×

Naleśnikowe spaghetti z sosem marchewkowo - imbirowym

Co zrobić z nadmiarem usmażonych naleśników? Można zamrozić, żeby przechować je do następnego razu . Można jednak wykorzystać je trochę inaczej i zjeść ze smakiem przy najbliższym posiłku. 
Pokrojone naleśniki mogą zastąpić nam...makaron. To dość szybki sposób na delikatny i nieco inny dodatek na przykład do zupy. Ja dzisiaj namówię Was na połączenie takiego makaronu z sosem z gotowanej marchewki. Danie o dość ciekawym smaku, które zasmakuje wielbicielom marchwi. Wymyśliłam je szukając pomysłu na coś oryginalnego i niebanalnego. Czy mi się udało? musicie sami ocenić, bo zdania są podzielone :) od zachwytu po kręcenie nosem ;)

Naleśnikowe spaghetti z sosem marchewkowo - imbirowym



Składniki na 2 porcje:
6 naleśników,
4 średnie marchwie,
płaska łyżeczka imbiru,
2 łyżki oliwy,
sól do smaku,
1 łyżka miodu - użyłam miodu akacjowego Anielskich Przysmaków,
duża szczypta cynamonu.




Marchew obrać i pokroić na mniejsze kawałki. Przełożyć do garnka i zalać wodą w takiej ilości, żeby tylko przykryła marchew. Dolać oliwę i ugotować do miękkości pod przykryciem.
Ugotowaną marchew zmiksować w blenderze lub przetrzeć przez sito. Dodać imbir, sól, miód i cynamon. Doprawić wszystko do smaku.
Naleśniki pokroić w paseczki, ułożyć na talerzu i polać sosem. Można podawać na zimno lub na gorąco.

Naleśnikowe spaghetti z sosem marchewkowo - imbirowym

Smak jest (tak jak pisałam na początku) dość ciekawy i oryginalny. Na pewno nie każdemu zasmakuje, ale myślę, że warty wypróbowania :)

Naleśnikowe spaghetti z sosem marchewkowo - imbirowym

Smacznego!
  • Disqus
  • Facebook

15

Kobiety w sieci pisze...

Nie jadłam jeszcze makaronu z naleśniczków mmm... Kusisz smakami, marchwi z cynamonem też jeszcze nie jadłam :))

Monika Szlązak pisze...

Ja jadłam placuszki z dyni,imbirem,pieprzem,cynamonem itp a z marchewki jeszcze nie.Czas to nadrobić i pewnego młodzieńca przekonać do warzyw:)fajny pomysł moja Małgosiu.

Barbarossa pisze...

Takich też nie jadłam. Brzmi zachęcająco. A u mnie dzisiaj pomidorowa z kaszą jaglaną, bo ryżu mi zabrakło... Taka ze mnie kucharka Małgosiu. Szkoda słów... Pozdrawiam Cię ciepło!

Felicia J. pisze...

To muszę naleśniki porobić, bo ostatnie wszystkie wszamaliśmy. I kolejny przepis do wypróbowania i pochwalenia się :)

pollyzeczki pisze...

ten sos marchewkowo-imbirowy i spagetti z nalesniczków brzmi wspaniale!!!

Anna pisze...

Zupę marchewkową z imbirem jadłam i była pyszna - sos pewnie też!

Magda M pisze...

Moi chłopcy uwielbiają naleśniki! Nigdy nie mam nadmiaru ale zawsze mogę zrobić więcej :D Super przepis i chętnie go wypróbuję :)
Buźka :*

Małgorzata K pisze...

musisz się skusić i sama to zrobić, przekonasz się, czy to są Twoje smaki :)

Małgorzata K pisze...

warzywa nie jedno mają imię ;) czasem takie kombinacje pomagają przekonać niejadki, że warzywa tez są smaczne :)

Małgorzata K pisze...

Basiu, nie doceniasz się. Gdybyś była marną kucharką, to do głowy nie przyszłoby Ci zamienić ryż na kaszę jaglaną, tylko pognałabyś do sklepu :)
nie bądź taka surowa dla siebie :****

Małgorzata K pisze...

ja mam zawsze w zamrażarce kilka naleśników tak na wszelki wypadek ;)

Małgorzata K pisze...

smak jest dość oryginalny :) ale to fajny obiad na gorące dni :)

Małgorzata K pisze...

jeśli zupa marchewkowa smakowała Ci, to taki sos też na pewno zasmakuje :)
p.s. przytulańce dla Andrzeja :*

Małgorzata K pisze...

jak moje dzieci były małe, to zjadały każdą ilość naleśników :D nigdy nie było za dużo ;)

Barbarossa pisze...

Dziękuję, ale naprawdę nie mam zdolności kulinarnych. Dzisiaj kupiłam kalafior, miała być zupka, a w końcu przygotowałam go w tartej bułce z ziemniaczkami...

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl