×

Bułeczki maślane z twarożkiem ziołowym

Wiosna nadchodzi - tak mówią w telewizji ;) Grzebie się jednak, nie spieszy się jej wcale. Przeważnie o tej porze roku były już nowalijki. Od zaprzyjaźnionych działkowiczów można było dostać rzodkiewki, sałatę i szczypiorek. To nic, że spod folii, ważne, że świeże i bez chemii. Echhh...pomarzyć...
Typowo wiosenne śniadanie kojarzy mi się z twarożkiem i nowalijkami. Zdrowych nowalijek brak, więc trzeba wymyślić coś innego ;)
Bułeczki piekę raz na dwa - trzy dni. Przez taki czas zachowują świeżość i są smaczne. Nie trzeba robić tego codziennie. Do takiej bułeczki pasuje ziołowy twarożek. A zatem...zapraszam do stołu :)




Na bułeczki potrzebujemy:
ok. 40 dkg. mąki,
2 dkg drożdży,
szklanka mleka,
100 g. masła,
1/3 łyżeczki soli,
łyżka cukru.

Drożdże rozkruszyć do miseczki i zasypać cukrem. Po chwili drożdże same się rozpuszczą. Dolać ciepłe (nie gorące) mleko i wymieszać. Wsypać kilka łyżek mąki, wymieszać i odstawić przykryte ściereczką do wyrośnięcia. Następnie wsypać resztę mąki, sól oraz stopione i przestudzone masło. Zarobić ciasto, żeby było elastyczne i odchodziło od miski. W razie potrzeby podsypać mąką. Odstawić pod przykryciem do wyrośnięcia.
Kiedy już wyrośnie, podzielić ciasto na bułki.  Lekko spłaszczone ułożyć na blasze i włączyć piecyk. Zanim się nagrzeje, bułeczki podrosną trochę. Przed wstawieniem do pieczenia można posmarować je rozmąconym jajkiem. Pieczemy w temperaturze około 180 stopni przez kilkanaście minut - aż do pożądanego zrumienienia.

Bułeczki upieczone dnia poprzedniego, zabieramy się zatem za ziołowy twarożek, który będzie namiastką wiosennych nowalijek.


Składniki twarożku:
twaróg - dowolny, taki jak kto lubi, ja użyłam półtłustego "klinika",
jogurt naturalny,
koperek
szczypiorek lub drobno posiekana cebulka,
odrobina chrzanu,
sól i pieprz do smaku.

Twarożek rozgniatamy do pożądanej "grubości". Dodajemy jogurt, sól i pieprz do smaku - mieszamy. Na koniec dodajemy drobniutko posiekane zioła - w ilości jaka nam odpowiada. Wszystko mieszamy i nakładamy na bułeczki. Ja lubię ostrzejsze potrawy, więc posypałam je jeszcze zmielonymi płatkami chili. 



Udało mi się kupić dobre (choć szklarniowe) ogórki. Idealnie pasują do mojego twarożku :)
Smacznego!

  • Disqus
  • Facebook

12

czarnulka25kosmetyki pisze...

moje guru :D
już głodna jestem

Marzena Próchniak pisze...

U Ciebie wszystko wygląda tak smacznie :) Uwielbiam bułeczki i chleb pieczone w domu :)

KosmetyczkaAni pisze...

Już wiem co zjem na kolację :)

ruda pisze...

Ale mam na nie ochotę!

Anula pisze...

Podziwiam jak chce Ci się piec takie bułeczki:) Z takim twarożkiem zjem dwie

Lenka Niki pisze...

Ale pyszności:D

Aleks Seb pisze...

Pysznie, twarożek zrobię, ale bułeczek nie, jeszcze nigdy nie wyszło mi nic z drożdżami :D

Sylwia S pisze...

Wygladaja bardzo smakowicie:-) Ja pieke dzis chlebek...:-)

Małgorzata pisze...

dziewczyny, częstujcie się ;)
serdecznie dziękuję Wam za ciepłe słowa :)

Kasia Cukier pisze...

Pyszne bułeczki :P i ja się jedną częstuję ;)

liloo_liloo pisze...

ja tam bułki nie zabieram - biorę przepis na bułeczki ;) Dzięki :):):)

Andrzej W pisze...

Pyszności

Prześlij komentarz






Wszystkie zdjęcia i teksty na tym blogu objęte są prawami autorskimi. Zgodnie z Ustawą o prawach autorskich kopiowanie, przedruk, rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora jest zabronione. Baner i personalizacja szablonu autorstwa firmy Karografia.pl