×

Przecier pomidorowy na zupę, czyli kawałek lata w słoiku

Sezon na pomidory trwa. Nadal możemy kupić je w przystępnej cenie, a dodatkowo na targowiskach czy w osiedlowych warzywniakach są pomidory typowo na przetwory. Maja one dużo miąższu, są aromatyczne pyszne. 
Kiedyś robienie przecierów było prawdziwą udręką: gotowanie, mieszanie, przecieranie...A kuchnia przypominała krajobraz jak po bitwie. Aż kiedyś ktoś podpowiedział mi najprostszy z prostych sposób na szybkie, bezproblemowe i przede wszystkim zdrowe przygotowanie przecieru. Szybkie, bo trwa naprawdę krótko. Bezproblemowo, bo bez bałaganu i zachlapanej kuchni. A zdrowe, bo wykorzystujemy całego pomidora, gdyż wycinamy tylko sam środek.



Pomidory myjemy, wykrawamy ostrym szpiczastym nożem środek. Kroimy na ćwiartki lub ósemki, w zależności jak duży pomidor. Montujemy maszynkę do mielenia (ja na szczęście mam elektryczną, więc migiem idzie i bez wysiłku) i mielimy nasze piękne pomidorki :) Całe, ze skórką, która jest niemal nie wyczuwalna po zmieleniu. 

Nie każdemu taki sposób odpowiada, gdyż powstały przecier ma pesteczki i drobinki skórek. Do picia, jako sok, nadaje się średnio. Jednak na zupę jest to idealne rozwiązanie, gdyż żaden przetarty sok nie nada naszej zupie prawdziwie letniego smaku i wyglądu :) Poza tym pozostawiając pestki i zmieloną skórkę, pozostawiamy to co najcenniejsze w pomidorach.

Przecier powstały ze zmielenia pomidorów przelewamy do garnka i gotujemy przez kilka minut na średnim ogniu. Gorący wlewamy do słoików. Można do każdego słoika włożyć gałązkę naci selera, a przecier nabierze wspaniałego aromatu. Słoiki ustawiam na kratce w piekarniku - bez zanurzania ich w wodzie. Piekarnik nastawiam na 120 stopni i "zapiekam" słoiki przez 40-50 minut. Po tym czasie wyjmuję i ustawiam do wystygnięcia na suchej ściereczce odwrócone do góry dnem.



Nasz przecier jest gotowy, a my nie zmęczone :) Zimą dostarczy nam iście letnich smaków i aromatów :)
A jeśli ktoś będzie chciał mieć gładki, aksamitny sok, wtedy wystarczy przecedzić taki przecier. Pestki i drobinki skórki zostaną na sicie :)

Smacznego!

  • Disqus
  • Facebook

22

nuneczka1991 pisze...

Uwielbiam pomidorówkę ze świeżych pomidorów ;) Taki przecier na zimę to fajna sprawa ;)

Testerka pisze...

Wygląda naprawdę zachęcająco, a taka pomidorówka na pewno jest o niebo lepsza niż ta zrobiona z kupionego koncentratu :)

Barbarossa pisze...

Zupa pomidorowa jest moją ulubioną, a pomidorami pod każdą postacią zajadam się codziennie. Przepis rewelacyjny. Kiedyś wekowałam całe pomidorki - na zimę, jak znalazł. Pozdrawiam serdecznie!

martitka pisze...

Super przepis. Za 3 tyg będę "młodą" panią domu więc z przyjemnością "chłonę" takie przepisy ;)

klaudia pisze...

Uwielbiam takie domowe przetwory. Taki koncentrat pomidorowy jest o niebo lepszy niż ten gotowy.

pollyzeczki pisze...

zupa z donowego przecieru jest najlepsza na świecie

Paprykens pisze...

U nas w tym roku nie ostały się żadne działkowe pomidory- te zebrane w ciągu lata kilkanaście kilogramów poszło na bieżąco (do tej pory nie wiem jak to się stało) :)
Patentu z mieleniem pomidorów nie znałam i jak dobrze pójdzie to może zdążę wypróbować go jeszcze w tym roku :)

moja pasja smaku pisze...

Też co roku robię przecier, narazie z 20 kg zrobiłam ale wszystko przede mną ;)

Małgorzata K pisze...

to powiew lata zimą ;)

Małgorzata K pisze...

bez porównania :)

Małgorzata K pisze...

ja też kiedyś wekowałam całe pomidorki :)

Małgorzata K pisze...

chłoń i szalej w kuchni :)

Małgorzata K pisze...

zdrowszy i smaczniejszy :)

Małgorzata K pisze...

święte słowa :)

Małgorzata K pisze...

a spróbuj takie małe pomidorki zawekować w soku :) to dopiero niebiańskie :)

Małgorzata K pisze...

będzie co jeść zimą :)

Melania W pisze...

Robię przecier, ale z pomidorów zdejmuję skórkę i dodaję utarta na tarce cebulę :)

Ola pisze...

takie zachomikowane zapasy bardzo się przydają

Małgorzata K pisze...

ja robię na kilka sposobów :) pomidory są bardzo wdzięcznym warzywem :)

Małgorzata K pisze...

oj tak :) zimą chętnie się po nie sięga :)

Anonimowy pisze...

Dziękuję za wspaniały przepis, pracy przy nim mało. Zrobiłam na razie z 10 kg, ale jeszcze wiele kg pomidorków przede mną.
.
Serdecznie pozdrawiam. Mirka

Małgorzata K pisze...

Mirko, bardzo się cieszę, ze sposób przypadł Ci do gustu :) pozdrawiam cieplutko :)

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl