×

Naleśnikowy torcik z mięsem i zielonym groszkiem

Pamiętacie moje krokiety z mięsem? Przygotowanie takiego farszu może wydawać się dość pracochłonne. Bo trzeba udusić mięsko, zmielić jak przestygnie, doprawić i tak dalej... Czasami więc wolę przygotować większą ilość, poporcjować  i zamrozić w plastikowych pojemnikach. Potem wystarczy wyjąć taki farsz, rozmrozić i przełożyć szybko usmażone naleśniki. W ten sposób błyskawicznie można stworzyć smaczne danie i podać je na wiele sposobów.
Wczoraj ten farsz uratował mnie ;) Musiałam szybko przygotować kolację dla niespodziewanych gości. Zależało mi na tym, żeby było oryginalnie i na ciepło. Przypomniałam sobie o ostatnim pudełeczku z farszem i tak powstał torcik naleśnikowy :) 



Ciasto naleśnikowe:

1/2 szklanki mleka
1/2 szklanki zimnej wody,
2 jajka,
3 czubate łyżki pszennej mąki,
4 czubate łyżki mąki żytniej pełnoziarnistej,
1/2 łyżeczki cukru,
1/3 łyżeczki soli.

Wszystko razem połączyć i odstawić na 10 minut. Ciasto powinno mieć konsystencję średnio gęstej śmietany. Jak postoi, może wydawać się gęste, gdyż tak reaguje mąka pełnoziarnista w połączeniu z płynem. Lepiej nie rozcieńczać wtedy ciasta mlekiem czy wodą, gdyż może źle się smażyć (naleśniki mogą się rwać). Trzeba wyczuć odpowiednią gęstość :)
Naleśniki smażymy na średnim ogniu na lekko natłuszczonej patelni. Nie rumienimy ich zbyt mocno.

Sos pomidorowy:
ok. pół szklanki gęstego soku pomidorowego,
3 łyżki kwaśnej śmietany,
1 łyżka ziół prowansalskich,
1 większy ząbek czosnku przeciśniętego przez praskę,
pieprz, sól.

Wszystkie składniki połączyć razem i odstawić do lodówki na 10 minut.

Przygotować żółty ser: zetrzeć na grubej tarce lub pokroić w cienkie plastry.


Usmażone naleśniki układamy na lekko natłuszczonej formie, przekładamy je farszem jak ciasto. Mniej więcej w takiej kolejności:

naleśnik - farsz - sos pomidorowy - naleśnik - ser - naleśnik - farsz - sos pomidorowy - naleśnik ....... aż do końca.

Sos pomidorowy smarujemy niezbyt grubo. Ma być tylko dodatkiem.

Torcik przykrywamy szczelnie. (Ja owinęłam całość folią aluminiową.) Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni na około 20-25 minut.



Podajemy ze śmietaną lub keczupem, albo z dowolnym sosem. Zamiast farszu, z jakim ja przygotowałam ten torcik, można go zrobić z dowolnym mięsnym nadzieniem. To zależy tylko od Waszego smaku :)

Smacznego!
  • Disqus
  • Facebook

15

Kobiety w sieci pisze...

Op, całkiem fajnie, lubię takie jedzonka. I coś innego niż zawsze jakby nie patrzeć :)

Sylwia pisze...

Wygląda pysznie :) Uwielbiam naleśniki :)

Zwyczajna mama pisze...

o jakie pyszne cudeńko :) nigdy nie jadłam czegoś takiego, ale brzmi i wygląda zachęcająco ;)

Monika Miczek pisze...

pychotkaa

Kasia Cukier pisze...

wygląda wspaniale ;) uwielbiam takie torciki :) są takie podzielne i treściwe :)

Pani Swego Losu pisze...

ciekawe połączenie :)

Mogłabyś oddaj głos już ostatni raz pod obrazkiem?
http://misioweopowiesci.o2.pl/konkurs/wiosna-zgloszenie,286.html

Dziękuję :)

nashelly pisze...

Już od dawna miałam ochotę na taki torcik mięsny - muszę koniecznie wreszcie go zrobić. Na pewno smakuje pysznie. Pyszny farsz i naleśniki - cudo! Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl

Melania W pisze...

Świetny pomysł na obiad dla dużej rodzinki lub na przyjęcie gości :)

Zwyczajna mama pisze...

;)

Andrzej W pisze...

Trochę czasochłonne, ale wygląda apetycznie :)

nuneczka1991 pisze...

MUAHAHAHAHA, chyba mi podsunęłaś pomysł na tort dla mojego mężczyzny-żarłoka na urodziny XD

Jag Nie pisze...

o jejuuuuuu no to będziemy znowu gotować :)

4cholery / Cholera Naczelna pisze...

ja przepraszam, ale groszek... fuuu! ;)

robiłam tego typu "leniwca" swego czasu, ale u mnie zawsze wychodzi coś na kształt mięsnej lasagne pod toną sera ;)

Cholera Naczelna / 4cholery.blogspot.com

Małgorzata K pisze...

kochana, pewnie za dużo sosu dajesz :) i za dużo sera ;)

a groszek można dobie odpuścić przecież ;)

pani domu pisze...

Zrobię jutro..ile można ziemniory jeść :)
Tylko muszę.na naszą modłę trochę na pikantno zrobić :)

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl