×

Proste śniadanie niedzielne - naleśniki z syropem klonowym i waniliowy budyń z ryżem

Śniadania jeść trzeba. Od tego nie ma odwołania. Jeśli nie zjemy śniadania, to nie będziemy mieć sił na resztę dnia. Nie będę się wymądrzać, bo nie jestem ekspertem, ale wiem po sobie, że to właśnie tak działa. Kiedyś bardzo dużo pracowałam. Mój roboczy dzień zaczynał się często wcześnie rano, a kończył wieczorem. Na początku nie miałam nawyku jedzenia śniadania, więc wypijałam w biegu kawę i pędziłam. Bardzo szybko organizm domagał się czegoś sensowniejszego, a że czasu nie było, to sięgałam po ciacho, batonika, cukierek... W krótkim czasie dorobiłam się zbędnych kilogramów. Postanowiłam zmienić swój rozkład dnia i zjadać sensowne śniadanie. Oj ciężko było na początku. Nie byłam głodna, wręcz wmuszałam w siebie jedzenie. Szybko jednak organizm przestawił się i odwdzięczył zdecydowanie lepszym samopoczuciem. Przestałam mieć napady wilczego głodu, nie podjadałam tak, jak do tej pory, głowa przestała boleć i miałam więcej sił, aby przetrwać dzień, często bardzo zabiegany.
Nawyk jadania śniadań pozostał mi na szczęście. Nie wyobrażam sobie już, abym mogła zaczynać dzień tylko od kubka kawy. Wszystkim, którzy nie jadają śniadań z całego serca radzę, aby zmienili przyzwyczajenia. To nie jest tak, że "taką już mam naturę", to są po prostu przyzwyczajenia, które można zmienić :)
Oto jedno z moich niedzielnych śniadań. Tak, jestem łasuchem ;)





Śniadanie składa się z maślanych naleśników polanych syropem klonowym, luźnego budyniu wymieszanego z łyżką ugotowanego na sypko ryżu z dodatkiem wiśniowej konfitury. Do tego owoce (gruszka), sok pomarańczowy i kawa. Zapewniam Was, ze szybko się to przygotowuje :)


Naleśniki (z tej porcji wychodzi 8-10 sztuk, w zależności od wielkości patelni):
2 jajka,
pół szklanki mleka,
około 1/3 szklanki mąki pszennej,
30 g masła,
szczypta soli,
1 łyżeczka cukru,
odrobina oleju do natłuszczenia patelni.

Jajka roztrzepać z cukrem, wlać mleko i wsypać mąkę i sól. Dokładnie zmiksować lub roztrzepać trzepaczką. Masło stopić i przestudzić lekko, żeby nie było gorące. Wlać do ciasta, dokładnie wymieszać i odstawić na kilka minut. Ciasto powinno mieć konsystencję rzadkiej śmietany.
Patelnie rozgrzać do mocno, natłuścić ją lekko olejem. Najlepiej używać do tego celu silikonowego pędzelka. Na gorąca patelnię wlewać niewielką ilość ciasta i smażyć naleśniki z obu stron na lekko złoty kolor.
Jeszcze ciepłe naleśniki polewać syropem klonowym.






Waniliowy budyń z ryżem:
pół litra mleka,
3 łyżki cukru waniliowego >klik<,
1 czubata łyżeczka mąki pszennej,
1 czubata łyżeczka mąki ziemniaczanej,
4-5 łyżek ugotowanego na sypko ryżu.

2/3 mleka wraz z cukrem zagotować w garnku. W reszcie zimnego mleka rozprowadzić mąkę ziemniaczaną i pszenną. Wlać do gotującego się mleka i cały czas mieszając gotować na niewielkim ogniu przez 15-20 sekund aż zgęstnieje. Do gorącego budyniu włożyć ryż, wymieszać dobrze i rozłożyć do salaterek. Odstawić do przestygnięcia. Wierzch udekorować łyżeczką ulubionych konfitur lub dobrego dżemu. 





Do tego koniecznie musi być kawa zaparzona ze świeżo zmielonych ziaren. 



Macie nawyk rozpoczynania dnia od śniadania? a może tylko chwytacie coś w biegu i popijacie kawą? 
  • Disqus
  • Facebook

31

Gabriela Borowiec pisze...

bardzo smaczne śniadanie :)

narja pisze...

Wspaniałe zdjęcia robisz :)
Ja sobie nie wyobrażam wyjść z domu bez śniadania :) Jeśli kilka razy byłam do tego zmuszona, bo np musiałam być na czczo na badaniach, to jak tylko już mogłam, to faktycznie od razu się rzucałam na batoniki itp :)

wiolkaa93 pisze...

pysznie wygląda :)

Katarzyna O pisze...

Iście królewskie śniadanie! :)

Anna i Elżbieta Krzyczkowskie pisze...

Kochana, Ty nie za ładne te zdjęcia robisz?! :)
Pięknie się prezentują.

Marta Urbańska pisze...

gdybyś mi robiła takie śniadania to pewnie i bym jadła :)

Marzena Szkodzińska pisze...

Mniam naleśniczki, moje ulubione :-)

swiat martity pisze...

Kiedy można wpaść do Ciebie na te pyszności? ;)

Felicja J. pisze...

Od około roku z kawałkiem (czyt. od czasu ciąży) jem śniadania regularnie. Szczególnie teraz muszę mieć przecież energię by zajmować się Małgonią. jak nie mam za dużo czasu, jem płatki owsiane z ziarnami, suszonymi owocami i jogurtem. Ale śniadanie zawsze musi być. Jeszcze gdybym tylko pamiętała, by jeść regularnie min 4 posiłki dziennie, a z tym bywa krucho.
Takie śniadanie zrobię nam na sobotę. No i znowu pizza będzie na obiad. :D

Anna Nowak pisze...

Tskir sniadanie moglabym dostac do lozka ;)

Kobiety w sieci pisze...

Hmm.. budyniu ryżowego nigdy nie jadłam :)

Gosia Szulc pisze...

mniam, ale pysznie! po takim śniadaniu każdy dzien musi byc udany!

Małgorzata Kijowska pisze...

oj tak :) uwielbiam je :)

Małgorzata Kijowska pisze...

dziękuję za komplement :) staram się bardzo, żeby jedzenie, jakie Wam pokazuję wyglądało ładnie :) do perfekcji daleko, ale nie poddaję się :)

najgorszy jest taki głód, gdzie szukamy, żeby cokolwiek zjeść, bo wtedy najczęściej są to mało zdrowe rzeczy

Małgorzata Kijowska pisze...

i tak samo smakuje :)

Małgorzata Kijowska pisze...

tak prawie ;)))))

Małgorzata Kijowska pisze...

myślę, że jeszcze nie są za ładne, ale dojdziemy i do tego ;)))))) hihihi..

Małgorzata Kijowska pisze...

a wiesz, ze Ty powinnaś tym bardziej zjadać śniadania??? :P

Małgorzata Kijowska pisze...

moje też :)

Małgorzata Kijowska pisze...

hmmm...myślę, że jakoś znajdziemy dobry termin ;)

Małgorzata Kijowska pisze...

domyślam się, że TA pizza ;))))

Małgorzata Kijowska pisze...

nooo....to byłoby coś fantastycznego :)

Małgorzata Kijowska pisze...

powiem Ci, że wymyśliłam go jakoś przy okazji i okazało się, że ciekawie smakuje :)

Małgorzata Kijowska pisze...

bo dobre śniadanie to podstawa udanego dnia, Gosiu :)

Andrzej W pisze...

Może mojej zrobię na święto kobiet takie słodkości, a sobie w tym czasie kiełbaskę zapiekę z boczkiem ;)

Małgorzata Kijowska pisze...

myślę, że byłaby zachwycona :) nie zapomnij o kwiatku ;)))))

pollyzeczki pisze...

cudowne sniadanie!!!! a budyń powalil mnie na kolana:) i te nalesniczki !!jesteś wielka!!!

alucha pisze...

Śniadania jem zawsze. W tygodniu zdarza nam się jeść zupę obiadową ;) wystarczy podgrzać, a posiłek gorący i wartościowy :)
Twoje śniadanko musiało być pyszne :) zapisuję do ulubionych :)

Małgorzata Kijowska pisze...

ano jestem wielka, niestety ;)))))) hihihi....ale mam nadzieję, ze do lata troszkę się zmniejszę ;))))))

Małgorzata Kijowska pisze...

kiedy byłam dzieckiem, to często jadałam na śniadanie zupę z poprzedniego dnia :) smakowała zawsze rewelacyjnie :)

Łukasz Majchrowski pisze...

Och, takie śniadania chciałbym jeść codziennie :D

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl