×

Muffiny z aronią

Kiedyś, dawno temu ;) ...pokazałam Wam muffinki na słono z przepisu Naczelnej, która piecze je w ilościach hurtowych ;) Od czasu, kiedy mam ten przepis, piekę je dość często. Raz na słono, raz na słodko.  Dopiero wczoraj jednak udało mi się sfotografować te słodkie - znikają bardzo szybko i nawet nie wiem jak i gdzie :)




Składniki na 12 muffinek:
1 szklanka mąki,
pół szklanki mleka,
ćwierć szklanki oleju,
1 jajko,
pół szklanki cukru,
pół łyżeczki proszku do pieczenia,
pół łyżeczki sody,
aronia do deserów.

W jednaj misce wymieszać produkty suche: przesianą mąkę, proszek do pieczenia, sodę i cukier. W drugiej misce wymieszać mokre: mleko, olej i jajko. Do mokrego wsypać suche i wymieszać. Nie miksować, wystarczy połączyć wszystko łyżką. Połową ciasta wypełnić foremki. Do każdej nałożyć na środek po pół łyżeczki konfitur, a następnie na konfitury resztę ciasta. 
Piec około 20 minut w temperaturze 180 -200 stopni.
Upieczone wykładamy na kratkę, aby przestygły. Ja dzisiaj swoje posypałam tylko cukrem pudrem. Babeczki znikały zanim zdążyły przestygnąć ;)



Babeczki wypełniłam aronią do deserów z Anielskich Przysmaków. Otrzymałam od pani Moniki słoiczek na spróbowanie. Przyznam się, że podchodziłam do tej aronii ze sporą rezerwą, gdyż do tej pory każda kupowana aronia w słoiczku była cierpka, lekko gorzkawa i średnio mi smakowała. Kiedyś mając dostęp do "działkowej" aronii, sama robiłam soki i konfitury. Wiem, że owoce powinny lekko zmarznąć na krzaku, a więc najwcześniej powinno się je zbierać po przymrozkach. Własnie wtedy aronia traci swoja goryczkę, staje się słodka i po prostu pyszna. Jak się okazuje niewielu przetwórców wie o tej zasadzie (albo jej nie przestrzega), stąd mało fajny smak przetworów aroniowych.
Aronia z Anielskich Przysmaków jest słodka, bez zbędnej goryczy. Oznacza to, że została zerwana w odpowiednim czasie. W swoim składzie oprócz owoców zawiera tylko cukier - bez żadnych innych dodatków. Jest go odpowiednia ilość, która sprawia, że czujemy smak owoców, a nie tylko słodycz cukru. Ważne jest też to, że owoce nie toną w soku. To po prostu gęsta konfitura - dlatego tak świetnie nadała się do nadziania muffinek. Polecam Wam spróbowanie tego specjału. Jestem pewna, ze tak samo jak ja, nie będziecie zawiedzeni.


Podoba się Wam stroik widoczny na zdjęciach? Jest to ta sama lawendowa doniczka, która otrzymałam od firmy Kufer Dekoracji podczas Spotkania Blogujących Babeczek. Mimo upływającego czasu nadal wyczuwalny jest delikatny zapach lawendy :) Pani Marto, pozdrawiam Panią serdecznie :)
  • Disqus
  • Facebook

21

J. pisze...

uwielbiam aronię! :)) a to taki niedoceniany owoc...

Małgorzata K pisze...

o tak, masz rację, to niedoceniony bardzo wartościowy owoc

Aggie S pisze...

O mniam jakie pyszności :) Muszę kiedyś zrobić.

Salvador Dali pisze...

nigdy nie jadłam/piłam aroni.. a żałuję, nie powiem :(

Kobiety w sieci pisze...

Bardzo lubie aronię ale w muffinkach jeszcze nie jadłam :)

Shiral Kucharzy pisze...

Ależ one muszą być aromatyczne!

ROKSI pisze...

kiedyś często robiłam babeczki, ale znudziły mi się i mam dojść długą przerwę:P

kruszyna pisze...

Nie dziwię się, że tak szybko znikają, bo wyglądają baaardzo apetycznie :)

pollyzeczki pisze...

hmmm ale pyszne niestety mam tylko surowe aronie

Anula pisze...

Z tą aronią muszą być przepyszne:)

Barbarossa pisze...

Niezwykle smakowity przepis. Muszę kiedyś spróbować. Ja dodaję aronię do budyniu, no ale to całkiem prosta potrawa, a te babeczki wymagają jednak pracy. Podziwiam i pozdrawiam.

Małgorzata K pisze...

dlaczego dopiero kiedyś? ;))))

Małgorzata K pisze...

musisz spróbować, ma niepowtarzalny smak

Małgorzata K pisze...

no to musisz to nadrobić :)

Małgorzata K pisze...

to musisz zrobić z niej konfiturę :) to dopiero będzie smak!

Małgorzata K pisze...

ależ te babeczki to są mega proste :) sprawdź sama :)

kierunek zdrowie pisze...

wygladaja jak paczuszki, a ta aronia w srodku odlotowa:-)

Dorka DOO pisze...

Robiłam tylko sok z aronii , musze te mufinki też zrobić

alucha pisze...

Muffinki cudne :). Z aronią nie miałam okazji jeść.

Małgorzata K pisze...

zrób zrób, wpadnę popróbować ;)

ruda pisze...

Kocham wszelkie babeczki!

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl