×

Pikantne czerwone curry z ciecierzycy

Smaki curry nie wszystkim odpowiadają. Z moich obserwacji albo się je lubi, albo nie. Nie spotkałam się z obojętnością. Ja ostatnio dość często przygotowuję potrawy o smaku curry. Jest to zresztą określenie i smaku, i rodzaju potrawy. Mieszanki przyprawowe curry o charakterystycznym żółto-brązowym kolorze zna chyba każdy, nie każdy lubi ten smak jednak. Natomiast curry jako potrawa to, najogólniej ujmując, rodzaj rzadkiego sosu-gęstej zupy. Coś w rodzaju potrawy jednogarnkowej o orientalnym smaku. Nie chcę się jednak wymądrzać za bardzo, bo nie jestem specjalistką od orientalnego jedzenia :) Dzisiaj zapraszam Was na curry z naszej swojskiej ciecierzycy. Danie proste do przygotowania, intensywne w smaku i bardzo rozgrzewające. Idealne na obecną pogodę. I nie bójcie się, fakt, że nie ma w nim mięsa, nie oznacza, że nie najecie się. Wręcz przeciwnie :)



wege obiad, vege, obiad, wegetariański obiad, danie jednogarnkowe, zupa


Składniki:
400 g suchej ciecierzycy*
200 ml mleczka kokosowego
2 średnie cebule
1 puszka pomidorów bez skórki
3-4 większe ząbki czosnku
1 czerwona papryczka chili
2-3 łyżki oleju
sól do smaku
przyprawa curry do smaku
natka pietruszki
szczypiorek

Ciecierzycę namoczyć na kilkanaście godzin w zimnej wodzie. Najwygodniej na noc. Namoczona przepłukać i ugotować do miękkości. Wody powinno być niewiele więcej ponad powierzchnię ciecierzycy.
Cebulę i czosnek obrać i posiekać drobno. Z papryczki chili usunąć nasionka, posiekać ją również bardzo drobno. (Użyć odpowiedniej do naszego smaku ilości.) W głębszej patelni rozgrzać olej i na większym ogniu krótko przesmażyć cebulę, czosnek i chili. Dodać oczyszczone i pokrojone (dowolnie) pieczarki, przyprawę curry, przesmażyć chwilę, mieszając. 
Pomidory z puszki pokroić i wraz z sokiem przełożyć na patelnię. Poddusić całość przez 2-3 minuty. Wszystko przelać do garnka z ciecierzycą. Doprawić solą. Gotować na niewielkim ogniu przez około 10 minut.
Na końcu wlać mleczko kokosowe i ewentualnie dosypać przyprawy curry. Gotować jeszcze kilka minut na niewielkim ogniu. Podawać posypane posiekaną natką pietruszki i szczypiorkiem. Takie curry najlepsze jest następnego dnia, kiedy wszystkie smaki przegryzą się.

*Jeśli zależy Wam na czasie i chcecie maksymalnie go skrócić przygotowując to curry, użyjcie ciecierzycy z puszki. Na tę porcję będziecie potrzebować dwóch standardowej wielkości puszek.



zupa, danie jednogarnkowe, wegetariański obiad, wege, vege



To curry dedykuję  pani Magdzie W. z Gazety Lubuskiej, ze specjalnymi pozdrowieniami dla jej męża :)

  • Disqus
  • Facebook

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl