×

Pikantne klopsiki wieprzowe z suszonymi śliwkami moczonymi w winie

Mielone kotlety są bardzo "codzienne". Proste, ale dające pole do popisu wyobraźni, smaczne i lubiane nawet przez dzieci, które nie zawsze chcą jeść mięso. W moim domu w ogóle coraz rzadziej jemy mięso, czasem się zastanawiam, czy za jakiś czas nie staniemy się wegetarianami. No, ale póki co, dopieszczamy podniebienia kotlecikami, pieczeniami, pulpetami ;) Jeśli mielone, to tylko własnoręcznie przygotowane. Nie kupuję gotowego, bo wiem, co może być w środku... A jak kupię świeży kawałek mięsa i sama go zmielę, to mam pewność, że nie dorzuciłam ścięgien, zbędnego tłuszczu czy błon... Namawiam Was przy okazji, abyście sami mielili mięso - tylko takie daje gwarancję najwyższej jakości.
Dzisiejsze mielone przygotowałam z suszonymi śliwkami i sproszkowaną papryką piri-piri, którą dostałam jakiś czas temu od koleżanki. Ostrzegła mnie, że to prawdziwe piekło w gębie i miała rację, bo pierwsze użycie tego zmielonego ognia było kulinarną katastrofą ;) potrawa nie dała się zjeść niestety, tak paliło w gardle. Teraz piri-piri używam z rozwagą i w ilościach lilipucich ;)



Składniki:
pół kg mielonego mięsa - użyłam karkówki,
1 sucha bułka,
1 jajko,
suszone śliwki 
czerwone wytrawne wino,
sól,
ostra mielona papryka - użyłam piri-piri,
majeranek,
bułka tarta do obtoczenia,
tłuszcz do smażenia.

2 -3 godziny wcześniej namoczyłam śliwki w winie. Śliwki Kresto są miękkie i delikatne, i same w sobie nie wymagają moczenia. Wino miało nadać im wytrawnego smaku.
Bułkę namoczyć w wodzie i odciśniętą dodać do mięsa razem z jajkiem i przyprawami. (Przyprawy dawkować według smaku.) Wszystko dokładnie wyrobić.
Formować pulpeciki, umieszczając w środku po jednej śliwce wyjętej z wina. Takie kuleczki obtaczać w bułce tartej i smażyć na lekko złoty kolor na średnim ogniu.


Klopsiki dobrze smakują nie tylko podane w tradycyjny sposób: do obiadu, z ziemniakami i surówką. Kiedy ostygną można je serwować na zimno, jako dodatek do chrupiącej bułki - na przykład.


Po obsmażeniu klopsiki można również poddusić w ulubionym sosie, wtedy staną się miękkie i delikatne.


Smacznego!



  • Disqus
  • Facebook

16

Justyna Żak pisze...

świetnie wyglądają, na pewno by mi smakowały:)

Kobiety w sieci pisze...

obłędnie już drukuje do pdf i na bank zrobię ;))))))))

ściskam

Barbarossa pisze...

Wprawdzie nie powinnam jadać wieprzowiny, ale chyba można Małgosiu wykorzystać mielone z indyka? Klopsiki wyglądają pysznie, jak wszystko z zresztą, co nam serwujesz. Buziaki!

Ava Valk pisze...

Z prostego przepisu zrobiłaś wykwintne danie. Ty rzeczywiście Małgosiu jesteś królową w swojej kuchni:)

Ewa Kuchennie pisze...

Cudnie, cudnie :)

Pozdrawiam :)

Magda C. pisze...

Bardzo apetycznie wyglądają te klopsiki :) Pycha obiad!

Christopher Konkel pisze...

Kilka dni temu robiłem podobne.Mam na blogu,ale robiłem ze śliwką i curry. Mogłaś je zalać wodą i ugotować,a na koniec dodać sporo śmietany.Na tą paprykę trzeba uważać.

Małgorzata K pisze...

jestem tego pewna :)

Małgorzata K pisze...

czekam na relację, może zdjęcia podeślesz? ;)

Małgorzata K pisze...

pewnie, że można indyka :)
cieplutko ściskam i życzę smacznego, Basiu :*

Małgorzata K pisze...

kochana, Ciebie nie dogonię w tym królowaniu jeszcze długo :*****

Małgorzata K pisze...

dziękuję :*

Małgorzata K pisze...

oj tak, obiad był pycha :)

Małgorzata K pisze...

widziałam te Twoje smakowite klopsiki :)
część z moich została zjedzona "prosto z patelni", do części przygotowałam śmietanowy sos :)

Anonimowy pisze...

były pyszne

a zdjęcia widzisz do głowy mi nie przyszło :)

Małgorzata K pisze...

szkoda, że fotki nie zrobiłaś :)

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl