×

Mrożona kawa z wanilią i świeżą miętą

Kawę z miętą pierwszy raz piłam wiele lat temu. Było to u mamy mojej koleżanki, która w ogródku miała jakąś specjalną odmianę mięty. Rosła wysoka, miała srebrzyste niemal listki, bardzo mięsiste i duże. Wystarczyło wrzucić do kawy dwa, trzy takie listki, a smak i zapach był nieziemski. Przywiozłam wtedy do domu pęk takiej mięty, ususzyłam i towarzyszyła mi jeszcze przez jakiś czas :) Od tej pory nigdzie nie spotkałam się z tą odmianą, ale ten zapach pamiętam do dziś :)
Teraz, podczas upałów, nie chce się tradycyjnej gorącej kawy. Ja nawet do śniadania preferuję zimną ;) O szybkim sposobie na mrożoną kawę pisałam Wam już. Dzisiaj proponuję nieco poprawić jej smak własnie miętą :)

Mrożona kawa z wanilią i świeżą miętą



Na jedną porcję:
skoncentrowana kawa zamrożona w kostkach,
zimna woda,
mleko,
1 łyżeczka posiekanych drobniutko świeżych listków mięty,
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego --> przepis

Do szklanki wrzucamy kostki kawowe, na nie posiekaną miętę i ekstrakt waniliowy. Wlewamy wodę i mleko w proporcjach, jakie lubimy. Taka kawa smakuje bez dosładzania, ale jak już ktoś musi to niech posłodzi ;)

Mrożona kawa z wanilią i świeżą miętą

Kawa jest bardzo orzeźwiająca nie tylko dzięki niskiej temperaturze, ale także dzięki mięcie, której listki pozostawią w ustach na dłuższą chwilę swój smak :) nasz oddech będzie wtedy naprawdę fajny :) nie zostawiajcie więc mięty na dnie szklanki, po prostu ją zjedzcie :) Podana ilość mięty jest orientacyjna. Jedni lubią więcej, inni mniej. Dopasujcie ją według swoich upodobań :)

Mrożona kawa z wanilią i świeżą miętą

Smacznego!
  • Disqus
  • Facebook

20

pani domu pisze...

Już nastawiłam kawę do zamrożenia w kostki i jutro będę mogła pić takie pyszności. Muszę tylko jeszcze Mamie z działki miętę podkraść :)

Felicia J. pisze...

Mniam :) Kawowa pyszność. Nie mogę pić mięty, bo zaburza laktację. Chociaż w małej ilości mi nie zaszkodzi.

Małgorzata K pisze...

ja pilnuję, żeby kawowych kostek nie zabrakło :) a miętę mam w doniczce na parapecie :)

Małgorzata K pisze...

masz rację, w małej ilości nie zaszkodzi :) zresztą, we wszystkim trzeba mieć umiar :)

Monika Szlązak pisze...

No nie muszę cie odwiedzić na taaaaką kawkę:)

Barbarossa pisze...

Kawa z miętą? Małgosiu zaskakujesz smakami. Mąż uwielbia kawę, muszę go przekonać do takiej propozycji smakowej. Miłego weekendu.

Ava Valk pisze...

Małgosiu - poezja smaku! Buziaki dla Ciebie.

Senorita Sunshine pisze...

Witaj, prowadzisz cudownego bloga! ja znów wróciłam do blogowania może pomożesz? zaobserwujesz i może lajkniesz na facebooku? oczywiście wszystkie obserwacje oddaje! zapraszam
www.senioritasunshine.blogspot.com

Małgorzata K pisze...

witaj Seniorita :)
dziękuję za miłe słowa

bardzo sobie cenie każdego czytelnika, jednak najcenniejszy jest dla mnie taki, który nie wymaga wzajemności w obserwowaniu :) gadżet "obserwatorzy" służy mi do budowania i łatwego sprawdzania listy czytelniczej tylko i wyłącznie, tego samego oczekuję od moich czytelników - skoro stają się obserwatorami mojego bloga to tylko i wyłącznie po to, aby na bieżąco śledzić moje wpisy :)

jeśli chcesz mojej pomocy, to służę radą: zadbaj o częste i ciekawe wpisy, a szybko zbierzesz dużą listę czytelników, takich którzy regularnie będą odwiedzać Cię :)
życzę Ci tego z całego serca, bo to naprawdę wielka frajda wypracować sobie takich fanów :)

Małgorzata K pisze...

na te upały, to naprawdę poezja :)

Małgorzata K pisze...

uwielbiam kawę z miętą :) na ciepło i na zimno :)
ale wiem, że nie każdemu takie połączenie smakuje :)

Małgorzata K pisze...

czekam na Ciebie już od...roku ;)))))

Patrycja Pieguska pisze...

koniecznie te kostki kawowe chcę sobie zamrozić, ciągle zapominam;)
musi być pyszna!

pozdrawiam
:)

Małgorzata K pisze...

jak już zamrozisz i spróbujesz, to daj znać, czy pomysł Ci podpasował :)

gin pisze...

Kawa z miętą? Muszę przyznać, że mnie tym połączeniem wyjątkowo zaintrygowałaś :)

Madlene P pisze...

Mnie też to połączenie bardzo zaciekawiło:)

Dorka DOO pisze...

Takiego połączenia wcześniej nie znałam :)

Małgorzata K pisze...

podobno wszystkiego trzeba wżyciu spróbować ;)))))

Anna W pisze...

Jak pysznie wygląda! Musi być idealna na te upały :)

Małgorzata K pisze...

mam trzy doniczki z miętą i kawa teraz to w większości własnie taka :) pyszna i orzeźwiająca :)

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl