×

Naleśniki na mleku sojowym, z waniliowym twarożkiem i truskawkami

Sezon na truskawki w pełni. Najchętniej zjadam je bez zbędnych ceregieli - bez śmietany, bez dodawania do deserów. Tylko takie świeże bez przetwarzania oddają swój prawdziwy smak i aromat. Naleśniki z truskawkami zna chyba każdy. Idealnie pasuje do tego zestawu śmietana czy polewa czekoladowa, ale nie tylko. Moje dzisiejsze naleśniki przygotowałam z czekoladowego mleka sojowego, a do truskawek dodałam bardzo waniliowy twarożek. Wyszło słodko, owocowo i baaaardzo pysznie :)


Naleśniki na mleku sojowym, z waniliowym twarożkiem i truskawkami


Składniki ciasta naleśnikowego:
pół litra mleka sojowego czekoladowego (można użyć zwykłego z dodatkiem kakao),
około 1,5 szklanki mąki pszennej - ciasto nie może być za gęste,
3 jajka,
2 łyżki cukru,
1/3 łyżeczki soli,
olej do smażenia.

Wszystkie składniki połączyć ze sobą dokładnie, tak aby nie było w cieście grudek. Odstawić na kilkanaście minut, a następnie smażyć niezbyt grube naleśniki na niewielkiej ilości oleju. 


Twarożek (porcja na 4 naleśniki):
250 g twarogu,
2 łyżeczki esencji waniliowej - przepis
1 łyżka cukru.

Twaróg rozetrzeć z cukrem i esencją waniliową. Nie ma konieczności mielenia twarogu, drobne grudki są nawet wskazane :) Do twarożku nie dodajemy śmietany ani jogurtu. Jego konsystencja ma być zwarta, żeby nadzienie nie wypływało z naleśnika.


Dodatek:
truskawki
listki melisy lub mięty.

Przestudzone naleśniki smarować na całej powierzchni twarożkiem. Układać pokrojone w grube plastry truskawki i zwijać w ciasny rulonik. Podawać przybrane listkami melisy lub mięty.


Naleśniki na mleku sojowym, z waniliowym twarożkiem i truskawkami

Jedynym dodatkiem jaki podaję do takich naleśników jest naturalny jogurt. Naleśniki są bardzo słodkie, więc dodatek bitej śmietany czy polewy "przesłodziłby" je.


Naleśniki na mleku sojowym, z waniliowym twarożkiem i truskawkami


Smacznego!
  • Disqus
  • Facebook

34

Marta U pisze...

ja tych naszych jeszcze nie jadłam, ale w sobotę wybieram się na targ i na pewno kupię :) uwielbiam naleśniki na słodko :)

Felicia J. pisze...

Ja jadam naleśniki tylko w wersji nie na słodko. Truskawki najchętniej same, dla mnie to już jest słodycz. A bitej śmietany nie lubię. Chociaż dla innych taki deser mogłabym zrobic. Przynajmniej już znam proporcje na naleśniki.

Kobiety w sieci pisze...

Aż mi się jęknęło :))Gośka, jak możesz tak kusić. Chyba jutro już wiem co na obiadek :))

Justyna Żak pisze...

pyszności:)

Loli pisze...

Super post! :) Uwielbiam Twojego bloga <3
Zapraszam do siebie :
www.dreamerfrompoland.blogspot.com

klaudyna148 pisze...

Super pomysł, naleśniki wyglądają bardzo apetycznie.
Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

Małgorzata K pisze...

ja już nasze polskie truskawki kupuję :) te importowane nie umywają się nawet

Małgorzata K pisze...

ja niestety jestem słodyczożercą ;) zatem naleśniki także na słodko pochłaniam ;)

Małgorzata K pisze...

nie jęcz tylko piecz ;)

Małgorzata K pisze...

potwierdzam ;)

Małgorzata K pisze...

dziękuję za miłe słowa :)

Małgorzata K pisze...

sa bardzo smaczne :) zapraszam do stołu ;)

Felicia J. pisze...

Właśnie zabieram się za smażenie naleśników, muszę wykorzystać resztę truskawek. Jak mąż wróci z basenu będzie miał słodki deser. :)

Małgorzata K pisze...

daj znać czy smakowało :)

Magda C. pisze...

Uwielbiam naleśniki na słodko :) Aaa dodanie mleka sojowego jest bardzo ciekawe, muszę spróbować :)

Pingwin pisze...

Na pewno wypróbuję przepis w przyszłym tygodniu - w tym obiecałam mężowi inne smakołyki z truskawkami, a że zajrzał mi przez ramię, gdy czytałam tę notkę, to ładnie poprosił o taki delikatny obiadek w przyszłym tygodniu :D

Pozdrawiam

Felicia J. pisze...

Mąż był zachwycony. Wczoraj miał deser a dziś jeszcze śniadanko, bo on uwielbia na słodko. Jak to nazywa, śniadanie letnie. Zostawił mi kilka naleśników, to ja zjadłam śniadanko na słono. Musiałam tylko do ciasta dodać wody, bo było za gęste.

Anula pisze...

O rany ale mam ochotę na takie naleśniki:)

Kobiety w sieci pisze...

cholerka, widzę, że o twarożku zapomniałam. :) robię dzisiaj na obiadek . Buziaki .:* No nic,skoczę jeszcze po to białe cuś :))

Kaś pisze...

takim śniadaniem można by rozpoczynać każdy dzień ;)

Kontrolowana M pisze...

Jak tu pysznie u Ciebie, z przyjemnością będę tu zaglądać :)
Pozdrawiam :)
http://chaoskontrolowany18.blogspot.com/

Małgorzata K pisze...

trzeba urozmaicać jedzonko, żeby nudno nie było :)

Małgorzata K pisze...

życzę smacznego w takim razie i czekam na opinię :)

Małgorzata K pisze...

dopisałam wskazówkę, ze ilość mąki jest orientacyjna :)

cieszę się, że smakowało :) to wielka frajda dla mnie :*

Małgorzata K pisze...

ja też, ale już nie ma ;)

Małgorzata K pisze...

poproszę o fotkę na fanpage'a :)

Małgorzata K pisze...

myślę, ze masz rację :)

Małgorzata K pisze...

dziękuję :) mam nadzieję, ze zostaniesz na dłużej :)

Luka Li pisze...

Wyglądają bardzo kusząco!

Barbarossa pisze...

No to oprócz rogalików jeszcze 2 naleśniki porywam i śniadanko mam z głowy. Buziaki!

terenyzielone pisze...

Prawdę powiedziawszy nie próbowałem nigdy dodawać mleka sojowego. Raczej tradycyjnie, ale……jak widać w życiu trzeba spróbować wszystkiego. Jak zwykle przepiękne zdjęcia. Dziękuje :)

Małgorzata K pisze...

ja za samym mlekiem w ogóle nie przepadam (delikatnie mówiąc), ale można z niego cuda czasem przygotować :)
pierwszy raz do naleśników użyłam mleka sojowego, ale okazało się że wyszło smacznie :)

Małgorzata K pisze...

smacznego, Basiu :)

Małgorzata K pisze...

oj tak :)))))

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl