×

Świąteczne ule, czyli orzechowe ciasteczka z kremem o smaku amaretto

Boże Narodzenie to czas, kiedy staramy się, aby wszystko było wyjątkowe i inne. Jest to idealny czas na przygotowanie przysmaków oryginalniejszych, piękniejszych i wymagających od nas trochę więcej pracy :) Chcę Wam dziś pokazać ule -nadziewane ciasteczka, które pojawiły się jakiś czas temu w formach przypominających pszczele domki. Pewnie dlatego przyjęła się nazwa "ule". Tym razem, przy okazji zbliżających się świąt, ule mają formy choinek, bałwanków czy dzwoneczków. Do przygotowania są proste i niekłopotliwe, jedynie dekoracja może zająć nam trochę czasu :) Warto jednak pobawić się z nimi, bo efekty są piękne i apetyczne :) Będzie to też wspaniały drobiazg, jaki można ciekawie zapakować i wręczyć komuś w prezencie podczas świątecznej wizyty.
Szukałam przepisu na ule i byłam zaskoczona, że tak mało ich jest. Przygotowałam zatem swoją własną wersję. Proponowane w przepisach  surowe białko zastąpiłam żółtkiem utartym na parze. Bezpieczniej ;)





Składniki na około 12 sztuk:
120 g zmielonych lub bardzo drobno posiekanych dowolnych orzechów,
1 żółtko,
2/3 szklanki cukru pudru,
ok. 30 ml likieru amaretto.

dodatkowo: 
kruche ciasteczka
lub
suche wafle.



Żółtko (dokładnie oddzielone od białka) utrzeć w kąpieli wodnej (na parze) z połową cukru. Żółtko musi się zaparzyć, podobnie jak robi się to do kremów. 
Orzechy dokładnie połączyć z żółtkiem, resztą cukru i likierem. Powinna wyjść dość zbita masa. Odstawić na przynajmniej pół godziny, żeby masa "przegryzła się".
Masą wypełniać foremki, można robić to za pomocą łyżeczki lub rękawa cukierniczego. 


źródło zdjęcia: sklep MyKitchen.pl


Po wyjęciu z foremek, ule wstawić do lodówki aby je dobrze schłodzić. W tym czasie przygotować maślany krem.

Składniki:
50 g miękkiego masła,
1 żółtko,
1/2 szklanki cukru pudru,
40-50 ml likieru amaretto.

Żółtko wraz z cukrem pudrem utrzeć w kąpieli wodnej, podobnie jak do uli. Wystudzić, a następnie utrzeć z masłem. Na koniec stopniowo dodawać likier i dokładnie połączyć. 
Dołączoną do zestawu foremką wykrawać spody z kruchych ciasteczek lub z suchych wafli.
Kremem nadziewać ule, ustawiać na wykrojonych spodach i wstawić do lodówki, aby dobrze się schłodziły i krem zastygł. Schłodzone ule dekorować według upodobania. Ja, niestety, nie grzeszę talentem artystycznym, więc moje ule wyszły średnio ładne ;)

Oto film, na którym zobaczycie jak proste jest przygotowywanie uli:





Kilkucentymetrowe foremki wykonane są tworzywa sztucznego, dość solidnego. Przygotowywanie ciasteczek z ich pomocą jest łatwe i szybkie. Duży plus za możliwość mycia ich w zmywarce :) Zestaw 3 foremek wraz z wykrawaczem do spodów i sztyftem do robienia otworu kosztuje 19.90zł. W chwili kiedy otrzymałam go pomyślałam, że to sporo za 3 foremki. W tej chwili, po pierwszym wykorzystaniu ich stwierdzam, że to cena rozsądna i adekwatna do jakości i zastosowania.



Zestaw jednorazowych rękawów cukierniczych sprawdził się równie dobrze, mimo moich obiekcji. Jakoś nie przemawiało do mnie używanie czegoś jednorazowego do dekorowania. Jednorazowość wydawała mi się mało precyzyjna ;) No i zaskoczenie, bo rękaw spełnił swoją rolę.
W zestawie jest 10 worków wraz z trzema tylkami (końcówkami). Worki są wykonane z dość mocnego tworzywa i odpowiednio elastyczne. Komfort używania ich jest porównywalny do używania tradycyjnych worków cukierniczych.



...a tak ciasteczko wygląda po przekrojeniu:



Jeśli zastanawiacie się jeszcze nad przygotowaniem na święta oryginalnego przysmaku, to polecam ule :)
  • Disqus
  • Facebook

17

Anna Ewelina Wilczyńska pisze...

WOW! Wchodzę na ten sklep:). PS.: Ja z okazji Mikołajek zrobiłam konkurs;).

Małgorzata K pisze...

wchodź i szykuj smakołyki :)

p.s. byłam i wysłałam ;)

Sandra pisze...

Jaakie piękne *.* nawet się za nie nie zabieram, bo pewnie wyjdą małe kluski zamiast figurek ... ;D

Magda C. pisze...

Jakie śliczne! Rewelacyjny pomysł :)

Justyna Ratajczak pisze...

Super! Cudowne Ci wyszły :*

Dorka DOO pisze...

Są piekne!
Coś mi sie wydaje, że się nie doceniasz Małgoś :) Wyszły Ci naprawdę słodko, aż chciałoby sie sięgnąć z obrazka i zjeść!
Super te foremki. Muszę zerknąć na ten sklep :)

Aleksandra P. pisze...

Oooo az szkoda je zjesc ;)

Ania pisze...

Pięknie to wygląda!i zgadzam się z koleżanką wyzej-az szkoda jesc:)

Małgorzata K pisze...

z tymi foremkami muszą się udać :) żadne kluski Ci nie grożą ;)

Małgorzata K pisze...

w sam raz na niebanalny prezent dla łasucha :)

Małgorzata K pisze...

dziękuję :) wiecie jak mnie dowartościować ;))))

Małgorzata K pisze...

Dorciu, miałam nadzieję, ze wyjdą takie bardziej "filmowe" ;)))))) hihihi...
smak jest naprawdę obłędny, polecam :)

Małgorzata K pisze...

szkoda :) ale nie sposób im się oprzeć :)

Małgorzata K pisze...

no niestety, już zjedzone ;)))))

Felicja J. pisze...

Wygląda świetnie, ale nie mam czasu na takie pracochłonne ciacha. Może zrobię w przyszłym roku. W tym wykorzystam Twój prostszy i krótszy przepis. :)

Małgorzata K pisze...

ale to naprawdę szybko idzie zrobić :) najwięcej czasu zajmuje dekoracja, tylko że wystarczy zanurzyć w lukrze lub w polewie i będzie błyskawicznie :)

Barbarossa pisze...

Bajecznie to wygląda... Baaardzo!

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl