×

Co wybierasz? Stasio czy kawa?

Wiem, że takich apeli w internecie jest mnóstwo. Nie ma się jednak co dziwić, bo i dzieci chorych jest sporo, a nasze państwo nie bardzo chce pomagać w takich przypadkach. Zadziwia mnie fakt, że pojedynczy ludzie są w stanie zebrać astronomiczne często kwoty, a nasi politycy umywają ręce od takich tematów. Łatwiej jest wydać pieniądze na siebie i swoje przyjemności... No ale nie o polityce dziś chciałam porozmawiać z Wami.

Staś jest malutki, bardzo malutki. Serce boli, kiedy czyta się o tym, co to maleństwo przeszło i z jakim cierpieniem musi się mierzyć. O bólu rodziców nie wspomnę... Zrozumie ten, kto przeżył paraliżujący strach i bezsilność w obliczu choroby dziecka. Jeśli na drodze do wyleczenia stoją (prozaiczne, zdawałoby się) pieniądze, to rodzic cierpi jeszcze bardziej. Tylko pieniądze i pieniądze. W przypadku Stasia kwota olbrzymia, bo około półtora miliona złotych. Rodzicie nie mają takich pieniędzy...





Kim jest mały Staś?

Urodził się w Kielcach dwa miesiące przed terminem, w 32 tygodniu ciąży. Od pierwszej chwili lekarze walczyli o jego życie i zdrowie. Robią to do teraz. O szczegółach możecie poczytać na stronie Stasia.

Badanie dna oka w Centrum Zdrowia Dziecka potwierdziło przerażającą diagnozę – nie tylko SIATKÓWCZAK, lecz SIATKÓWCZAK OBUOCZNY! Przyjęto Stasia na oddział, wykonano rezonans, lekarze stwierdzili, że trzeba rozpocząć chemię ogólną. Ponieważ wiek u wcześniaków się koryguje, Staś przyjął CHEMIĘ mając zaledwie 14 dni! Następna chemia, już mocniejsza odbyła się 3 tygodnie później. Guz w prawym oczku 14 września miał już 2,5 milimetra, w lewym oczku pojawił się naciek...

Na leczenie Stasia potrzeba bardzo dużo pieniędzy, bo około półtora miliona złotych. Rodzice nie są w stanie samodzielnie tego sfinansować. Dlatego ja również przyłączam się do akcji Puść Oczko Do Stasia i Uratuj Mu Życie. Proszę o to również Was, moich czytelników.

Codziennie pozwalamy sobie na mniejsze lub większe szaleństwa. Kupujemy kawę, czekoladę, papierosy... Tak naprawdę to nie są dla nas duże pieniądze. Ot, parę złotych. Zamiast kupić tę kawę, czekoladę czy papierosy - wpłaćmy tę kwotę dla Stasia. Albo wyślijmy sms. Tylko tyle i aż tyle. Jest nas dużo, a chyba każdy może wesprzeć dzidziusia drobną kwotą? Tak, wiem, że co chwilę skądś napływają apele i prośby o pomoc. I co z tego?? A co by było, gdyby to Twoje dziecko potrzebowało pomocy? albo Twojej przyjaciółki? albo brata? To byłoby inaczej, prawda? Tylko, że jeśli oczekujemy wsparcia od innych, liczymy na nie w trudnych chwilach, to powinniśmy mieć oczy szeroko otwarte i nie zamykać ich, nie odwracać głowy kiedy ktoś potrzebuje naszej pomocy. 




Jak pomóc Stasiowi?

FUNDACJA RYCERZE I KSIĘŻNICZKI
UL. ZAGÓJSKA 2/4 /85
04-101 Warszawa
PKO Bank Polski SA
90 1020 1042 0000 8902 0324 4142
tytułując przelew:
„DAROWIZNA DLA STASIA”

Do wpłat zagranicznych
Swift:BPKOPLPW 90 1020 1042 0000 8902 0324 4142
IBAN: PL90102010420000890203244142
tytułując przelew:
„DAROWIZNA DLA STASIA”

konto walutowe USD:
IBAN:PL98 1020 1042 0000 8502 0342 2383
z tytułem
„DAROWIZNA DLA STASIA”

SMS o treści STAS na nr. 79567
za 9zł netto (11,07zł brutto)
SMS o treści STAS na nr. 76567
za 6zł netto (7,38zł brutto)

AUKCJE
ALLEGRO
strona Stasia na Facebooku

Pamiętaj,
dla Ciebie to jest tylko kilka złotych.
Dla Stasia to walka o najcenniejsze: o życie.
Możesz pomóc.
Kawa...
Papierosy...
Piwo...
Kino...
Można bez tego żyć. Można ŻYĆ. Bez naszej wspólnej pomocy Stasio nie przeżyje.

Co więc wybierasz? Stasio czy kawa?...
  • Disqus
  • Facebook

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl