×

Tartaletki szpinakowe z serem

Szpinak i ser bardzo się kochają, prawda? A próbowaliście połączyć to z kruchym ciastem? Nie?? no to ominęła Was prawdziwa uczta :)
Kruche, delikatne i rozpływające się w ustach ciasto, pikantny szpinak i aromatyczny ser to połączenie niezwykłe. Takie tarteletki nie wymagają wielkiego talentu czy umiejętności. Mogą jednak być elegancką przystawką (jeśli zrobimy je w małych foremkach) lub sycącym samodzielnym daniem, które podamy na proszony obiad lub kolację.



Ciasto:
200 g mąki,
pół kostki masła,
1 białko,
sól na czubku noża, 
szczypta cukru.

Masło powinno mieć temperaturę pokojową. Mąkę przesiać do miski. Dodać masło, białko, cukier i sól. Wszystkie składniki zagnieść razem. Odstawić na przynajmniej pół godziny do lodówki.
Foremki do tarteletek wyłożyć ciastem. Ja ciasto odrywam po kawałku i wyklejam nim wnętrze foremki.


Tak przygotowane foremki wstawić do zamrażalnika na 10-15 minut lub ponownie do lodówki na pół godziny. Piekarnik rozgrzać do temperatury 190 stopni, wstawić do niego schłodzone foremki wypełnione ciastem. Zapiec przez kilkanaście minut do lekkiego zrumienienia.

Farsz:
opakowanie mrożonego szpinaku (około 450 g ),
1 łyżka masła
sól, pieprz do smaku,
gałka muszkatołowa (najlepiej świeżo zmielona) do smaku,
żółtko,
ok. 100 g twardego sera dojrzewającego lub zwykłego żółtego.

Szpinak poddusić na maśle, odparowując nadmiar wody. Dodać sól, pieprz i gałkę muszkatołową. Powinno być dość pikantne. Po przestudzeniu dodać surowe żółtko i dokładnie wymieszać.

Farsz nałożyć do foremek z upieczonym ciastem. W farsz powtykać słupki sera. (Ja użyłam sera Grana Padano.) 


Ponownie wstawić do piecyka nagrzanego do temperatury 190 stopni i zapiekać do stopienia lub zrumienienia sera. Jak kto lubi :)


Takie tarteletki podaję najczęściej z miksem sałat polanych sosem vinaigrette. 


Smacznego!


  • Disqus
  • Facebook

15

time4yourbeauty pisze...

Ale mi narobiłaś apetytu:) Szkoda,że nie mam tu piekrnika:( Z fetą pewnie też by świetnie smakowało:D

ila pop pisze...

ale cudne! szpinaku chyba nie jadłam jeszcze

Tanika i Wojtas pisze...

Mmm, zjadała bym ;) Ja zawsze robię tartę w ten sposób, ale w tych foremkach bardziej mi podoba się to danie ;)
Zrobię ;)

Lukas Wankiewicz pisze...

Pozarlabym kilka takich szpinakowych malenstw :)

SpiralShe pisze...

Pysznie, muszę wypróbować:)

Salvador Dali pisze...

łączyłam już, łączyłam <3 cuuudo!

Aleksandra A. pisze...

Przełykam ślinkę.... i ścieram to co mi skapnęło na biurko... ^^
ZROBIĘ MARZĘ CHCĘ! <3 Kocham szpinak *.*

SylwiaS kierunekzdrowie pisze...

Uwielbiam tarteletki tak jak tartę ze szpinakiem - genialne smaki. Widzę Malgosiu, że ostatnio szalejesz, i to bardzo w moim stylu:-)Chetnie bym skosztowała tych Twoich pyszności...:-)

Małgorzata K pisze...

to szybko próbuj :)

Małgorzata K pisze...

to tylko pozornie są maleństwa :)

Małgorzata K pisze...

ja zrobisz, to zaproś mnie ;)

Małgorzata K pisze...

musimy się umówić na wspólne gotowanie :) Ty też szalejesz niesamowicie pysznie :)

Paulina Gała pisze...

Tartaletkata wygląda przepysznie:) Nie sposób oderwać oczu od Twego bloga:)Pozdrawiam

Elisabeth Brzeski pisze...

Robie podobne ciasto szpinakowe, ale w wiekszej formie...pokrywam cale smietana z tartym serem, ale Twoje tarteletki lepiej mi sie podobaja...przynajmniej po upieczeniu i krojeniu nie beda sie rozchodzic...SWIETNY POMYSL!! Pozdrawiam serdecznie:)

Małgorzata K pisze...

takie małe są wygodniejsze własnie ze względu na kłopoty przy porcjowaniu ;)

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl