×

Filled Pasta - makaronowe warsztaty w Jamie's Recipease

Nie sposób londyńskiej wyprawy na warsztaty do Jamie's Recipease opisać w jednym poście. Stąd własnie pomysł, żeby tę opowieść podzielić na kilka części. Dzisiaj pora część trzecią i na... pierwszy dzień kulinarnych warsztatów u Jamie Olivera w Jamie's Recipease.




Pierwszy dzień warsztatów przypadł na piątek, 12. czerwca. Temat: Filled Pasta, czyli najogólniej mówiąc to, co można zrobić z ciasta makaronowego. Do jedzenia oczywiście ;) Warsztaty prowadził Dan Batten, niezwykle charyzmatyczny i ekspresyjny człowiek. Ciężko było go uchwycić aparatem :)




Warsztaty rozpoczynaliśmy od umycia rąk. Szef wskazywał miejsca, gdzie możemy to zrobić i było dla mnie jasne, że bez czystych rąk gotowania nie będzie ;) 










Dan na wstępnie przekazał nam "garść teorii", opisał mąki z jakich najlepiej robić makaron, a następnie przystąpił do pracy. Obserwowaliśmy go pilnie jak zagniatał ciasto, potem wałkował i tworzył najróżniejsze kształty makaronu i pierożków. (Potem każdy z nas przy swoim (oddzielnym) stanowisku samodzielnie robił wszystko od początku do końca. )









Można by powiedzieć, że pracował aż się kurzyło ;) Kiedy nadszedł czas na nasze popisy, Dan przechadzał się dookoła, zaglądał, chwalił (jakie to motywujące!) i pytał czy pomóc w czymś. Na pewno osoby, które pierwszy raz przygotowywały ciasto makaronowe potrzebowały takiej pomocy i motywacji. Nie zabrakło przy tym pytań kto skąd przyjechał, bo uczestnicy warsztatów byli z różnych krajów. Dana bardzo zainteresował fakt, że jesteśmy z Polski i na dodatek prowadzimy blogi kulinarne :)







Przepisu na makaron oszczędzę Wam. Możecie podejrzeć go w jednym ze starszych moich wpisów, gdzie pojawił się w towarzystwie domowego rosołu. Pokażę Wam natomiast nadzienie, z którym pracowaliśmy.






Składniki na 1 porcję:
około pół szklanki obgotowanego groszku (może być świeży lub mrożony)
około pół szklanki serka ricotta (lub twarożku śmietankowego)
2-3 gałązki świeżej mięty
szczypta gałki muszkatołowej
około 1 łyżeczki tartego parmezanu

Groszek wymieszać delikatnie z twarożkiem. Listki mięty oderwać od łodyżek, posiekać. Dodać razem ze świeżo startą gałką muszkatołową i parmezanem. Wszystko razem połączyć delikatnie. Tak powstałym farszem nadziewać ravioli, tortellini, najzwyklejsze pierożki i co nam jeszcze przyjdzie do głowy :)








Gotowe pierożki gotować w lekko osolonej wodzie do miękkości. Podawać posypane startym parmezanem i posypane świeżą posiekaną miętą. Smacznego :)




Ten dzień warsztatów odbywał się na niższym piętrze studia Jamie's Recipease.

Wzdłuż przeszklonych ścian poustawiane były regały i stoły, a na nich najróżniejsze cuda, jakie można (przy okazji) kupić. Wśród nich m.in. maszynki do makaronu, naczynia metalowe (emaliowane, jakże modne teraz), deski w najróżniejszych kształtach i wielkościach, kubki, dzbanki, noże, wypieki i słodkości....dużo tego :) 











Kiedy nasze dzieła były już ugotowane, wspólnie zasiedliśmy do stołów. Atmosfera była bardzo sympatyczna, aż nie chciało się kończyć jedzenia i wychodzić. Kiedy my pałaszowaliśmy, załoga Jamie's Recipease sprzątała. Szło im to sprawnie i szybko. Widać było na ich twarzach zmęczenie, bo przecież nie byliśmy jedyną grupą tego dnia, jednak uśmiechali się cały czas i nie mieli nic przeciwko wspólnym fotografiom. To wspaniały zespół, jestem pod dużym wrażeniem nie tylko ich podejścia do uczestników warsztatów, ale sprawności, z jaką dbają o to miejsce. Nawet jeśli nie jest to praca ich marzeń, to nie zobaczycie tego na ich twarzach czy w ich gestach. Cały zespół tworzy coś, co się wspomina z uśmiechem i do czego chciałoby się wrócić :)






Większość zdjęć jest autorstwa Dominiki, przedstawicielki wydawnictwa Insignis, które ufundowało tę wspaniałą nagrodę, zdobytą w konkursie Blog Roku 2014. 

Jeśli jesteście ciekawi Jamie's Recipease, to bardziej szczegółowo opisałam Wam to miejsce we wcześniejszym londyńskim wpisie  klik  :)
O drugim dniu warsztatów, który jednocześnie był dniem moich urodzin (i dniem, kiedy królowa angielska oficjalnie obchodziła swoje urodziny) możecie przeczytać tam klik




Tymczasem ja znikam na kilka dni do mojego ukochanego Trójmiasta :) weekend spędzam na See Bloggers, oczekujcie więc relacji :) Kto będzie chciał podejrzeć, co będzie się działo w Gdyni, niech zagląda na mój profil na  Instagramie :) Do zobaczenia niebawem!


  • Disqus
  • Facebook

9

Anna Ewelina Wilczyńska pisze...

Kochana, a gdzie Jamie?;)

Magda C. pisze...

Bardzo ci zazdroszczę, super warsztaty!

Marzena pisze...

Widzę, że było bardzo wesoło:-) A te talerze i miski emaliowane - cudo:-) I farsz też zapisuję do powtórzenia, ale pewnie w pierogach, bo bez maszynki do makaronu nie chce mi się aż tak cienko wałkować:-)

Małgorzata Kijowska pisze...

ano zajęty był :( ale fartuszki dostałyśmy od niego :) pokażę je w następnym odcinku ;)

Małgorzata Kijowska pisze...

a ja bardzo żałuję, ze to już za mną :)

Małgorzata Kijowska pisze...

polecam Ci ten farsz :) szybko i smacznie :)

Moskwa pisze...

świetny blog! niedawno go odkryłam i zamierzam odwiedzać go co raz częściej :)
Zapraszam też do mnie :
http://moskwasworld.blogspot.com/

AZgotuj! pisze...

Ależ wspaniała ptzygoda. Nie do zapomnienia!!!:)

Małgorzata Kijowska pisze...

mam z tej przygody około 1 000 zdjęć :) będę wspominać do końca życia :)

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl