×

Chleb pszenny na płatkach owsianych, czyli gorące pieczywo na śniadanie

Pieczywo kupuję rzadko. Chyba tylko wtedy, kiedy mam skrajnego lenia i nic - kompletnie nic - mi się nie chce. Może niektórym wyda się to przesadzonym banałem, ale naprawdę niewiele jest wspanialszego jak zapach upieczonych przez siebie bułek czy chleba. Jako, że jestem klasycznym nocnym markiem, to najsprawniej mi wszystko idzie popołudniami i wieczorami, czasem nawet w nocy. Najczęściej więc gorące pieczywo jadamy na kolacje. Chciałoby się jednak na śniadanko zjeść coś równie wspaniałego ;) Szukam więc pieczywa, które mogę przygotować wieczorem, a rano tylko wstawić do pieca. Chlebek na płatkach owsianych jest jednym z takich wypieków. Przygotowanie go do pieczenia nieco zmodyfikowałam. W ciągu tygodnia nie bardzo się da upiec go na śniadanie, bo przecież wszyscy rano się spieszą. W sobotę lub niedzielę możemy pozwolić sobie na nieco luzu, a bliscy poczekać na gorące pieczywo :)
Jest jeszcze inna opcja: przygotować ciasto rano, a upiec wieczorem :) Dla chcącego nic trudnego ;) Przepis znalazłam tam >klik!<


Chleb pszenny na płatkach owsianych


Składniki:
1/2 szklanki płatków owsianych błyskawicznych,
1 szklanka wrzącej wody,
3 szklanki pszennej mąki
2,5-3 dkg świeżych drożdży,
1/3 szklanki ciepłej wody (do rozpuszczenia drożdży),
1/4 szklanki melasy*,
1 i 1/4 łyżeczki soli,
1 łyżka masła.

Płatki zalać wrzątkiem, przemieszać i odstawić do przestudzenia. Powinny być ciepłe, lecz nie gorące. Zanim przestygną dodać do nich masło, żeby się rozpuściło.
Drożdże rozpuścić w ciepłej wodzie.
Mąkę przesiać do miski, dodać sól, przestudzone płatki z masłem i drożdże rozpuszczone w mleku. Zagnieść elastyczne ciasto. W razie potrzeby można dolać odrobinę wody lub dosypać mąki. Ja trzymam się podanych proporcji.
Ciasto odstawić przykryte na 5-10 minut. Po tym czasie przełożyć na stolnice lub lekko podsypany mąką blat i wyrabiać przez około 10 minut.
Formę, w której będziemy piec chleb wyłożyć papierem do pieczenia. Przełożyć do niej ciasto, górę ciasta przesmarować odrobiną oleju. Foremkę przykryć folią i odstawić do lodówki na około 8-10 godzin.
Należy pamiętać, że ciasto podwaja swoją objętość (co najmniej), więc forma powinna być odpowiednio duża. Taka porcja ciasta wystarcza na keksówkę, ja upiekłam w szerszej formie, bo nie wiedziałam jak bardzo wyrośnie, stąd chlebek wyszedł bardziej płaski lecz szerszy.


Chleb pszenny na płatkach owsianych

Ciasto wyjąć z lodówki na 10-60 minut przed pieczeniem. Nie wstawia się bowiem lodowatego ciasta do piekarnika :)
Piec w temperaturze 180 stopni przez około 50 minut, aż do lekkiego zrumienienia.


Chleb pszenny na płatkach owsianych

*Melasę można kupić na stoiskach z tzw. zdrową żywnością (lub spróbować zastąpić ją brązowym cukrem muscovado - jak podaje autorka).


Chleb pszenny na płatkach owsianych


Smacznego!
  • Disqus
  • Facebook

20

Kobiety w sieci pisze...

Cóż Ty znowu masz tutaj na pokuszenie :))) Kocham swojski chlebek

Felicja J. pisze...

Musze wreszcie zrobić własny chleb. Ten kupny mi się przejadł jakikolwiek by nie był.

Anna pisze...

Aż zapachniało mi takim świeżym chlebkiem! Muszę spróbować upiec :)

pollyzeczki pisze...

pyszny domowy chlebek,takie sa najlepsze :)

Asia W pisze...

Ja też zdecydowanie wolęe domowe pieczywo, i w całej rozciągłości rozmumiem Cię :) sama dużo piekę,ostatnio mam szał na chleby na zakwasie :)

Dieta moja pasja. pisze...

To ja Małgoś wpraszam się na śniadanie. :)

Magda C. pisze...

Cudowny bochen domowego chleba, pycha :)

Jedz z apetytem pisze...

Rewelacja! A ja az sie do siebie usmiechnelam skad go masz ;) ale fajnie ;)

Dorka DOO pisze...

No a Ja wolę właśnie taką szerszą formę , bo wtedy kawałki są takie fajne do jedzenia, tak tylko siup! i do gębusi ;)

Małgorzata K pisze...

wiem :) czekam aż go upieczesz :)

Małgorzata K pisze...

nic nie przebije własnego :) spróbuj, a będziesz piec regularnie :)

Małgorzata K pisze...

polecam :) długo utrzymuje świeżość :)

Małgorzata K pisze...

zgadzam się :) co domowe to najlepsze :)

Małgorzata K pisze...

no to muszę do Ciebie się uśmiechnąć o ten zakwas, bo jakoś przymierzam się do niego jak pies do jeża ;))))

Małgorzata K pisze...

zapraszam, Elu :)

Małgorzata K pisze...

bardzo pycha :)

Małgorzata K pisze...

no tak, racja :) podesłałaś mi linka :)

Małgorzata K pisze...

jak się zastanowić to w sumie masz rację :))))

Barbarossa pisze...

Oj taki chlebuś! Pycha! :)

Małgorzata K pisze...

pycha i postoi spokojnie kilka dni :)

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl