×

Fondue serowo - boczkowe z nutą chili

Do zrobienia fondue przymierzałam się dość długo. W końcu zebrałam się w sobie i zrobiłam ;) Przejrzałam znajome i nieznajome blogi w poszukiwaniu inspiracji i dwa z nich zaciekawiły mnie szczególnie. Pierwszy to blog słodko-słonej, a drugi to blog jednego z moich ulubionych miłośników kuchni, czyli edicook. Popatrzyłam, pomyślałam i ruszyłam do kuchni. Tak właśnie powstało moje pierwsze fondue :) do doskonałości zapewne daleko mu, więc bądźcie wyrozumiali ;)



Składniki:
200 g sera cheddar,
200 g sera ementaler,
70 g sera pleśniowego lazur,
3 średnie plastry wędzonego boczku,
1 duży ząbek czosnku,
papryczka chili marynowana - według smaku,
ok. 1 szklanka białego wytrawnego wina,
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej.

Jako dodatek: świeżo upieczona bułka pokrojona w kosteczki.

Boczek pokroiłam w drobną kosteczkę, przesmażyłam na patelni aż się dobrze wytopił. Wlałam wino, dodałam posiekaną drobniutko papryczkę, a po chwili rozdrobniony ser i na wolniutkim ogniu, cały czas mieszając połączyłam wszystko. Faktycznie, jak pisał o tym Christopher, miałam kłopot, aby ser dobrze połączył się z winem, więc w niewielkiej (dodatkowej) ilości wina rozprowadziłam mąkę ziemniaczaną i tym połączyłam wszystko.
Czosnek rozgniotłam, natarłam nim kociołek, czosnek został w środku, żeby nadawać smaku :)
Masę serową przełożyłam do kociołka z podgrzewaczem i podałam na stół wraz z bułeczką i - oczywiście - lampką białego wina.

zanim zdążyłam zrobić zdjęcie, masa serowa zaczęła zastygać na widelczyku ;)

Firmie EMAKO dziękuję za przesłanie ceramicznego kompletu do fondue. Jest on w rzeczywistości jeszcze piękniejszy, niż pokazują to zdjęcie (i moje, i sklepowe). Podstawa i kociołek wykonane są z ceramiki, pięknie się prezentują na stole. Są bezproblemowe do mycia i zapewne wykorzystam je nie tylko do fondue :) 

moje fondue wyszło odrobinę za gęste, ale trening czyni mistrza podobno ;) w każdym razie w smaku było rewelacyjne :)

Zestaw zawiera również dwa widelczyki, gdyż zestaw przeznaczony jest na dwie osoby. Teoretycznie, gdyż fondue jest tak sycące, ze najedzą się przynajmniej 3 ;)


Drugim, otrzymanym od EMAKO produktem jest drewniany serwetnik w stylu retro, choć dla mnie to bardziej styl rustykalny :) Serwetnik jest bardzo prosty, na środku ma również prosty uchwyt, który przytrzymuje serwetki. Będzie to przydatne podczas pikników, kiedy trzeba uważać, aby serwetki nie uleciały z wiatrem - teraz nie będzie im to groziło ;) 

własnie takiego serwetnika szukałam

Jedynym mankamentem (jeśli o mnie chodzi) tego serwetnika jest to, że nie jest on zabezpieczony żadną powłoką - surowe deseczki są lekko pociągnięte delikatną jasną farbą. To nadaje pięknego koloru i lekkości, lecz jest trudne do umycia, a takie przedmioty trzeba utrzymywać w czystości. Może producent wpadnie na to, aby te serwetniki lekko polakierować? :)

Podsumowując: jestem bardzo zadowolona z obu otrzymanych produktów, które sama mogłam wybrać. Spełniły moje oczekiwania i z czystym sumieniem polecam je Wam. Przyjechały do mnie bardzo szybko i były bardzo dobrze zapakowane, co przy ceramice jest istotne. Jeśli będziecie szukać ciekawych drobiazgów do kuchni, to zerknijcie >TAM<


p.s. Emako premiuje nasze zakupy punktami lojalnościowymi i kodami rabatowymi - szczegóły znajdziecie >TAM<


Na moją ocenę nie wpłynął w żaden sposób fakt, iż opisane produkty otrzymałam nieodpłatnie w ramach współpracy z firmą Emako.
  • Disqus
  • Facebook

37

Paprykens pisze...

A miałam nie wchodzić, nie czytać, nie patrzeć! No i teraz mi język do d*** ucieka, a ślina kapie na klawiaturę!
P.S. Włączyłaś weryfikację obrazkową? Why?!

Małgorzata Kuchnia pisze...

O rany, jestem w niebie :) cudowne zwłaszcza na imprezę domową ;)

Małgorzata K pisze...

jakiś bot mi spamuje na potęgę :/ ale to na pewno chwilowe utrudnienie

to teraz wiem, czemu tak mało Ciebie u mnie: na diecie jesteś :P

Małgorzata K pisze...

albo na kolację we dwoje ;)

Paprykens pisze...

Ja i dieta?! Nie ma szans! :D Za bardzo lubię jeść! ;)
Ostatnio wszędzie mnie było mało, ale powoli nadrabiam :)
To teraz Gucio będzie mojego jęczenia wysłuchiwał jaką na mam ochotę na to serowe fondue :P Ale, żeby nie marudził to też mu zdjęcia pokażę, niech też się pomęczy, a co! ;)

Małgorzata K pisze...

bierz Anię i wpadajcie do mnie na weekend :)

Magda C. pisze...

Nigdy nie jadłam fondue :( A tak apetycznie wygląda! Muszę koniecznie spróbować :)

Justyna Żak pisze...

świetny pomysł:D ja lubię na słodko z czekoladą:D

BlogBy Izis pisze...

Świetne to ceramiczne naczynie.

Małgorzata K pisze...

jest bardzo ładne i przyda się nie tylko do fondue :)

Justyna Kłosińska pisze...

Ja robię tylko czekoladowe i moczymy owoce, ale jak zobaczyłam Twoje to pewnie nic mnie nie powstrzyma :) wygląda cudownie, a prezenty świetne :) Gratuluję :)

Aleksandra A. pisze...

raz w życiu jadłam fondue:) A tego Twojego Mamuś, to bym z chęcią spróbowała :)

Barbarossa pisze...

Wygląda smakowicie. Tylko raz jadłam, chętnie spróbowałabym po raz drugi. Pozdrowionka.

Świat Czarodziejki pisze...

A co tu o mnie beze mnie? :P

Dorka DOO pisze...

Nigdy nie jadłam . Dobrze że jesteś i że masz tego bloga, bo stwierdzam , że w cały swoim życiu dużo potraw w ogóle nie jadłam.
To fondue wygląda smakowicie muszę się do tego jakoś przymierzyć . Kochana to wszystko jest takie smaczne że chyba znów kilogramy pójdą w górę...ale może "od jutra " zacznę uważać na dietkę ;) Pozdrawiam :)

Małgorzata K pisze...

cóż za pyszności, wspaniałe!!! :-)

Paulina Urbańczyk pisze...

Ojej aż mi ślinka cieknie :))

Myszka pisze...

ekstra. Ja właśnie też mam ostatnio ochotę na taką serową ucztę :) więc tym bardziej ślinka mi cieknie :)

Dieta moja pasja. pisze...

Pięknie, estetycznie i zachęcająco. :)

Nicisole pisze...

Mmmm.......... fondue uwielbiam:))) U Ciebie zawsze pysznie:)

Alicja Kozubska pisze...

To nie dla mnie : (

frambuesa pisze...

Jestem typowym serożercą ! Codziennie musze zjeść przynajmniej plasterek sera , a kanapka bez niego do nie kanapka :D Na śniadanie dzisiaj byly serowe tosty, a teraz zapiekanka z camembertem :P Ach taki garnuszek miałabym na raz:P

Kaś pisze...

fondue serowe? siłą by mnie od niego nie odpędzili :)

Małgorzata K pisze...

do czekoladowego własnie się przymierzam ;)

Małgorzata K pisze...

no to przyjeżdżaj, mamusia przygotuje :****

Małgorzata K pisze...

oj tam, Tobie dietka niepotrzebna :)

Małgorzata K pisze...

częstuj się, Gosiu :)

Małgorzata K pisze...

czasem można zaszaleć ;)

Małgorzata K pisze...

teraz wiem, że mnie juz też ;))))

Marta Uz pisze...

zjadłabym :) fajna sprawa na wieczór we dwoje :) i to winko :)

Małgorzata K pisze...

ja winko popijałam, jak robiłam ;)))) dopiero jak zrzuciłam zdjęcia to zobaczyłam, ze kieliszka nie sfotografowałam :D

Kobiety w sieci pisze...

jakże to pysznie wygląda mmmm miodzio ;) aż zgłodniałam

przepięknie Ci wychodzą zdjęcia ;)

kierunek zdrowie pisze...

Kiedys mialam wielka faze na fondue i dosc czesto robilam:-) Teraz robie czasem, ale czekoladowe:-)

Sosna pisze...

Ach, rozpłynąłem się :)

Christopher Konkel pisze...

Pysznie Tobie to wyszło,a dodatek boczku to dla mnie petarda.Super.

Małgorzata K pisze...

następnym razem będzie jeszcze lepsze :) pierwszy raz to taki trochę po omacku ;))))

Małgorzata K pisze...

czekoladowe będzie "lada moment" ;)))

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl