×

Światowy Dzień Żywności trwa cały rok - nie marnuj jedzenia!

16. października obchodzony był Światowy Dzień Żywności (World Food Day.) Z tej okazji w piątek Akademia Kulinarna Whirlpool zorganizowała spotkanie z przedstawicielami Federacji Banków Żywności, dziennikarzami i blogerami. Tematem spotkania była, najogólniej mówiąc, kwestia nadmiernej ilości wyrzucanego jedzenia. Ten wpis powinien ukazać się właśnie w niedzielę, 16. października, jednak do domu wróciłam późnym wieczorem (własnie w niedzielę), więc było zbyt mało czasu, aby napisać coś sensownego. Niemniej jednak uważam, że na ten temat powinniśmy rozmawiać nie tylko jednego dnia w roku.




Spotkanie rozpoczęliśmy od obejrzenia kilku spotów, które zostały przygotowane przez Akademię Kulinarną Whirlpool z udziałem znanych osób. Każdy z nich opowiadał w jaki sposób dba o zagospodarowanie resztek jedzenia, jak i czy w ogóle planuje swoje zakupy. Byliśmy mile zaskoczeni, że w akcji wzięła również pani Prezydentowa Jolanta Kwaśniewska


Prezes Federacji Polskich Banków Żywności, pan Marek Borowski, przedstawił nam sporo faktów, które nieco nami wstrząsnęły oraz opowiedział pokrótce na czym polega działalność Banków Żywności. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, ale na świecie, według raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa FAO (2013), całkowita strata części jadalnych produktów wynosi 1,3 mld ton rocznie (Global food losses and food waste, Food andAgriculture Organization of the United Nations, Roma, 2011).  Eurostat podaje, że źródłami strat i marnotrawstwa żywności w Unii Europejskiej są wszystkie etapy łańcucha produkcji i dystrybucji żywności, choć w różnym stopniu. W 2016 grupa projektowa EU Fusion,działająca na zlecenie Komisji Europejskiej, wskazuje, że głównym źródłem marnotrawstwa są wciąż gospodarstwa domowe (53%) a następnie przetwórstwo (19%), gastronomia (12%), produkcja (11%) oraz sprzedaż (5%) ("Food waste data set for EU-28", 2016, EU Fusions). W Unii Europejskiej marnuje się rocznie 88 mln ton żywności (± 14) w tym jadalnych i niejadalnych części pożywienia W przeliczeniu na każdego mieszkańca marnowane jest średnio 173 kg. Ilość ta stanowi ekwiwalent 20% całej produkcji w Unii Europejskiej. Straty sięgają 143 mld Euro rocznie. Gospodarstwa domowe odpowiadają za niemal 47 mln ton wyrzucanego jedzenia, co stanowi 98 mld Euro rocznie. Koszt ten jest znaczny również ze względu na kumulację na tym etapie wszystkich kosztów związanych z produkcją, transportem i obróbką kulinarną żywności.





W Polsce, jak podają szacunkowe dane Eurostatu z 2006 roku, opublikowane w raporcie Komisji Europejskiej w październiku 2010 r., marnuje się blisko 9 mln ton żywności. Produkcja odpowiedzialna jest za marnowanie około 6,6 mln ton odpadów żywnościowych, gospodarstwa domowe za 2 mln ton, natomiast inne źródła za 0,35 mln ton. W przeliczeniu każdy Polak wyrzuca około 52 kg żywności rocznie. Dane te sytuują Polskę na piątej pozycji państw marnujących żywność w Unii Europejskiej za Wielką Brytanią, Niemcami, Francją i Holandią. Niestety wciąż brakuje stałego monitoringu strat i marnotrawstwa żywności w Polsce, który mógłby przyczynić się do aktualizacji danych na temat skali marnotrawstwa dla poszczególnych etapów łańcucha żywności.

Nie uważacie, że te liczby zatrważają?
Oszczędzę Wam reszty danych, ale jeśli zastanowić się nad nimi, to wychodzi, że przeciętne statystyczne  3-osobowe gospodarstwo domowe wyrzuca do śmieci 3 kg jedzenia tygodniowo. Wyobraźcie sobie standardowe zakupy, których waga da 3 kg. Wyobraźcie sobie ziemniaki, marchew, chleb, wędliny...i tak dalej. Te 3 kg to spora ilość, którą można podarować innym ludziom. I możemy to zrobić kontaktując się z Bankami Żywności. Może nie tak dosłownie, ze zawozimy tam skrawki wędlin czy kromkę chleba, ale czasami w życiu zdarza się, ze pozostaje nam sporo świeżego jedzenia (np. po weselach, komuniach czy świętach) i nie bardzo wiadomo, co z tym zrobić. Wystarczy wtedy wyszukać najbliższy nam Bank Żywności i po prostu zawieźć nadwyżki jedzenia. Na pewno znajdą się chętni na nie. O idei i celach Banków Żywności możecie poczytać na stronie internetowej organizacji. Zerknijcie tam przynajmniej, bardzo proszę.

Na Youtube, na kanale Akademii Kulinarnej Whirlpool znajdziecie wszystkie spoty nagrane z udziałem także: Stefano Terrazzino (tancerz), Kamila Szczawińska (modelka), aktorzy Magdalena Lamparska i Maciej Stuhr, projektanci mody duet Bizuu i Michał Szulc, a także bloger modowy Ekskluzywny Menel oraz bloger kulinarny Bartek Kieżun (Krakowski Makaroniarz).


Podczas naszego spotkania, oprócz części teoretycznej (nazwijmy to tak w skrócie), mieliśmy okazję zjeść potrawy, które wcześniej przygotował dla nas szef Marco Ghia. Były to dania, do przygotowania których można użyć takich produktów, którym np. kończy się termin ważności, a wiemy, że nie zdążymy zjeść ich w tej postaci (np. chleb, bułki), czy resztki produktów, którymi trudno byłoby obdzielić całą rodzinę (np. końcówki szynek, kiełbas.) Nie zabrakło makaronu z sosem czy pysznej zapiekanki z chleba, sera i kiełbasy. Wspólnie przygotowaliśmy konfitury z dyni i śliwek. Nie zabrakło luźnej atmosfery, jak zresztą podczas każdego spotkania w Akademii Kulinarnej Whirlpool, ale większość z tych rozmów dotyczyła właśnie niemarnowania jedzenia i naszych sposobów, aby temu zapobiegać.




Korzystając z okazji podzielę się z Wami moimi sposobami na racjonalne gospodarowanie pieniędzmi i żywnością, bo przecież jedno z drugim jest ściśle związane.

Przede wszystkim staram się planować zakupy. Przeważnie robię je raz w tygodniu, zawsze z kartką. Najpierw planuję menu na cały tydzień. Kiedy mam już wypisane co zamierzam ugotować, wtedy przeglądam swoje zapasy i na listę lądują poszczególne produkty. Orientacyjnie planuję też produkty typowo śniadaniowo-kolacyjne, czyli na przykład sery, mleko, jajka etc. Na początku taki system wydawał mi się dość skomplikowany, z czasem jednak okazało się, że oprócz naprawdę minimalnych ilości wyrzucanych do śmietnika (nie uwierzę, że są domy gdzie NIGDY NIC nie ląduje w śmieciach), zaczęliśmy oszczędzać naprawdę znaczące kwoty. Zawsze podczas zakupów jest margines pewnej improwizacji, jednak niewielki. Ten system z powodzeniem działa w moim domu od kilku lat i chyba nie wrócę już do zakupowej wolnej amerykanki. No i nie chodzę na zakupy głodna, bo wtedy nagle okazuje się, że bardzo wiele produktów jest mi "niezbędnie potrzebnych".

Kolejną, bardzo ważną kwestią jest kontrolowanie daty ważności. Od momentu zakupu produktu, do chwili wykorzystania go. Wiem, że ciągle niewiele osób sprawdza na opakowaniu te kilka cyferek, ale przez to narażają się na kupno czegoś, co bardzo szybko będzie przeterminowane, a stąd droga do kosza już jest prosta.


Co zrobić z produktami czy daniami, których mamy nadmiar lub mają krótki termin?

Ryby
Smażone ryby można zamrozić owijając je szczelnie folią spożywczą lub pakując do woreczków strunowych. Pamiętajmy o dokładnym usunięciu powietrza z opakowania. Taką rybę możemy także zamarynować w occie lub słodko-kwaśnym sosie pomidorowym. 

Pieczywo
Do woreczków lub owinąć folią spożywczą i zamrozić. Praktykuję ten sposób od lat. Chleb rozmrażamy i mamy świeży. A jeśli wrzucimy go na kilka minut do piekarnika (po rozmrożeniu) to mamy ciepły, chrupiący i pachnący.

Pieczenie mięsne
Standardowo - folia i do zamrażarki. Można jeszcze przygotować sos chrzanowy lub musztardowy i udusić w nim mięso. Kolejnego dnia mamy pyszny obiad.

Ciasto
Większość ciast też zamrażam. Dzielę na niewielkie kawałki, owijam folią i po rozmrożeniu w temperaturze pokojowej jest dodatek do popołudniowej kawy. Jakie ciasta mrożę? Serniki, ciasta drożdżowe, ciasta przekładane kremem budyniowym etc. 

Galarety mięsne i rybne
Po przełożeniu do plastikowego pudełeczka wrzućcie je do zamrażarki. Po rozmrożeniu są tak samo smaczne.

Zupy
Można zamrozić lub zapasteryzować w słoiczku. Nawet niewielka ilość, pojedyncza porcja, przyda się, kiedy pewnego dnia zabraknie czasu na gotowanie.

Warzywa i owoce
Z warzyw (marchew, pietruszka, seler, etc.) można zrobić po ugotowaniu ich najprostszą sałatkę lub po prostu surowe zetrzeć na jarzynowej tarce, przesypać solą i wymieszać. W ten sposób mamy gotową jarzynkę-przyprawę np. do zup.

Ziemniaki
Z nich najprościej zrobić sałatkę (np. z czosnkiem), pyzy, kopytka lub obsmażyć je na patelni (danie na kolację idealne) czy też zapiec z dodatkiem wędlin czy sera.

Świetnym rozwiązaniem są pojemniki próżniowe, które można kupić w wielu sklepach. Kosztują też stosunkowo coraz mniej. Warto w nie zainwestować, gdyż można zaoszczędzić na jedzeniu, które można przechować dłużej i lepiej, a co za tym idzie nie trzeba kupować świeżego.
Ty tylko niektóre proste rozwiązania. Jeśli zaczniecie zmieniać swoje podejście do żywności, to sami zauważycie, że niemarnowanie jedzenia jest proste, bo wyrobicie w sobie kreatywność.


Życzę Wam dobrej organizacji kuchennych zapasów i kupowania rozsądnie. Warto wyrabiać sobie takie nawyki, bo z czasem stają się czymś naturalnym i jakże pożytecznym. A jak kiedyś przyjdzie Wam wyrzucić jedzenie, to pomyślcie o tych, którym życie tak się ułożyło, że kupno najzwyklejszego chleba staje się problemem. Kiedy zaczniecie myśleć o innych, wtedy będziecie w stanie uszanować każdy okruszek na Waszym stole. I pamiętajcie, że istnieją Banki Żywności, gdzie możecie wspomóc potrzebujących. Uważam, że człowiek jest wart tyle, ile ma szacunku, zrozumienia i empatii wobec innych.



Bardzo dziękuję Akademii Kulinarnej Whirlpool za zaproszenie na to niezwykłe spotkanie. 


  • Disqus
  • Facebook

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl