×

Szybkie, zdrowe i smaczne czyli idealne śniadanie...dla łasucha

Poranek najczęściej kojarzy się z pośpiechem. Spieszymy się do pracy, do szkoły czy do innych obowiązków. A skoro przed nami dzień pełen wrażeń, to powinniśmy go rozpocząć od śniadania. Ale takiego porządnego, żeby dostarczyło nam sił do działania.
Ja jestem łasuchem i lubię na śniadanie zjeść coś słodkiego. Czasem zdarza mi się zgrzeszyć i schrupać wafelek czy pochłonąć baton... Dzisiaj jednak połączyłam przyjemne z pożytecznym. Zapraszam na moje słodkie śniadanko.




Do przygotowania jednego omletu potrzebujemy:
1 jajko,
szczypta soli
4-5 łyżek mleka,
2 płaskie łyżeczki mąki
masło do smażenia (na 1 jajko wystarczy 1 łyżeczka).

Do kubeczka wlać mleko, dodać sól i mąkę. Dokładnie rozmieszać, żeby nie było grudek. Wbić jajko i dobrze roztrzepać. Na patelni rozgrzać masło i wlać tak przygotowane jajko. Smażymy na średnim ogniu, żeby omlet nie przypalił się. Nie przewracamy na drugą stronę. Kiedy jajko zetnie się, wtedy na wierzchu rozsmarowujemy ulubiony dżem lub konfiturę, brzegi zakładamy do środka i zsuwamy na talerz. Ja użyłam najprostszej gruszki uduszonej we własnym soku z dodatkiem imbiru, którą przygotowałam jesienią i zawekowałam. Jeśli mamy kwaskowate nadzienie, wtedy możemy lekko posypać nasz omlet cukrem pudrem. 
Dwa, tak przygotowane omlety w zupełności zaspokajają mój głód :)





Jako deser proponuję cząstki pomarańczy i kawałki kiwi przyozdobione łyżką konfitury o dowolnym smaku.



Do takiego śniadania idealnie pasuje owocowa herbata, której nie słodzę ;)


Smacznego!


  • Disqus
  • Facebook

28

Jan Kowalski pisze...

Jak zwykle pięknie podane
ale przygotowac to
to
juz sie zmęczyłem;-)
Pozdrówki

nuneczka1991 pisze...

Wygląda mi to bardziej na naleśnik niż omlet :D
Może to dlatego, że u mnie w domu omlety mają grubość na 3 palce u dłoni i są bardzo puszyste w środku, natomiast naleśniki wyglądają właśnie jak ten na zdjęciu :D Ale nie wiem, może to jest jakaś inna nazwa dla naleśnika, nie chcę wyjść na czepialską (żeby nie było, to nie ma być żaden złośliwy docinek i nie chcę aby ten komentarz tak został odebrany;) ).

Małgorzata pisze...

Kochana, Ciebie nigdy nie posądziłabym o złośliwienie na moim blogu :)
Omlet, o jakim piszesz, to omlet biszkoptowy :) ja na słodko wolę takie cieniutkie :)

Małgorzata pisze...

jak już się zmęczyłeś, to przysiądź i poczęstuj się ;)

Blondineczka J pisze...

Ale mi narobilas smaka o tak poznej porze... Chyba wiem co Blondineczka bedzie jutro jadła na śniadanko :)

Małgorzata pisze...

zrób fotkę i podrzuć ;)

teenager ;) pisze...

naleśniki *-* uwielbiam !! idealny pomysł na śniadanie ;)

whiness pisze...

Śniadanie mistrza :) Po takim ma się naprawdę energię do pracy!

GrowingUp pisze...

Najlepsze;)

Agata G. pisze...

Pysznie. Też lubię śniadania na słodko. :)

Paula pisze...

Takim pysznościom, to nawet ja się nie oprę... (choć jestem na małej diecie) ;)

Melania W pisze...

Cudowny widok :) Chyba się wproszę do Ciebie na śniadanie :)

dream7 pisze...

Pychota :) Mi brakuje jeszcze bitej śmietany;)

Marzena Próchniak pisze...

Przepysznie wygląda, a jeszcze tak podane potęguje moją ochotę na śniadanko :)

Michałosia pisze...

oj takie śniadanko jak najbardziej dla mnie:-)

angelisia.k pisze...

Ale zgłodniałam!

Lusia pisze...

Tak wyglądające śniadanie to moje marzenie! Najchętniej gdy na dworze ciepło, a ja je jem na tarasie, dokoła drzewa i kwiaty...

A tak zadowalam się kubkiem kawy i widokiem laptopa:P

ps. przepiękne naczynia:)

Andrzej W pisze...

Smacznie i stylowo :)

ruda pisze...

Uwielbiam naleśniki, omlety, placuszki. Śniadanko wygląda wspaniale. I masz przepiękny serwis. Gdzie to można kupić?

Luka Li pisze...

Ja też chcę takie śniadanie:) Pozwoliłam sobie nominować Cię do Liebster blog: http://szalonapatelnia.blogspot.com/2013/04/liebster-blog-wyroznienie-od-orci.html , zapraszam do zabawy i pozdrawiam:)

czarnulka25kosmetyki pisze...

aaaaaa omlet :d

Aleks Seb pisze...

marzenie

Małgorzata pisze...

zapraszam :)

Małgorzata pisze...

też jesteś łasuch?
tylko pamiętaj: 10 minut w ustach, a potem całe życie w biodrach ;))))

Małgorzata pisze...

ja też czekam na czas, kiedy będę mogła zjeść śniadanie na powietrzu :)

serwis dostałam od babci, jest bardzo stary :)

Małgorzata pisze...

serwis jest u mnie od roku, nie pamiętam jak długo był u babci :) brakuje mi do niego misek, bo wytłukły się :)

Małgorzata pisze...

dziękuję za wyróżnienie :) postaram się nadgonić zaległości jak najszybciej :)

Magda pisze...

Marzę o takim śniadanku. Najchętniej prosto do łóżka :)

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl