×

Flaczki wieprzowe na rosole

Nie wiem kto wymyślił tak straszną nazwę dla tej potrawy. Odstrasza zanim człowiek spróbuje, zwłaszcza tych z bujną wyobraźnią ;) Bardzo długo nie lubiłam ich, czasami może zjadłam parę łyżek samego wywaru. I tyle na temat flaczków było.  Pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem, nie mogłam pojąć jak dorośli mogą jeść to paskudztwo i dość długo nie mogłam się przemóc. Aż kiedyś, będąc w ciąży, przechodziłam obok sklepu mięsnego, w którym można było kupić gotowe flaczki, wystarczyło tylko odgrzać. Uwierzcie mi, że do dzisiaj pamiętam tę nieodpartą chęć zjedzenia flaczków! Weszłam, kupiłam, pognałam do domu i zjadłam, zaszokowana wręcz jak bardzo mi zasmakowały. Od tej pory jem flaczki, gotuję samodzielnie i chętnie się nimi zajadam :) No i tłumaczę każdemu, kto krzywi się na samą o nich myśl, że skoro lubimy drobiowe żołądki, to dlaczego nie chcemy spróbować wieprzowych? Tak tak, dla tych, co nie wiedzą: flaczki przygotowuje się z żołądków wieprzowych, cielęcych lub wołowych. Nie dajcie sobie obrzydzić tej potrawy i nie obrzydzajcie jej dzieciom. Mówcie od początku z czego jest przygotowana, żeby dzieci nie wyobrażały sobie jakichś bzdur :)





Składniki:
ok. 1 kg flaczków,
2 nogi od kurczaka,
4 średnie marchewki,
3 średnie pietruszki,
pół średniego selera,
ok. 15 cm pora,
4 liście laurowe
1/2 łyżeczki ziaren ziela angielskiego,
słodka papryka mielona,
ostra papryka mielona,
świeżo mielony pieprz,
majeranek,
świeżo starta gałka muszkatołowa,
sól,
3-4 łyżki oleju,
2-3 łyżki mąki pszennej.

Flaki najlepiej kupić wyczyszczone i obgotowane, ja najbardziej lubię cielęce i wieprzowe. Jeśli są w jednym płacie, pokroić je w paseczki. Flaczki wypłukać, zalać wodą i obgotować zmieniając wodę 2-3 razy. 
W tym czasie przygotować rosół:
Opłukanego kurczaka zalać zimną wodą i zagotować. Zmniejszyć ogień do minimum, a po 15 minutach gotowania dodać obrane warzywa - marchew, pietruszkę, seler i pora. Jedną surową marchewkę odłożyć na później. Gotować cały czas na niedużym ogniu, lekko osolić pod koniec gotowania. 
Z wywaru wyjąć mięso i warzywa. Dodać liście laurowe, ziele angielskie i obgotowane wstępnie flaczki. Gotować na średnim ogniu do miękkości. Przed końcem gotowania dodać resztę przypraw w proporcjach według smaku.  Kiedy potrawa będzie już prawie gotowa, wtedy dodać obrane i pokrojone na mniejsze kawałki mięso z kurczaka oraz pozostałą marchewkę startą na grubej jarzynowej tarce. Wszystko razem wymieszać i jeszcze raz doprawić, jeśli jest taka konieczność.
Na koniec na patelni rozgrzać olej, dodać mąkę i przygotować zasmażkę, powinna być jasno brązowego koloru. Zagęścić nią flaczki w takim stopniu, jak lubimy. Gotować jeszcze przez kilka minut i wyłączyć ogień.




Flaczki powinny być dość gęstą zupą, właściwie daniem jednogarnkowym, o smaku intensywnym, pikantnym. Najlepsze są po kilkukrotnym odgrzewaniu, podobnie jak bigos. Podawać je z chrupiąca bułką lub świeżym chlebem.




Lubicie flaczki? a jeśli nie to dlaczego? :)
  • Disqus
  • Facebook

14

anitk4 pisze...

u mnie w domu wszyscy lubią flaczki oprócz mnie :)

Małgorzata K pisze...

spróbuj flaczków tylko z drobiowego mięsa :)

Barbarossa pisze...

Nie lubię Małgosiu i nie jem... Myślę, że mam opory psychiczne. Pozdrawiam Cię serdecznie.

Małgorzata K pisze...

ja mam podobne opory przy czerninie, nie ruszę za żadne skarby ;)
buziaki :***

nuneczka1991 pisze...

Ja uwielbiam flaczki, to jedna z moich ulubionych potraw :D Natomiast mój luby ich nie cierpi i nie wie jak można je jeść, sam widok go odrzuca :P

Agata Broncel pisze...

A ja bardzo lubię flaczki... Są pyszne :) Niestety nie często goszczą na stole...

Katarzyna O pisze...

Ja do flaczków daję jeszcze zawsze trochę wołowiny. ;)

Dorka DOO pisze...

Uwielbiam flaczki! Razem z mężem jedlibyśmy często, jednak przyznam się, że nigdy jeszcze nie ugotowalam sama :)
Natomiast czerniny nie! nie! nie! Nawet nie wąchnę!

Felicja J. pisze...

Lubię flaczki, nawet bardzo. A jak jeszcze są dobrze zrobione, to już w ogóle pycha. Ale koniecznie muszą być pikantne. Przyznam, że nie wiedziałam, że są z żołądków. Za to czerniny w życiu nie zjem, nie powącham, nie dotknę.

Małgorzata K pisze...

gotuj dla niego takie niby flaczki z kurczaka :)

Małgorzata K pisze...

dobre flaczki nie są złe :)

Małgorzata K pisze...

też pysznie :) czym więcej mięska tym smaczniej :)

Małgorzata K pisze...

ugotuj sama, to przecież proste :)

Małgorzata K pisze...

ja też lubię jak flaczki lekką palą w gardle ;)

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl