, efektywności energetycznej i innych innowacji, będzie korzystne dla nas samych – dodaje Adamczewski.

Produkcja filmowa jest częścią projektu „Energia odNowa". Partnerami przedsięwzięcia są: Instytut na rzecz Ekorozwoju, Krajowa Agencja Poszanowania Energii, Instytut Energetyki Odnawialnej. Obsługą PR kampanii zajmuje się agencja First Aid Communication, która od 2010 roku wspiera komunikacyjnie projekty związane z ochroną środowiska oraz zrównoważonym rozwojem.

Film i serię odcinków wyreżyserował Łukasz Bluszcz, reżyser i scenarzysta programów oraz filmów dokumentalnych dla Discovery, BBC czy Al Jazeera English – takich jak m.in. Przystanek Bieszczady, Chopin Reloaded, Był Bunt. Narratorem filmu jest Marcin Dorociński, który kolejny raz bierze udział w projekcie na rzecz ochrony środowiska. Producentem wykonawczym projektu jest Vision HouseProductions – dom produkcyjny od ponad dziesięciu lat tworzący filmy dokumentalne oraz programy dla polskich i zagranicznych stacji telewizyjnych.






* "10 mitów na temat OZE"- materiały edukacyjne WWF Polska
  • Disqus
  • Facebook

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl