×

Pieczeń wołowa w ciemnym sosie cebulowym

Wołowina to temat niełatwy chyba dla większości początkujących kucharzy. Trzeba do niej wyczucia, wiedzy, czasem sporej intuicji. Dobrze przygotowana pozostaje w pamięci długo, potrafi wręcz rozkochać :) Źle przygotowana bywa twarda jak zelówka, wiórowata czy sucha. Zniechęca i sprawia, że nie chcemy mieć z nią nic wspólnego. Trzeba też umieć kupić odpowiedni kawałek mięsa wołowego, bo nie każdy nadaje się do konkretnej potrawy. Dlatego boimy się wołowiny :) Sama bałam się jej kiedyś, zwłaszcza po moim pierwszym samodzielnym z nią kontakcie. Nie warto jednak poddawać się, bo można stracić sporo fajnych smaków :)


ligawa wołowa




Składniki:
około 70 dkg ligawy,
3 większe cebule,
3 średnie szalotki,
5 średnich ząbków czosnku,
sól, pieprz - do smaku,
2 średnie liście laurowe,
5-7 ziaren ziela angielskiego,
odrobina oleju rzepakowego lub ryżowego.


Mięso opłukać w zimnej wodzie i osuszyć papierowym ręcznikiem. Obsmażyć w całości ze wszystkich stron na mocno rozgrzanym oleju. Mięso powinno lekko przyrumienić się.
Mięso wyjąć, odstawić na kilkanaście minut, a następnie pokroić na plastry o grubości 1-1,5 cm. 



ligawa


Na pozostałym tłuszczu podsmażyć cebulę pokrojoną w piórka oraz 3 ząbki czosnku pokrojone w grubsze kawałki.
Podsmażoną lekko cebulę i czosnek odsunąć na bok i na dnie garnka poukładać plastry mięsa. Przykryć je cebulą i czosnkiem, dodać liście laurowe i ziele angielskie. Zmniejszyć ogień do minimum, przykryć garnek i dusić prawie do miękkości - około 40-60 minut.
Pod koniec duszenia dodać pozostałe 2 ząbki czosnku, posiekane drobno. Mięso posolić i przyprawić świeżo zmielonym pieprzem.


ligawa


Sosu w zasadzie nie trzeba niczym zagęszczać, gdyż podczas duszenia cebula i czosnek rozpadną się. Po wyjęciu mięsa można pozostały sos zblendować lub przetrzeć przez sito, jeśli ktoś lubi bardziej aksamitne sosy.
Przepis otrzymałam od mojej szwagierki, która rzadko w kuchni bywa, ale jak już w niej zabawi to konkretnie ;)


Smacznego!
  • Disqus
  • Facebook

20

Elisabeth Brzeski pisze...

Pieknie wyglada apetycznie ! Masz racje, ze trzeba umiec kupic odpowiedni kawalek, jakosc czesto mi mi sie udaje, choc raz trafilam na zla zasugerowana sprzedawca....ale aby nie byla wlasnie zbyt sucha, wíorowata, to przed gotowaniem, duszeniem jej dzien wczesniej ja marynuje,...wtedy zawsze wychodzi soczysta, miekka, krucha i samczna :)

Pozdrawiam serdecznie:)

Magda C. pisze...

Super ta pieczeń, mniam :)

Marzena Szkodzińska pisze...

No proszę jaki pyszny kawałek mięska :-)

Małgorzata K pisze...

w swoich początkach gotowania to kupowałam ciemną wołowinę, sądząc, ze jest najlepsza :D a potem wkurzałam się, że na obiad zelówki wychodziły ;)))

Małgorzata K pisze...

bardzo super, polecam :)

Małgorzata K pisze...

coś czuję, ze Ty mięsożerna jesteś, Marzenko ;)

Katarzyna O pisze...

Nigdy nie piekłam takiej pieczeni. Jakoś trudno mi jest się odważyć i spróbować.

pollyzeczki pisze...

sos cebulowy u mnie ostatnio króluje :) pieczeń wyszla ci wspaniale!!

Dorka DOO pisze...

Wołowine robiłam tylko kilka razy , może nie wyszła tak pieknie jak u Ciebie ale dało się zjeść. Smakowała mi ale niestety to dość drogie mięso więc króluje u mnie tylko w święta :) Twoja pieczeń tak smakowicie wygląda, że aż slinka cieknie :D

Salvador Dali pisze...

mmmm... bardzo dobry kawał mięcha! zjadłabym ^^ :D

Melania W pisze...

Dawno nie robiłam wołowiny, Twoje danie zachwyca :)

Dieta moja pasja. pisze...

Ładna sztuk mięsa, mój mąż nie gardzi nawet w post. Mówi że on pości jak lodówka pusta :)

Barbarossa pisze...

Rzadko jem wołowinę, ale M. uwielbia. Świetny przepis Małgosiu.

Małgorzata K pisze...

wołowina jest wymagająca przede wszystkim cierpliwości :) nie jestem mistrzynią, ale kilka potraw z wołowiny wychodzi mi dobrze, nauczyłam się kilku sztuczek i podstaw, ale zanim się ich nauczyłam, to zepsułam masę mięsa ;)

Małgorzata K pisze...

ja w ogóle bardzo lubię cebule :)

Małgorzata K pisze...

Dorciu, wołowinę staram się kupować podczas promocji. Mam w swojej okolicy dobrze zaopatrzony sklep, zawsze jest świeżo i ceny przyzwoite. Jak widzę 40 zł za kilogram, to też jej nie chcę :)

Małgorzata K pisze...

kolejna mięsożerczyni ;))))) ale mi słowo wyszło :))))))))))

Małgorzata K pisze...

dziękuję :)

Małgorzata K pisze...

moja babcia też tak mówi ;))))))

Małgorzata K pisze...

u nas w domu w ogóle coraz mniej mięsa, więc i wołowina niezbyt często :)

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl