×

Pasztet wieprzowy z czerwoną fasolą

Od kilku lat nie jem kupowanych pasztetów. Po prostu jakoś kołkiem w gardle mi stają ;) kiedy widzę niemal gładką masę, to zastanawiam się co w niej może być. A ze wyobraźnię mam bujną, to naprawdę podpowiada mi ona niesamowite składniki. O chemii wszelakiej już nawet nie wspomnę. Myślę, że coraz więcej ludzi świadomie się odżywia i ma dla nich znaczenie z czego dana potrawa się składa. W myśl powiedzenia jesteś tym, co jesz, staram się unikać potraw, co do których nie mam pewności z czego są zrobione. 
Z pasztetów nie zrezygnuję, bo bardzo je lubię. Samodzielne przygotowanie nie jest trudne czy wyjątkowo pracochłonne, więc warto je robić. Podstawą niech będzie dobrej jakości mięso, a dodatkami ciekawe przyprawy, warzywa czy nawet owoce. Warto poeksperymentować z dodatkami, żeby znaleźć swoje ulubione i tworzyć pyszne, pachnące pasztety. 


Pasztet wieprzowy z czerwoną fasolą


Składniki:
40 dkg wątroby wieprzowej,
70 dkg karkówki,
2 średnie cebule,
5 większych ząbków czosnku,
0,4 - 0,5 l. gęstego soku pomidorowego,
1 puszka czerwonej fasoli,
sól, grubo mielony pieprz,
1 łyżka suszonych ziół prowansalskich,
1 łyżka słodkiej mielonej papryki,
1 łyżka majeranku,
3-4 łyżki oleju.

Mięso i wątrobę opłukać w zimnej wodzie i osuszyć papierowym ręcznikiem. Usunąć zbędne błonki i pokroić w średnią kostkę. W garnku lub na głębokiej patelni rozgrzać niewielką ilość oleju i podsmażyć karkówkę. Kiedy zacznie się rumienić dołożyć do niej wątrobę, podsmażyć razem i dorzucić połowę cebuli posiekanej w piórka i pokrojonego w plasterki czosnku. Całość udusić do miękkości. Wystudzić.

Resztę cebuli i czosnku posiekać drobno. Podsmażyć na lekko złoty kolor na oleju. Otworzyć puszkę z fasolą, odlać część wody. Fasolę przełożyć do cebuli i czosnku - przesmażyć krótko. Wystudzić.

Mięso i fasolę zmielić maszynką do mielenia. Ustawić grubsze sitko, żeby nie zmieliło się na miazgę, powinny być wyczuwalne grudki. Masę przyprawić do smaku i dokładnie wymieszać.


daylicooking

Taki pasztet można podawać bez zapiekania jako pastę do kanapek, ale można też ułożyć w foremce, wierzch przykryć na przykład plastrami boczku i zapiec w piekarniku. Jest doskonały również jako farsz do pierogów (tak tak) czy to tart :) Polecam :)


daylicooking.pl


Mała uwaga. 
Wybierając wątróbkę do pasztetu kierujcie swoim smakiem. Wątróbka drobiowa jest w swojej strukturze dużo delikatniejsza, jednak ma intensywniejszy smak, więc będzie idealna dla osób lubiących taką właśnie wątróbkę.  Mój mąż wątróbki w ogóle nie lubi, więc do przygotowania pasztetów używam wieprzowej, która nie pozostawia tak intensywnego posmaku. Łatwo można takiego niejadka oszukać ;) 
Proporcje dobierajcie według uznania, twórzcie własne smaki. Pasztet to naprawdę wdzięczna potrawa :)

daylicooking.pl


Smacznego!
  • Disqus
  • Facebook

29

Beata Kuśmirek pisze...

Uwielbiam pasztet, Twój wygląda wspaniale :) Pozdrawiam :)

Anna Ewelina Wilczyńska pisze...

Hmmm..Fajnie by było zakasować teściową i zrobić lepszy pasztet od niej;).

pollyzeczki pisze...

Twoj pasztet wyglada wspaniale i ta fasola :) -Pozdrawiam

Malwinka pisze...

Ciekawy pomysł na pasztet :)

Anna i Elżbieta Krzyczkowskie pisze...

Genialny! Piękne zdjęcia i wspaniałe smaki. To jest to na co mam ochotę!
Pozdrawiam i zapraszam do nas :)

Magda C. pisze...

Jaki super pomysł na pasztet, pycha! :)

Marta Urbańska pisze...

domowe zawsze najlepsze :) bez dwóch zdań!

Różowa Pantera pisze...

Pycha

Dorka DOO pisze...

Spróbuje zrobić go na święta! :)

Felicja J. pisze...

Ciekawe. Mój mąż też nie cierpi wątróbki. Trzeba będzie oszukiwać. Chętnie zrobię taki pasztet, bo uwielbiam i to te przyrządzane domowo. :)

elektryk pisze...

prezentuje się naprawdę apetycznie ! :)

eve label pisze...

ooo dogadałabym się z Twoim mężem ;) dla mnie wątróbka jest nie do przełknięcia, ale pasztety domowe jem wiec dziadek robi chyba z ta wieprzowa ;)

Małgorzata K pisze...

dziękuję, faktycznie pyszny wyszedł :)

Małgorzata K pisze...

no to zrób ten :) mogę się założyć, że zakasujesz ;)

Małgorzata K pisze...

fasola dodała mu lekkości i fajnego smaku :)

Małgorzata K pisze...

dziękuję :)

Małgorzata K pisze...

dziewczyny, Wy to potraficie dowartościować :****

Małgorzata K pisze...

musisz sama go spróbować :)

Małgorzata K pisze...

w tej kwestii zgadzamy się w stu procentach :)

Małgorzata K pisze...

mniam :)

Małgorzata K pisze...

ciekawa jestem czy uda Ci się to drobne oszustwo ;)))) hihihi...

Małgorzata K pisze...

przypomnę Ci ;)

Małgorzata K pisze...

pięknie dziękuję :)

Małgorzata K pisze...

i powiedz jeszcze, że krzyczysz, że wątróbka to trucizna ;)))))

Krystyna Boner pisze...

Fantastyczny pasztet! Bardzo lubię pasztety, ale nie kupuję gotowych, bo nie wiem (a może wiem) co się w nich znajduje. Dlatego sama robię. Twój wyglada smakowicie. Dlatego zapisuje go na listę do zrobienia :)

Małgorzata K pisze...

Krysiu, to własnie świadomość tego, co może znajdować się w kupionych potrawach sprawia, że chętnie przygotowujemy je same. I często łapiemy się na tym, że nawet najprostsza domowa potrawa smakuje o niebo lepiej niż wymyślna kupiona, prawda?

Suchy lód pisze...

Beata Kuśmirek zachwala ale sam potrafi ekstra piec i gotować :) Małgorzata K dzięki za przepis który urozmaici moją domową kuchnię :)

Małgorzata K pisze...

Beatka jest mistrzynią w kuchni :) coś o tym wiem :)

jedz z apetytem pisze...

och ta fasola mnie kusi ;))) Uwielbiam pasztety!

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl