×

Sushi - to nie jest trudne

Jakiś czas temu pisałam o mojej nowej fascynacji czyli o sushi. Obiecałam, że jak przygotuję je przynajmniej 100 razy, to podzielę się z Wami praktyczną wiedzą na ich temat. Przyznaję, nie robiłam ich 100 razy, może raptem 10 :) Mam już jednak jako takie pojęcie w jaki sposób samodzielnie je przygotować ;)



Podstawą jest ryż. Nie może to być pierwszy lepszy, lecz specjalny ryż do sushi. Ziarna są większe, bardziej okrągłe i kleiste. Nie ryzykowałabym próby przygotowania sushi ze zwykłego ryżu.
Przed ugotowaniem ryż należy dokładnie wypłukać, pocierając ziarna palcami i zmieniając kilkakrotnie wodę. Po ugotowaniu i przestudzeniu, ryż przekładamy do miski nie metalowej, doprawiamy octem ryżowym, odrobiną cukru i soli. (Każde opakowanie ryżu zawiera instrukcję gotowania.)

Arkusze nori - w skrócie ujmując są specjalnie przetworzone wodorosty w postaci arkuszy o grubości kartki papieru. Mają lekko rybny smak.

Mata bambusowa jest konieczna, aby zgrabnie zrolować sushi. Ja dodatkowo owijam ją folią spożywczą, dzięki temu mata nie wymaga mozolnego mycia :) wystarczy ją przepłukać, wysuszyć i ...schować do następnego razu.

Skoro wszystko już przygotowane, to możemy zabierać się do rolowania.


Arkusz nori układamy na macie błyszczącą stroną do spodu, aczkolwiek nie jest to konieczne. Chodzi chyba o lepszy efekt wizualny :) Na nim rozkładamy ryż, który musi być koniecznie wystudzony, gdyż ciepły sprawi, ze nori wchłonie z niego wilgoć i stanie się gumowe.
Ryż jest bardzo klejący i trudno go rozłożyć suchymi palcami. Żeby sobie w tym pomóc zwilżamy lekko palce  - przygotujmy sobie wcześnie małą miseczkę z wodą. Nie nakładamy ryżu do samego końca. Zostawmy wolny brzeg na końcu, abyśmy mogli ładnie "zamknąć" rulonik podczas zwijania.
Wielbiciele bardzo ostrych przysmaków mogą nałożyć odrobinę wasabi na palec i przesmarować nim rozłożony na nori ryż. Wystarczy taka delikatna kreska. Ja tylko raz tak zrobiłam :D teraz podaję wasabi osobno :)

Na ryżu układamy wszystko to, na co mamy ochotę :)


Ja tym razem wykorzystałam surowego, wędzonego łososia, paluszki surimi, świeżego ogórka i sałatę lodową. Ale to dość ascetyczny zestaw :) Często do sushi dodaję paprykę, awokado, kawałki dojrzewającego sera czy delikatny twarożek śmietankowy. Wspaniale pasuje również krewetka albo zgrillowany pstrąg czy łosoś. Przygotowując sushi DLA SIEBIE pamiętajcie, ze to WY je będziecie zjadać, więc to WAM musi smakować. I właśnie tym kierujcie się komponując smaki.


Kiedy już nałożymy wszystkie składniki, przystępujemy do zwijania. Pomagamy sobie matą, która sprawi, ze rulonik będzie równiutki. Po zrolowaniu ostrym nożem kroimy kawałeczki 2-3 centymetrowe. 


Sushi podajemy z sosem sojowym. Nalewamy go do niewielkich miseczek i każdy sam zanurza kawałek sushi bezpośrednio przed jedzeniem. Jako dodatki podajemy również wasabi (bardzo ostry japoński chrzan) oraz marynowany imbir, który działa oczyszczająco na nasze kubki smakowe. Jedząc różne rodzaje sushi, przegryzamy je plasterkami imbiru. W ten sposób nie mieszamy smaków. 

Samodzielne przygotowanie sushi nie jest trudne. W sklepach są dostępne gotowe zestawy zawierające nori, ryż, ocet a nawet maty bambusowe. Warto sięgnąć po takie zestawy i poeksperymentować :) Tylko za pierwszym razem wydaje się trudne ;)

Smacznego!


Przypominam o trwającym KONKURSIE. Jak na razie nie ma chętnych. Czyżby zadanie okazało się za trudne? :) 
  • Disqus
  • Facebook

20

Kasia Cukier pisze...

robiłam sushi, ale jakoś nie jestem jego wielką zwolenniczką :( Pamiętam jak pierwszy raz spróbowałam wasabi, całkiem sporo, to było przeżycie :) Twoje sushi wygląda pięknie, jak z najlepszej restauracji :)

Plum in the kitchen pisze...

Uwielbiam sushi :) w domu też robimy i zajadamy z przyjaciółmi ;) pychotka!

Testerka pisze...

Sushi jadłam tylko raz w życiu :)

cook and look pisze...

Bardzo ładnie się prezentuje :)

Małgorzata K pisze...

Kasiu, robiąc sushi pierwszy raz dość mocno przesmarowałam ryż wasabi. To było piekło :D

Małgorzata K pisze...

to w sumie świetne danie do wspólnego przygotowywania :)

Małgorzata K pisze...

i nie smakowało? :)

Małgorzata K pisze...

zapraszam do stołu ;)

Lola pisze...

Marzy mi się takie domowe sushi ;) Muszę się w końcu zebrać w sobie i takie przyrządzić :)

nuneczka1991 pisze...

Fajne porady ;)
Ale ja próbowałam sushi kilka razy i jakoś mi nie smakowało, mimo, że same ryby i ryż bardzo lubię :P

Ewa Jakubowska pisze...

Suschi jadłam kiesyś w restauracji japońskie w walentynki i z przykrością stwierdzam , że nie przypadło mi do gustu . Tobie wyszło bardzo profesjonalnie i życzę smacznego :)

SylwiaS kierunekzdrowie pisze...

Uwielbiam sushi i robie bardzo czesto. W tym tygodniu pierwszy raz zrobilam wersje surowa - a zamiast ryzu zobaczysz co bylo za jakis czas w poscie:-) W kazdym razie pieknie Twoje wyglada, na pewno tez bylo przepszne:-)

Dreszka pisze...

nie przepadam za rybnym smakiem, hmm... ale fajnie wygląda, tak kolorowo :)

Anula pisze...

Wygląda rewelacyjnie:) Ja robiąc swoje pierwsze sushi, też przesadziłam z pastą wasabi, efekt znasz hihi

Myszka pisze...

Wygląda w pełni profesjonalnie :)

Małgorzata K pisze...

będę zaglądać bo mnie ciekawość zżera :)

Małgorzata K pisze...

do profesjonalizmu daleka droga, ale trening czyni mistrza ;)

Małgorzata K pisze...

zamiast nieba w gębie było piekło :D

Małgorzata K pisze...

a spróbuj zrobić takie nie-rybne :)

frambuesa pisze...

A ja sushi próbowałam raz i mi nie podpasowało :( Jednak nie zrażam się i chciałabym kupić coś na grouponie ,żeby spróbować czego z restauracji :) Twoje wyszło ślicznie :)

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl