×

Gołąbki z włoskiej kapusty z wieprzowiny i kurczaka z dodatkiem brązowego ryżu. Garnek Concept Plus WOLL.

Gołąbki to jedna z moich ulubionych potraw. Staram się za każdym razem urozmaicać, dodając inne niż standardowe przyprawy. Chrzan, musztarda, zioła...ciągle coś nowego, coś co nadaje odmiennego smaku. Dzisiaj przygotowałam gołąbki z włoskiej kapusty, a w środku była chuda wieprzowina z brązowym ryżem i kawałki kurczaka. Bo gołąbki nie mogą być nudne, prawda? ;) Przy okazji przepisu na gołąbki zaprezentuję Wam garnek firmy WOLL pod nazwą Concept Plus.

Gołąbki z włoskiej kapusty z wieprzowiny i kurczaka z dodatkiem brązowego ryżu


Składniki:
około pół kilograma wieprzowiny (szynka, karkówka),
dwie niewielkie pojedyncze piersi z kurczaka,
1 jajko,
3 spore garście brązowego ryżu,
sól, świeżo mielony pieprz,
majeranek
1 łyżka łagodnej musztardy,
1/3 szklanki zimnej wody,
niezbyt duża główka włoskiej kapusty,
odrobina oleju do obsmażenia gołąbków.


Wieprzowinę opłukać w zimnej wodzie, osuszyć papierowym ręcznikiem i wykroić ewentualne zbędne ścięgna czy żyłki. Pokroić w mniejsze kawałki i zmielić w maszynce do mięsa. Pierś z kurczaka opłukać, osuszyć i pokroić w średniej wielkości kostkę. 
Ryż dokładnie wypłukać i ugotować w lekko osolonej wodzie. Powinien być lekko twardawy, gdyż do miękkości dojdzie podczas duszenia z mięsem.
Wieprzowinę, pierś z kurczaka i wystudzony ryż połączyć razem, dodając resztę składników. (Wodę dodajemy, aby mięso było bardziej soczyste.) Masę dokładnie wyrobić i odstawić do lodówki, aby wszystko razem "przegryzło się".

Kapustę obrać z wierzchnich liści i obgotować lekko. 
Do pomocy w obgotowywaniu kapusty wykorzystałam składany durszlak. Kapustę ułożyłam w nim, a następnie wstawiłam do garnka z gotującą się wodą. Kiedy kapusta była sparzona, wyjmowałam durszlak, składałam go na płasko i wygodnie zdejmowałam liście. 

e-gustus.pl

Ze zdejmowanych liści ścinać środkowy gruby nerw, żeby gołąbki nie wyszły łykowate. Liście zawijać podobnie jak krokiety, kładąc porcję masy mięsnej na środku, a następnie zakładać lekko boki do środka i rolować.

Zrolowane gołąbki obsmażać lekko na niewielkiej ilości oleju. Obsmażone podlać  bulionem warzywnym lub rosołem i udusić do miękkości.

Podawać z ulubionym sosem - ja tym razem podałam ze śmietanowym sosem grzybowym.

Gołąbki z włoskiej kapusty z wieprzowiny i kurczaka z dodatkiem brązowego ryżu


Jak wspomniałam wyżej, do przygotowania gołąbków wykorzystałam garnek Concept Plus firmy Woll. Z patelnią grillową zapoznawałam Was już przy okazji przepisu na pstrąga, teraz pora na garnek :) Na początek odrobina informacji na temat marki.

WOLL Cookware - Niemiecka firma założona przez Norberta Woll'a w 1974 roku w Niemczech. Jako pierwsza na świecie w 1981 roku wprowadziła odpinane rączki, które następnie ulepszała i w końcu opatentowała.

W 1996 roku wprowadzili na rynek swoją pierwszą patelnię indukcyjną, a przez następne lata rozwijali oraz ulepszali technologię gotowania zimnego w dotyku. W 2012 roku wprowadzili całkowicie nowy typ dna indukcyjnego, które znacznie różniło się od tych spotykanych dotychczas. W nowych dnach płyta magnetyczna zajmowała całą powierzchnię dna, a nie tylko jej fragmenty. Najnowsze modele naczyń indukcyjnych mogą być stosowane na płytach gazowych, elektrycznych czy halogenowych.

Rok 1999 to wprowadzenie linii Diamond's Best czyli powłoki z zatopionymi drobinami diamentu, co wpływało na zwiększenie odporności powłoki naczynia. Powłoka ta otrzymała nagrodę na targach Genewie w 1999 roku.

Produkty firmy WOLL były laureatami wielu nagród. Do najważniejszych należą: Red Dot Design Award w 2006 roku w na targach w Norymberdze, IF Product Design Award oraz Designe Preis 2009 dla linii Logic.


Produkty firmy WOLL są sprzedawane w wielu krajach. Można je spotkać min. w Australii, Botswanie, Kanadzie, Chinach, Egipcie, Cyprze, Hong Kongu, Japonii, Izraelu, Kuwejcie, Litwie, Mozambiku, Namibii, Omanie, Polsce, Katarze, Rosji, Południowej Afryce, Korei Południowej, na Tajwanie, w USA, Emiratach Arabskich, Zambii, Zimbabwe.


W Polsce produkty WOLL (a są to nie tylko garnki i patelnie) możemy kupić w sklepie internetowym Gustus. Zerknijcie do zakładki z garnkami i patelniami.




Parametry techniczne:
średnica garnka to 24 cm (dno 22 cm),
wysokość bez pokrywy - 12 cm,
pojemność - 5 litrów.

Garnek ma dwa uchwyty pokryte tworzywem, które nie nagrzewają się podczas gotowania. 

e-gustus.pl
źródło zdjęcia


Pokrywka jest szklana, z grubym silikonowym brzegiem i uchwytami pokrytymi silikonem. Do kompletu dołączony jest składany silikonowy durszlak.

e-gustus.pl
źródło zdjęcia


Moje spostrzeżenia dotyczące zestawu i jego używania.

Wszystkie części są idealnie dopasowane, co zapewnia szybkie gotowanie. A szybkie gotowanie oznacza mniejsze straty wartości odżywczych. Pokrywka posiada niewielki otwór, którym którym uchodzi bezpieczna ilość pary.

Używając garnka Concept Plus zauważyłam różnicę między smażeniem, a przypalaniem. Może brzmi śmiesznie, ale to moja pierwsza myśl podczas pierwszego użycia. Idealnie obsmażone mięso, zarumienione równomiernie bez śladów przypalenia - chcąc przygotować idealny ciemny sos, musimy własnie w taki sposób obsmażyć mięso przed duszeniem. I ten garnek daje mi taką możliwość bez konieczności stania i pilnowania. 

e-gustus.pl
w taki sposób smaży się mięso - bez przypalania i przywierania do dna

Powłoka garnka ma takie właściwości, że nic się do niej nie przykleja, a zatem mięso nie jest poszarpane i ponadrywane podczas obsmażania. 
Jest to idealny garnek do duszenia mięsa, gdyż wszystkie etapy wykonujemy w jednym naczyniu. Nie musimy smażyć na patelni, a do duszenia przekładać do rondla. W jednym garnku udało się zmieścić funkcje patelni i garnka

Dołączony do garnka durszlak jest bardzo stabilny, choć wykonany  z silikonu. Górna obręcz i uchwyty mają w środku sztywne (przypuszczam, że stalowe) wzmocnienia. Cały durszlak jest składany jak harmonijka, co daje możliwość regulacji jego wielkości. Po złożeniu jest płaski, więc nie zajmuje dużo miejsca. Silikon, z jakiego jest wykonany, jest bezzapachowy, więc potrawy nie nabierają niechcianego posmaku czy zapachu. Piszę o tym, bo zdarzało mi się natknąć na naczynia czy przybory wykonane z "pachnącego" silikonu, który psuł mi smak potraw. W tym przypadku silikon jest neutralny, bardzo dobrej jakości.


Durszlak wykorzystać można jako:

  • klasyczny durszlak
  • wkład do gotowania na parze,
  • koszyk do gotowania w wodzie warzyw, takich jak kapusta na gołąbki, kalafior, czy warzywa na sałatkę - warzywa gotują się "w koszyczku" zanurzonym w wodzie, a kiedy są miękkie wyjmujemy je razem z durszlakiem od razu odsączając z wody, nie ma więc konieczności przenoszenia garnka z wrzątkiem do zlewu.
e-gustus.pl
źródło zdjęcia


Kiedy dusimy mięso w tym garnku, można na durszlaku ułożyć warzywa i ugotować je na parze. Nabiorą wtedy wspaniałego smaku i zapachu, a my oszczędzamy czas, gdyż wykorzystujemy jedno naczynie do przygotowania dwóch potraw.
Garnek ten możemy również wraz z pokrywką wstawić do piekarnika. Wytrzymuje on temperaturę do 250 stopni, więc nadaje się nawet do pieczenia chleba :) Sprawdziłam to :)

Dużą zaletą dla estetów jest uroda tego garnka. Tak tak, garnki mogą być piękne :) Jest koloru grafitowego, matowy i naprawdę pięknie prezentuje się na kuchence. Do mycia jest bezproblemowy, bo (pomijając możliwość umycia w zmywarce) wystarczy odrobina płynu do naczyń i kilka ruchów gąbką. Powłoka garnka jest nieprzywieralna, więc odpada nam namaczanie i szorowanie, co raczej jest koniecznością przy standardowych garnkach po ugotowaniu np. gulaszu. Mamy więc kolejne oszczędności: czasu, wody i środków myjących. Polerować ich też nie trzeba, gdyż nie pozostają zacieki z wody.

Ważną cechą tego garnka jest odporność na zarysowania wszystkich garnków i patelni Woll. Można spokojnie używać metalowych łyżek czy widelców bez obaw o uszkodzenie powłoki. Ewentualne zarysowania są bez znaczenia dla jakości i funkcjonalności.

Jestem szczęśliwą posiadaczką tego garnka od kilku tygodni i od takiego czasu nie chowam go do szafki. Stoi na kuchence i właściwie korzystam z niego codziennie. 


A oto lista potraw, jakie przygotowałam razem z zestawem WOLL Concept Plus:
wszystkie zupy,
gulasze,
dania jednogarnkowe,
mięsa duszone w ciemnym sosie,
kaczka,
bitki wołowe,
gołąbki,
warzywa na parze,
warzywa gotowane na parze z duszonego mięsa,
jajecznica,
bigos,
makarony i pierogi,
chleby.

Jednakże jak wszystko, także i ten zestaw posiada wady. Dla mnie wadą jest ciężar garnka. Aczkolwiek, jak zastanowić się, to jest i wadą, i zaletą. Z jednej strony ciężki garnek jest nieporęczny, ale z drugiej podczas mieszania (np. duszonej kapusty) nie trzeba go trzymać drugą ręką, żeby nie przesuwał się po kuchence. 

Garnek został doceniony już na świecie. Otrzymał ważną branżową nagrodę za innowacje na targach w Chicago. Nie wiem jaka jest cena garnka, gdyż dopiero ma wejść do sprzedaży w Polsce. Miałam możliwość sprawdzenia tego garnka i wyrobienia sobie o nim opinii tylko na podstawie własnych doświadczeń, co dało mi niezwykłą frajdę, gdyż przeważnie najpierw czytamy o czymś, a dopiero potem mamy okazję zweryfikować te opinie. W tym przypadku nie znalazłam w internecie żadnych informacji, więc polegałam na własnych spostrzeżeniach :) bardzo za to dziękuję panu Grzegorzowi ze sklepu Gustus :)

Pisząc tę recenzję chciałam pokazać Wam przynajmniej część potraw, jakie przygotowywałam z użyciem garnka i durszlaka, ale pomyślałam, że byłby to natłok informacji i pewnie nie czytalibyście wszystkiego :) Potrawy przygotowane podczas tych testów będę Wam prezentować sukcesywnie co jakiś czas w taki sposób, abyście nie zapomnieli o Woll Concept Plus ;) gotowałam i smażyłam w wielu naczyniach od emaliowanych, przez klasyczne stalowe, żeliwne czy teflonowe. Do tej pory żadne z nich nie posiadały jednocześnie tylu zalet. I tak, jak pani Magda Gessler podpisuje się (lub  nie) pod swoimi rewolucjami, tak ja ja podpisuję się pod pozytywną opinią o naczyniach Woll :)

Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was i przebrnęliście przez tekst ;) gdyby ktoś miał jakieś pytania odnośnie tego konkretnie garnka lub marki Woll, to proszę pisać :)
  • Disqus
  • Facebook

22

Justyna Żak pisze...

świetne danie:)

Andrzej W pisze...

Smaczniutkie :) Sprzęt niczego sobie :)

Felicja J. pisze...

Bardzo lubię gołąbki, ale jadłam tylko klasyczne. Moja teściowa robi. Muszę chyba przejąć od niej pałeczkę, bo teść woli moją kuchnię :P A taki garnek bardzo by mi się przydał. Chyba że byś mi poleciła jakiś parowar? Ach już nie wiem... Bo jak Małgoni będę rozszerzać dietę, to właśnie muszę mieć by móc ugotować jedzenie na parze.

Kobiety w sieci pisze...

Ostatnio też gołąbki miałam i przyznam, że zmiękczanie liści na parze jest duzo przyjemniejsze, szybsze i praktyczniejsze ogólnie :) nie posiadam akurat takiego garnuszka, trochę inny od mojego ale podoba mi się już sam wygląd. a ciężar, cóż, chyba trzeba si przyzwyczaić. :))

Małgorzata K pisze...

dziękuję :)

Małgorzata K pisze...

sprzęt jest super :) sprawdza się stuprocentowo :)

Małgorzata K pisze...

elektryczny parowar też mam i często z niego korzystam, w zasadzie w nim to się samo gotuje :D jest jednak duży, piętrowy i kiedy trzeba niewielką ilość ugotować to zwyczajnie nie chce mi się go wyciągać
garnek sprawdził się i wiem, że nie ma sensu chować go do szafki, bo w zasadzie codziennie go używam - jest tak bezproblemowy do mycia, a to wielka zaleta

Małgorzata K pisze...

"zabawa" z kapustą to najgorsza robota przy gołąbkach :D

p.s.wearecrazy pisze...

Ja jeszcze nie robiłam, ale chyba na nie też przyjdzie czas, bo wręcz uwielbiam gołąbki ;) Póki co, gdy nadarzy się okazja, jemy te od mojej przyszłej teściowej ;)
P.

elznow1958 pisze...

dobry pomysł na parze dzięki

Ciążowe Zachcianki pisze...

Za gołąbkami wprost przepadam. Dawno nie robiła, pora to zmienić. Twoje prezentują się wyśmienicie.

Paula pisze...

garnek rewelka! kiedy robię gołąbki, to mięso wieprzowe mieszam z wołowym, jest to ciekawe połączenie smaków ;)

Justyna Borucka pisze...

no, no garnek niezły :) a gołąbki genialne :)

Barbarossa pisze...

Uwielbiam gołąbki. Małgosiu zostało coś jeszcze ? Pewnie nie :( Pozdrawiam Cię ciepło!

Magda C. pisze...

Fajny sprzęt i świetne gołąbki :)

Małgorzata K pisze...

dla odmiany poczęstuj przyszłą teściową gołąbkami własnej roboty :) zobaczysz, że spodoba jej się to :)

Małgorzata K pisze...

życie trzeba sobie ułatwiać ;)

Małgorzata K pisze...

pięknie dziękuję, zapraszam do stołu :)

Małgorzata K pisze...

najsmaczniejsze gołąbki są z mieszanego mięsa :)

Małgorzata K pisze...

robienie gołąbków z pomocą takiego gara znacznie ułatwia pracę :)

Małgorzata K pisze...

Basiu, dla Ciebie zawsze jest odłożona tzw. żelazna rezerwa ;)

Małgorzata K pisze...

dzięki :) świetnie do siebie pasują ;)

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl