×

Puree ziemniaczane z gałką muszkatołową

Dzisiaj chcę Was zaprosić na puree ziemniaczane. Proste, szybkie i pyszne. Danie, które może być dodatkiem na przykład do pieczeni, ale także stanowić samodzielne danie. Odpowiednio podane może być również ciekawą dekoracją nakrytego do obiadu stołu. Bo kto powiedział, ze ziemniaki muszą być prosto z wody i podane w mało ciekawy sposób?
Do puree najlepsze są ziemniaki gotowane w mundurkach. Nie tracą smaku i wartości odżywczych. Jeśli jednak zależy nam na tym, żeby na stół podać gorące puree, bez konieczności odgrzewania, wtedy lepiej jest ugotować je obrane.



Składniki:
1 kg ziemniaków,
3- 4 łyżki masła,
2 łyżki gęstej śmietany,
sól, gałka muszkatołowa,
szczypiorek.

Ziemniaki wyszorować i ugotować do miękkości. Obrać ze skórki i przecisnąć przez praskę. 
Ziemniaki obrane ugotować w osolonej wodzie. Wodę odlać, a ziemniaki podusić lub przecisnąć przez praskę.
Dodać masło, śmietanę i świeżo startą gałkę muszkatołową, i wszystko dokładnie razem połączyć.


Posypać szczypiorkiem - w takiej formie puree może stanowić osobne, lekkie danie :)


Smacznego!
  • Disqus
  • Facebook

20

Barbarossa pisze...

Małgosiu, nie nadążam za Tobą. Kolejny smaczny przepis. W wolnej chwili zapraszam. U mnie B&W. Buziaki!

Magda C. pisze...

Bardzo fajne te puree :) Ja rzadko je robię, a szkoda!

Justyna Żak pisze...

wygląda smacznie:)

Ping Win pisze...

Już dawno nie jadłam puree. Chyba skuszę się na Twoją wersję w najbliższym czasie ;)

Pozdrawiam
Pingwin

Kobiety w sieci pisze...

Bardzo lubię ziemniaki w tej postaci, gałki nigdy nie stosowałam ale na sam wygląd, chyba przez szczypiorek mam ochotę zrobić takie danie.
myślę, że koperek też może być :)

Melania W pisze...

Rzadko jadam, ale Twoje wygląda wspaniale :)

Nashelly pisze...

Najprostsze i najlepsze - prawdziwy comfort food! Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl

Justyna Kłosińska pisze...

Małgosiu wygląda rewelacyjnie :) uwielbiam ziemniaki :) w Twoim wykonaniu wygląda przesmacznie :)

Katarzyna Mujta pisze...

Ziemniaczki :) pysznie!

Salvador Dali pisze...

nie dodawałam jeszcze nigdy gałki do ziemniaków! Wow.. To coś całkiem nowego :O

Nicisole pisze...

Puree u mnie często gości na stole - mój syn tylko w tej postaci jada ziemniaki (nie liczę oczywiście frytek, które mógłby jeść codziennie).
Gałka muszkatałowa - nigdy nie dodawałam jej do puree, ale muszę koniecznie spróbować.
Pozdrawiam serdecznie:)

Marta Uz pisze...

szkoda, że u mnie ostatnio takie niedobre ziemniaki bo bym coś pokombinowała innego do obiadu :)

Paprykens pisze...

U nas puree gości w sumie często, ale przyznam, że nie wpadłam na to, żeby dodać do niego gałki- chyba czas wypróbować przy najbliższej okazji :)

Małgorzata K pisze...

lecę Basieńko, już lecę ;)

Małgorzata K pisze...

spróbuj, szczerze polecam :)

Małgorzata K pisze...

najprostsze zawsze jest najlepsze ;)

Małgorzata K pisze...

dziękuję :***

Małgorzata K pisze...

ziemniaki uwielbiają gałkę :)

Małgorzata K pisze...

do puree można dodawać najróżniejsze przyprawy i dodatki, mam w zanadrzu jeszcze inne połączenia ;)

Małgorzata K pisze...

własnie te mało dobre ziemniaki można ratować takimi dodatkami jak gałka :) sprawdź sama :)

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl