×

Czy pamiętasz o wodzie?

Temperatury szybują w górę. Dzisiejszy dzień ma być jednym z najbardziej upalnych. Ocieramy z czoła pot i szukamy ochłody. Musimy też pamiętać o prawidłowym nawadnianiu, żeby uniknąć odwodnienia. Nasz organizm w znacznej mierze składa się z wody. U niemowlęcia woda stanowi aż 90%, u małego dziecka 70%, a u osoby dorosłej 60%. Nic dziwnego zatem, że niedobór jej staje się poważnym problemem.







Czym jest odwodnienie? 
Jest to stan, w którym zawartość wody w organizmie spada poniżej wartości niezbędnej do jego prawidłowego funkcjonowania. Stan odwodnienia zagraża życiu, jest szczególnie niebezpieczny dla niemowląt, małych dzieci oraz ludzi starszych. Bez wody człowiek może przeżyć od 4 do maksymalnie 7 dni. Długotrwałe odwodnienie prowadzi do utraty siły, osłabienia odporności organizmu, utraty świadomości, uszkodzenia organów wewnętrznych, a następnie śmierci. [źródło: Wikipedia]

Objawy odwodnienia
Początkowo odczuwa się wzmożone pragnienie. Jest to pierwszy sygnał, którego nie wolno lekceważyć, zwłaszcza podczas upałów. U niemowląt zapada się ciemiączko i gałki oczne. Bardzo często dochodzi do senności lub nadmiernego pobudzenia. O suchości śluzówek nie muszę chyba wspominać.
W dalszej kolejności nasza skóra znacznie zmniejsza potliwość oraz traci elastyczność. Następuje przyspieszona akcja serca i gorączka (zmniejszając potliwość organizm przestaje się chłodzić).
W kolejnej fazie spada ciśnienie krwi, mogą pojawić się drgawki i utrata przytomności.

Jest to niestety tylko niewielka część tego, co nam grozi, kiedy dojdzie do odwodnienia organizmu. 

Jak latem dbać o prawidłowe nawodnienie?
Pozornie wydaje się to proste: pić, kiedy tylko odczuwamy pragnienie. Niestety, odczuwane przez nas pragnienie to pierwszy sygnał alarmowy, że naszemu organizmowi brakuje wody. Latem powinniśmy mieć zawsze pod ręką coś do picia. Najlepiej niech to będzie czysta woda, a nie kolorowe napoje, które zawierają sporo sztucznych barwników i przede wszystkim masę cukru. Kaloryczność takich napojów jest spora, a korzyści zdrowotne mizerne. Najzdrowsze napoje to dobra, czysta woda z dodatkami kawałków świeżych owoców i ziół. Często widzę w sklepie jak ludzie sięgają po butelki z niegazowaną wodą smakową. A przecież znacznie łatwiej zrobić taką wodę w domu. Oprócz niezaprzeczalnych wartości zdrowotnych nie dźwigamy i oszczędzamy pieniądze.
Kiedy wychodzimy z domu dobrze jest zabrać ze sobą niewielką butelkę z wodą. Można także zaopatrzyć się w kolorowy bidon, pasujący kształtem i kolorem do torebki, a potem wyrobić sobie nawyk uzupełniania go wodą przed każdym wyjściem z domu.
Pijemy niewielkimi porcjami. Tak, aby na bieżąco nawadniać się, gdyż pijąc własnie w taki sposób zadbamy o dostarczenie wody do wszystkich komórek. Woda wypita jednorazowo w większej ilości nie nawodni prawidłowo, ale "przeleci".





Jaką wodę ja piję?
Od około trzech miesięcy piję tylko i wyłącznie wodę przefiltrowaną. Tak tak, piszę o wodzie z filtra Fitaqua firmy Amii. Wiecie co? niebywałym komfortem dla mnie jest móc co jakiś czas polecać Wam to właśnie rozwiązanie. Dlaczego? Dlatego, że naprawdę jest idealne.

Wygoda - odkręcam kurek i nalewam wodę do szklanki. Mam nawet wybór: woda mineralna lub demineralizowana. Nie noszę ciężkich butelek, nie denerwuje mnie dzbanek filtrujący (którego jeszcze niedawno używałam), który muszę umyć, bo ma pełno zacieków od wody. 
Oszczędność pieniędzy - wystarczy przeliczyć wartość przeciętnej ilości butelek wody mineralnej, którą kupuje się do przeciętnego domu. Warto zainwestować w dobry filtr do wody.
Oszczędność miejsca - filtr zainstalowany jest pod zlewem, a nad zlewem ma specjalny kranik z dwoma kurkami (woda mineralna z jednego i demineralizowana z drugiego).
Smak - niezaprzeczalnie jest to woda o wspaniałym smaku.

UWAGA: woda demineralizowana jest idealna dla chorujących na kamicę nerkową.

Zakup filtra do wody nie jest fanaberią ani zbędnym luksusem. O moich uwagach i spostrzeżeniach pisałam już, nie ma wiec sensu powtarzać się. Ja już w tej chwili nie wyobrażam sobie picia innej wody. Jeśli ktoś nazwie filtrowanie wody luksusem, to ja odpowiem, że to zdrowy luksus, na który stać każdego, kto wodę mineralną kupuje. Chcesz być zdrowy? jedz i pij zdrowo, bo jesteś tym, co spożywasz. 
Zerknijcie na stronę producenta i sprawdźcie czy wśród kuchennych filtrów nie znajdziecie czegoś odpowiedniego dla siebie. A jak ktoś mieszka blisko mnie, to zapraszam na szklaneczkę wody ;)


Dla wszystkich czytelników rozważających zakup porządnego filtra do wody mam upust: na hasło daylicooking otrzymacie rabat 10% na zakup filtrów kuchennych Fitaqua.



W sklepie wybieracie produkt (na przykład filtr RO6 lub RO7 z montażem), w komentarzach wpisujecie numer telefonu i adres montażu.
Filtr przychodzi pocztą lub kurierem, a serwisant dzwoni i umawia się na dogodny termin montażu.
Jeżeli wybierzecie filtr bez opcji montażu, możecie samodzielnie umówić montaż dowolnego filtra przez telefon.
Koszt montażu dowolnego filtra to 184 zł. Najtaniej zatem wychodzi zamawianie kompletu z montażem, bo wtedy promocja dotyczy także montażu.


Wraz z firmą Amii, producentem marki Fitaqua, mam dla Was zabawę. Tym razem skierowaną dla facebookowiczów. Przez 5 tygodni będziecie mieli szansę na wygranie filtra prysznicowego - co tydzień wygrywa jedna osoba. Szczegóły znajdziecie na blogowym fanpagu. Zapraszamy!





  • Disqus
  • Facebook

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl