×

Boeuf Stroganow z kładzionymi kluseczkami

Na świąteczny obiad podaję z reguły coś, czego nie gotuję zbyt często. Do takich potraw należy właśnie boeuf Stroganow. Potrawa ta została wymyślona w XIX wieku przez francuskiego kucharza Marie-Antoine Carême na cześć rosyjskiego dyplomaty i dowódcy wojsk Pawła Aleksandrowicza Stroganowa. Przyjęła się jednak (błędna) nazwa tej potrawy: strogonow, pod którą występuje ona od dawna w wielu kuchniach. Pamiętajmy jednak, że to nie strogonow, lecz stroganow ;) Zapewne Paweł Aleksandrowicz nie byłby zadowolony, słysząc źle wymawiane własne nazwisko ;)



Składniki:
700 g dobrej wołowiny (np. polędwicy)
1 średnia cebula
250 g pieczarek
2-3 łyżki mąki pszennej
sól, pieprz, słodka papryka
3 średnie ogórki kiszone
3/4 szklanki gęstego soku pomidorowego (lub 3-4 łyżki koncentratu)
kilka łyżek oleju
natka pietruszki,
śmietana
bulion, rosół lub woda

Mięso opłukać i osuszyć papierowym ręcznikiem. Pokroić w paseczki mniej więcej wielkości 2cm X 1cm. Oprószyć świeżo zmielonym pieprzem i obtoczyć w mące. Ja wsypuję mąkę do naczynia z mięsem i potrząsam energicznie przez chwilę.
Olej rozgrzać na patelni, obsmażyć na nim mięso aż się zrumieni. Przełożyć do garnka. Na pozostałym tłuszczu podsmażyć pokrojoną w półplasterki cebulę, a do niej dorzucić pokrojone w plasterki pieczarki. Przesmażyć i przełożyć do garnka z mięsem. Całość podlać bulionem (rosołem lub wodą), posolić i gotować do miękkości na wolnym ogniu. (Na patelnię wlewamy trochę płynu i zagotowujemy, aby wydobyć wszystkie smaki, jakie na niej pozostały - wszystko potem wlewamy do garnka.)
Ogórki kiszone pokroić w półplasterki, dołożyć do garnka. Wlać sok pomidorowy, doprawić pieprzem, słodką papryką i ewentualnie solą. Pogotować jeszcze kilka minut, aby wszystkie smaki dobrze się połączyły.
(Jeśli Wasze mięso długo jest twarde, wtedy spróbujcie wlać trochę wódki, powinna skruszyć mięso. Oczywiście gotujemy pod przykryciem.)
Do powstałego sosu można dodać od razu śmietanę, jednak ja wolę podawać ją osobno tak, aby każdy mógł dodać jej tyle, ile lubi.

Boeuf Stroganow podajemy z dodatkiem posiekanej natki i ze świeżym pieczywem lub kluseczkami kładzionymi.


Kluski kładzione (ilość na 1 porcję):
1 jajko
4 łyżki mąki
szczypta soli

Wszystko razem dokładnie łączymy. Powstaje dość gęste ciasto, które nabieramy małą łyżeczką (kluski dość mocno "rosną") i kładziemy na wrzącą i osoloną wodę. Gotujemy 2-3 minuty od wypłynięcia.


Smacznego!
  • Disqus
  • Facebook

15

Melania W pisze...

Pychota :) Kluski tego typu wprost uwielbiam :)

Anula pisze...

hmm ale pyszniutki obiadek:)

galantyna.pl pisze...

Uwielbiam takie dania - mięsko z kluseczkami :)

Andrzej W pisze...

Wygląda smakowicie

Christopher Konkel pisze...

Należy pamiętać, boeuf strogonowa w wersji klasycznej z polędwicy wołowej wykonujemy i od razu podajemy do stołu. Polędwicy nie powinno się podgrzewać, twardnieje i staje się mniej soczysta. W wersji oryginalnej nie dodaje się pieczarek,ani ogórka. Nazwa pochodzi od nazwiska dyplomaty rosyjskiego, hrabiego Pawła Stroganowa.Kluseczki poezja.Czas wykonania po wcześniejszym pokrojeniu produktów nie powinien przekroczyć 15 minut,piszę o strogonowie z polędwicy.Oczywiście można robić,tak jak ty i wtedy,szczególnie jeżeli nie robimy tego z polędwicy,trzeba poddusić.Z tym deglasowaniem patelni,to mnie miło zaskaczyłaś.Pozdrawiam

Kasia Cukier pisze...

uwielbiam ;) poproszę dużą porcję :)

Salvador Dali pisze...

jako wielbicielka mąki, mącznych rzeczy w tym daniu najbardziej zachwycają mnie kładzione kluski, haha :D
Ale nie miałam okazji jeść nigdy tak podanego mięsa, ciekawi mnie smak :)

Barbarossa pisze...

Oglądam... i zrobiłam się strasznie głodna. Przepis fantastyczny. Pozdrawiam Cię ciepło!

4cholery / Cholera Naczelna pisze...

Raju, błagam, chociaż nie TY!!!
Dlaczego w tym kraju przyjęło się gulaszopodobne "strogonowem" nazywać?
Stragonow prawdziwy przecież nie ma w sobie ani pomidorów, ani papryki, jest robiony z pieczarkami, śmietaną i MUSZTARDĄ ;( Błagam, chociaż Ty, Goniu, nie kontynuuj wprowadzania kolejnych rzeszy i pokoleń w ten straszeczny błąd!!! błagam! a zaserwuję Ci takiego Stragonowa, że zrozumiesz natychmiast moją rozpacz, i nigdy więcej nie zerkniesz na te "węgierskie spolszczenia" ;) przez które szukałam przepisów na to cudo przez ostatnie 12 [tak, dwanaście] lat, zamawiając go zawsze, kiedy widziałam w karcie, i się rozczarowując. Czytając tysiące przepisów bezczeszczonych pomidorami.
Wręcz prawie uwierzyłam, że to ja się myliłam wcześniej, i że boski smak, który pamiętałam był błędnie nazwany... ale po tym długim czasie, parę tygodni temu oglądałam program z całą metodologią, historią i przepisami na ten prawdziwy... bosz... smak stroganowa to poezja! ale tego prawdziwego! musztardowego! Stragonowa o rosyjskim smaku, a nie węgierską podszywaczkę! ;)
Aż po nowym roku zrobię i wrzucę u siebie, i uprzedzam, będzie z tyradą, i długo, i nie popuszczę, bo ten smak jest wart tego, by o niego walczyć własną piersią!

ściski cieplutkie :* Cholera Naczelna

Małgorzata K pisze...

Christopher, masz rację, polędwica jest zbyt delikatnym mięsem, żeby ją "męczyć" zbyt długo.
Deglasowanie stosuję zawsze przy tego typu potrawach, nie wyobrażam sobie inaczej.
Pozdrawiam serdecznie :)

Małgorzata K pisze...

Cholerciu kochana,
nigdy nie nazwałam stroganowa strogonowem. I tak jak pisałam we wstępnie: nazwa pochodzi od nazwiska rosyjskiego dowódcy wojsk Pawła Stroganowa. W takiej formie i pod taką postacią znam tę potrawę od połowy lat 80., kiedy to w szkole moja przeurocza pani profesor wbijała mi do głowy mniej lub bardziej przydatne informacje ;)
Dla mnie wszelkiej maści programy telewizyjne nie są do końca wyrocznią, bo wiele razy widzę w nich totalne bzdury, które ludzie potem powielają. Przykładem może być choćby "dewolaj" z serem i szynką, tudzież z pieczarkami - jak to widzę to ręce opadają mi aż po kostki. O innych częściach ciała nie wspomnę....
Ze stragonowem nie spotkałam się i nigdy nie słyszałam o jego musztardowej wersji. Nie będę jednak się spierać, bo aspiracji bycia autorytetem w kuchni nie posiadam. Obstaję jednak przy wersji jaką podałam, bo taką też znam od szefów uznanych kuchni ;)
Z niecierpliwością zaczekam na Twoją wersję tego dania :)

4cholery / Cholera Naczelna pisze...

oj, i ja też walnęłam błąd w pisowni, nie chodziło mi o literkę w nazwie a o samą potrawę :)
a programów typu "miska gotuje" to ja nie lubię, ten o którym pisałam, to program, gdzie "chef" szuka korzeni i oryginalnych przepisów z pełnym rysem historycznym i robi je w wersjach uwspółcześnione ;) [to jeden z moich świrków, nie tylko jeść, ale i wiedzieć więcej ;)]
eh.. koniec z zamawianiem tej potrawy w restauracjach, już wiem, dlaczego wszędzie gulasze dostawałam, skoro w szkołach uczą, że Straganow jest jak powyżej :(

ściskam cieplutko, Cholera Naczelna

Małgorzata K pisze...

wiesz, każdy uważa, że jego wiedza jest najpełniejsza i najprawdziwsza ;) tylko, żeby poznać pierwotną wersję i być jej pewnym, trzeba byłoby cofnąć się w czasie i podpatrzyć jak robili to twórcy ;)
tak jak pisałam: nie mam aspiracji pozowania na eksperta i nie zamierzam nikogo nawracać na moje poglądy ;)))))))
buziaki kochana :****

Christopher Konkel pisze...

Chyba zabiorę głos w tej dyskusji.
1. Potrawę wykonał po raz pierwszy francuski kucharz Carême, który był od 1815 nadwornym kucharzem cesarza Aleksandra I.
2.Boeuf Stroganow
3.Polędwica w paski,cebula w pióra,przecier pomidorowy,śmietana,sól i pieprz - KONIEC, nic więcej
4.Skąd ta musztarda i pieczarki?
5.Korzenie Stroganowa to Francja a nie Rosja.
Proszę mnie przekonać że się mylę.
Pozdrawiam Christopher

Magda C. pisze...

Wygląda przepysznie!

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl